Eksperci: "Ropa będzie tanieć, ale nie liczcie na obniżki cen paliwa na stacjach". Dlaczego? Wyjaśniamy

Rekordowe wydobycie ropy w Arabii Saudyjskiej i możliwość powrotu na rynek paliw z Iranu - to wszystko sprawia, że ropa nadal będzie tanieć. Eksperci pytani przez nas o ceny na stacjach mówią jednak wprost: Obniżek cen nie będzie.
Tak taniej ropy nie było od lat. Surowiec - mniej więcej od połowy września ub. roku - kosztuje poniżej 100 dol. za baryłkę, a od końca grudnia ceny utrzymują się poniżej 60 dol. za baryłkę, tylko kilkukrotnie przekraczając ten poziom. Tania ropa to dobra wiadomość przede wszystkim dla kierowców, ponieważ dzięki temu po prostu tankują taniej. Trudno zresztą tego nie zauważyć - jeszcze rok temu ceny przekraczały 5,50 zł za litr paliwa, czasem dochodziły do 6 zł. Obecnie zaś oscylują w okolicach 4,60-4,70 zł za litr i wiele wskazuje, że potrwa to jeszcze jakiś czas.

Szansa na dalsze obniżki?

Po pierwsze, udało się dojść do wstępnego porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego, i jeżeli doprowadzi to do zniesienia sankcji ekonomicznych nałożonych na to państwo, a Iran wróci na rynek ropy, to możemy się spodziewać dalszych spadków cen tego surowca. Według szacunków amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej oznaczałoby to spadek cen ropy o kolejne 15 dol. na baryłce. Oczywiście do tego jeszcze długa droga i zdaniem części ekspertów nie stanie się to wcześniej niż w 2016 r.

Po drugie, za dalszym spadkiem cen - a przynajmniej za ich utrzymaniem na niskich poziomach - przemawia rekordowe wydobycie jednego z czołowych producentów ropy na świecie - Arabii Saudyjskiej, która w marcu osiągnęła poziom 10,3 mln baryłek na dobę. Zresztą Saudyjczycy już pod koniec grudnia ub. roku zapowiedzieli, że nie zamierzają ograniczać wydobycia. Co więcej, saudyjski minister w jasny sposób dał wyraz temu, co sądzi o kolejnych obniżkach cen surowca. - Nie obchodzi mnie, czy cena ropy spadnie do 60, 50, 40 czy 20 dol. za baryłkę. Nie rusza mnie to - mówił w wywiadzie dla magazynu "Middle East Economic Survey".

Przyczyny spadków

- Głównym powodem spadków na światowych rynkach jest przede wszystkim połączenie dwóch czynników - rewolucji łupkowej w USA, która doprowadziła do znacznego wzrostu produkcji w tym kraju, oraz spekulacyjnego charakteru rynku ropy - tłumaczy ekspert rynku paliwowego Andrzej Szczęśniak. Jak tłumaczy, nadpodaż wystraszyła inwestorów, którzy masowo zaczęli wycofywać swoje pieniądze z tego rynku.

Nieoficjalnie mówi się także, że obniżka cen ropy jest bronią wymierzoną przeciwko Rosji. Według części komentatorów jest to powtórka z lat 80., kiedy USA przy pomocy Arabii Saudyjskiej manipulowały cenami, aby uderzyć w gospodarkę Związku Radzieckiego. Wówczas w bardzo krótkim czasie Saudowie zwiększyli wydobycie pięciokrotnie, doprowadzając tym samym do spadku ceny baryłki ropy z 35 do 10 dol. A to doprowadziło do zapaści gospodarczej w ZSRR, która głównie opierała się właśnie na zyskach z handlu czarnym złotem.

Dlaczego nie będzie obniżek na stacjach?

Mimo dalszego wzrostu produkcji i potencjalnego powrotu Iranu do handlu ropą eksperci zgodnie twierdzą, że nie ma co liczyć na dalsze obniżki cen. - Ceny ropy to tylko jeden z elementów ceny końcowej na stacjach - mówi Cieślak. - Tańsza ropa w dolarach nie oznacza tańszej ropy dla klientów w Polsce. Ceny ropy zaczęły spadać w połowie lipca ub. roku z ponad 100 dol. za baryłkę. Wtedy za dolara płaciliśmy niewiele ponad 3 zł, dziś amerykańska waluta kosztuje ok. 3,70 zł. Właśnie dlatego, choć notowania ropy spadają, nie przekłada się to na niższe ceny dla klientów stacji benzynowych - dodaje.

Ponad połowa ceny benzyny w naszym kraju to obciążenia podatkowe. - Opłata paliwowa i akcyza są wyrażone kwotowo i nie zależą od tego, czy ropa kosztuje 50 czy 100 dol., te obciążenia są takie same, dlatego nie można oczekiwać, ze 50-proc. spadki ceny ropy, przełożą się na taki sam spadek cen na stacjach.

- To nie jest tak, że firmy odbijają sobie teraz niskie marże - cena benzyny w hurcie w tej chwili to ok. 3,70. Po dodaniu podatku VAT mamy już 4,55 zł, a trzeba przecież dodać do tego koszty transportu, logistyki itp. - mówi Cieślak.

Nie ma zatem co liczyć na tańsze tankowanie, a przynajmniej w najbliższym czasie. Jednak w porównaniu z cenami sprzed roku i tak w portfelach polskich kierowców pozostanie więcej pieniędzy.

POLUB NAS


Więcej o:
Komentarze (72)
Eksperci: "Ropa będzie tanieć, ale nie liczcie na obniżki cen paliwa na stacjach". Dlaczego? Wyjaśniamy
Zaloguj się
  • takaprawda2014

    Oceniono 371 razy 357

    Ropa tanieje to nie liczcie na obniżki bo ropa jest tylko jednym z wielu składników ceny. Ropa drożeje to cena idzie w górę natychmiast. Złodziejstwo w czystej postaci.

  • cillian1

    Oceniono 184 razy 176

    ropa drożeje - podwyżka w dzień po.
    Ropa tanieje - "nie liczcie na obniżki"

    Może to wyjaśnijcie.
    :)

  • kermit60

    Oceniono 153 razy 139

    Nie spina się budżet Szczurkowi ot i cała prawda.Osłabi się złotówkę i dale będziemy tankować po 4,9 zł.

  • zbycho52

    Oceniono 137 razy 121

    To niech mi Cieslak wytlumaczy dlaczego jak barylko roche zdrozeje,ale dolar spada to podwyzsza sie cene paliwa,dlaczego paliwo o godz.8 ranoa kosztuje inaczej niz paliwo o godz.20 przeciez to jest caly czas te same paliwo,zakupione po tej samej cenie.Bzdury opowiada facet i mysli,ze ludzie sa tak durni i w te jego bzdety wierza.

  • maksimum

    Oceniono 148 razy 114

    W Polsce benzyna jest po 4,60 za litr a w USA po 2 doll za gallon,czyli po 7,40 za 3,78 litra,czyli po 1,95 zl/litr.
    Ale gdyby w USA dopuscic PO do wladzy,to ceny by sie wyrownaly.

    www.newjerseygasprices.com/Elizabeth/index.aspx

  • atr8

    Oceniono 115 razy 97

    Od zawsze wiadomo było, że wysokie ceny paliwa, to wynik rozboju podatkowego "naszego" państwa. Po co się trudzić jakimiś reformami, jak tutaj kasa sama wpada do budżetu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX