Burger King uderza w konkurencję... parówkami. Ambasadorem "dobrej zmiany" po amerykańsku Snoop Dogg

Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się dość nietypowy. Burger King chce wprowadzić do swojej oferty w USA hot dogi. Sieć przekonuje, że to najbardziej oczywista i konieczna zmiana w historii firmy. Pozwoli zrzucić McDonald's z pozycji lidera, czy stanie gigantowi parówką w gardle?
Mimo przejściowych problemów - finansowych zawirowań, pracowników domagających się podwyżek czy mody na zdrowe odżywianie - McDonald's wciąż jest w Stanach niekwestionowanych królem szybkich hamburgerów. Po piętach od lat depcze mu Burger King.

Pierwsza restauracja Burger King została otwarta w 1953 r. w Miami, na Florydzie. To o 13 lat później niż konkurent, bo pierwszy "Mac" powstał w 1940 r. w San Bernardino w Kalifornii. Dziś sieć Burger King obejmuje ponad 11,5 tys. restauracji w ponad 73 krajach na całym świecie, ale od lat jest "numerem 2" i przegrywa ze starszym konkurentem.

Snoop Dogg pokaże, jak obchodzić się z parówką

Ale niedługo ma się to zmienić. Od 23 lutego sieć wprowadza do swojego menu hot dogi. Już teraz szkoli pracowników, w jaki sposób przygotowywać nowe pozycje w menu - klasycznego hot doga z musztardą, keczupem, cebulą i przyprawami i wersję z serem i chili, na ostro.

Ambasadorem i "instruktorem" został legendarny raper Snoop Dogg, ostatnio znany także jako Snoop Lion. W sieci znalazły się już oczywiście filmy, na których Snoop opowiada o "Grilled dogach". Materiał opisany jest jako "tylko do użytku wewnątrz firmy", wygląda jednak na sprytną reklamę.





Nowy produkt dostępny będzie najpierw w USA, gdzie Burger King ma ponad 7 150 restauracji. Jeśli plany właścicieli się powiodą i sprzedaż wzrośnie, trafi także do innych lokali, również w Polsce.

Hot dog King?

Skąd pomysł na parówki? Burger King nie będzie musiał daleko szukać dostawcy. Weźmie je od Heinza, firmy znanej głównie z produkcji keczupu. Ten także przyda się w nowym menu.

W ubiegłym roku koncern HJ Heinz oficjalnie zakończył przejęcie rynkowego rywala Kraft Foods Group. W ten sposób powstała The Kraft Heinz Company - trzeci co do wielkości producent żywności i napojów w Ameryce Północnej i piątą pod względem wielkości tego typu spółka na świecie. Jej roczne przychody szacowane są na ok. 28 mld USD. Właścicielami 51 proc. udziałów koncernu Kraft Heinz są Berkshire Hathaway związana z Warrenem Buffetem i brazylijska firma inwestycyjna 3G Capital, które wspólnie kupiły Heinza w 2013 roku. Dziś kontrolują sześć z 11 miejsc w radzie nadzorczej Kraft Heinz Company, w tym jedno dla prezesa Berkshire - Warrena Buffetta.

3G Capital ma także udziały w Burger Kingu, więc wszystko zostanie w rodzinie. Marki spod jednej egidy postanowiły po prostu połączyć siły i zawojować rynek.

Myślicie, że Burger King podbije podniebienia Amerykanów parówkami i "Grilled dogi" dotrą także do nas?