Tani nocleg w Polsce czy wakacje za granicą? Czym się kierować? "Jest kilka trików" [MAMY CENY]

Tani nocleg w Polsce jest niemożliwy? Trzeba dobrze poszukać. Utarło się, że to zagranica jest tańsza niż wakacje nad Bałtykiem. Ile w tym prawdy? Sprawdzamy oferty tanich hoteli nad Wisłą i w ulubionych europejskich kurortach Polaków.
- Tani nocleg nie dotyczy wycieczek zorganizowanych. To samo zło. Są drogie i ciężko pogodzić terminy. Najlepiej poświęcić dosłownie godzinkę więcej czasu i samemu sprawdzić tanie dojazdy i hotele - mówi nam zapalona podróżniczka Alicja z Łodzi, która w tym roku zorganizowała sobie ze znajomymi kilka tanich wyjazdów. Teraz szykuje się na kolejny. - Tym razem Turcja i to w samym środku sezonu. Koszt? Na osobę nie większy niż 800 zł na tydzień. Ze wszystkim. Jak to zrobiłam? Jest kilka trików - uśmiecha się.

Tani dojazd. Jak szukać?

Zacznijmy od Polski. Obiegowa opinia o wakacjach nad Bałtykiem jest z grubsza prawdziwa. Jest drogo i nie ma gwarancji pogody. Jednak sama podróż nad polskie morze oraz nocleg nie muszą spustoszyć naszego budżetu.

Zacznijmy od dojazdu. Jeśli wybieramy się na odpoczynek w dwie osoby i chcemy zaoszczędzić, mamy kilka opcji. Podróż pociągiem z Poznania do np. Władysławowa to koszt powyżej 70 zł od osoby. Drogo? Owszem, ale są inne opcje.

Ostatnio Polskibus.com przeprowadził ofensywę cenową, kusząc podróżnych biletem z Warszawy do Krakowa za 9 zł. Jednak firma także w przypadku wakacyjnych kierunków ma ciekawą ofertę przejazdów. Za bilet z 3-tygodniowym wyprzedzeniem z Poznania do Gdańska zapłacimy ok. 35 zł. Z Gdańska do Władysławowa lub Jastrzębiej Góry zapłacimy już tylko kilka złotych PKS-em. Oszczędzamy przynajmniej ok. 30 zł.

Autokary to jednak nie wszystko. Jeśli zależy nam, żeby przygodę zacząć już od samego wejścia do auta, możemy zdecydować się na carpooling, czyli wspólne podwożenie się samochodami. Jest kilka serwisów, za pomocą których ludzie oferują swój przejazd. Wśród najpopularniejszych znajdziemy: carpooling.pl, blablacar.pl, taniprzejazd.pl czy otodojazd.pl. Ceny są bardzo atrakcyjne. Za podróż z Gorzowa Wielkopolskiego do Jastrzębiej Góry zapłacimy ok. 40 zł, a z Włocławka do Jarosławia ok. 45 zł. W ten sposób możemy zwiedzić Polskę wzdłuż i wszerz.

Kiedy w podróż zabieramy większą liczbę osób, możemy skorzystać z kolejnej opcji. - Podróże po Polsce są coraz tańsze. Nawet jeśli sami nie mamy samochodu, a podróżujemy większą paczką, możemy go wynająć. Nie chodzi mi o profesjonalne firmy zajmujące się najmem aut. One są zazwyczaj drogie. Jest kilka stron na internecie, dzięki którym możemy wynająć samochód od prywatnej osoby, która akurat go nie używa. Ceny zaczynają się już od 20 zł za dzień - tłumaczy Alicja. Jedną z takich stron jest np. serwis wolneauto.pl, w którym zwykli ludzie wypożyczają na pewien czas swoje prywatne auta chętnym. Ceny rzeczywiście nie są wygórowane. Opla Tigre możemy wynająć za 130 zł na tydzień, wpłacając 200 zł kaucji.

Tani nocleg nie musi być udręką

Przejdźmy do rzeczy najważniejszej - noclegu. Zwolennicy hoteli i pensjonatów mogą skorzystać z niezliczonej liczby wyszukiwarek tanich noclegów. - Polecam jedną z najlepszych tego typu baz, czyli aplikację Tripadvisor czy stronę booking.com. Znajdziemy tam bez problemu pokój dwuosobowy nad polskim morzem za 100 zł za dobę. Oczywiście bez wyżywienia - mówi Alicja.

Sprawdzamy. Na stronie booking.com za 980 zł w Łebie, w samym szczycie sezonu (od 1.08. do 8.08), możemy spędzić 7 nocy bez wyżywienia w Pensjonacie Elżbieta. W ofercie znajdziemy bezpłatne wi-fi, płaski telewizor i możliwość konfiguracji łóżek - dwa osobne lub jedno wspólne. A co z Mielnem? Tutaj ceny są podobne. Najtańszy pensjonat Domek w Kratkę jest o 210 zł tańszy niż w Łebie i kosztuje 770 zł. Kołobrzeg jest już znacznie droższy. Tam ceny wahają się od 1200 do nawet 6 tys. zł za tydzień urlopu.

Ciekawą opcją spędzenia noclegu może być portal Airbnb, który staje się powoli światowym hitem. Branża hotelarska trzęsie się w posadach na myśl o amerykańskim start-upie. Dlaczego? Firma zdobywa uznanie wśród klientów dzięki niskim cenom oraz niecodziennym ofertom spędzenia nocy. Rewolucyjność polega na tym, że oferty wynajmu, czy to mieszkania, czy pokoju mogą składać zwykli ludzie. Wystarczy prosta rejestracja w systemie.

Dzięki portalowi znajdziemy prywatny pokój dla dwóch osób na gdańskiej starówce za mniej niż 100 zł. W Sztutowie niedaleko Zalewu Wiślanego, możemy natrafić z kolei na dom pana Andrzeja, który wynajmie nam pokój dwu- lub trzyosobowy z prywatną łazienką za 101 zł na noc. W domu bez problemu będziemy mogli skorzystać z pralki, suszarki i kuchni. Jeszcze nam mało? - Gwarantuję altanę ogrodową, plac zabaw dla dzieci, grill i miejsca parkingowe na posesji - zachwala swoją ofertę właściciel.

Zagranica w najlepszej cenie

Nie każdy jednak ma czas i chęć na przeszukiwanie internetu w celu znalezienia najtańszych ofert. - Dla osób, które chcą mieć wszystko załatwione za pomocą kilku kliknięć myszką, polecam strony typu fly4free.pl, lastminuter.com, mlecznepodroze.pl. Warto polubić je na Facebooku. Co kilka godzin wrzucają najciekawsze oferty podróży. Zazwyczaj zagranicznych - mówi Alicja.

O czym w przypadku takich stron musimy pamiętać? W takich potalach promowana jest przede wszystkim spontaniczność decyzji. Dana oferta jest aktualna tylko przez kilka godzin, dopóki nie zostanie wykupiona przez podróżnych, a chętnych jest sporo. - Piękne plaże Fuerteventury, jednej z Wysp Kanaryjskich, czekają. Przeloty z Warszawy (Modlin) oraz 7 noclegów w willi z prywatnym basenem za jedyne 747 PLN! Cena za osobę przy 4 w podróży. Lecimy w listopadzie, wracamy w grudniu - brzmi jedno z ogłoszeń.

Są też bardziej odległe miejsca. - Indonezja (Bali), 5* hotel ze śniadaniami na dwa tygodnie za 3512 zł - brzmi jedno z nich. Po wejściu na stronę, dowiadujemy się, że przelot jest z Pragi, a w ofertę wliczone są śniadania. Czy taki sposób rezerwacji jest opłacalny? - Tak. Pod jednym warunkiem. Masz na tyle dobrego szefa, że dostaniesz wolne z dnia na dzień, bo często są to oferty last minute albo dopasujesz się do promocji, jaka akurat jest w czasie twojego urlopu. Tylko wtedy musisz zacisnąć zęby, jeśli marzyłeś wyjechać do Grecji, a akurat tani wyjazd trafia się do Hiszpanii czy Portugalii. Innych wad nie widzę - wyjaśnia Alicja.

Wycieczki zorganizowane

Tradycjonaliści, którzy kupują wycieczki zorganizowane i chcą mieć wszystko podsunięte pod nos, również znajdą coś dla siebie. Bardzo pomocne okażą się takie portale jak np. wakacje.pl czy travelone.pl. Chcemy polecieć na grecką wyspę Rodos? Nie ma problemu. Możemy zarezerwować wylot z 4-dniowym wyprzedzeniem, hotel ze śniadaniami za 750 zł od osoby na tydzień. A są i tańsze ogłoszenia.

Majorka to już koszt ok. 1000 zł od osoby na 7 dni. Wyloty w październiku. Z wyżywieniem jest drożej. Za tydzień noclegu w pokoju dwuosobowym na tej hiszpańskiej wyspie z all-inclusive będziemy musieli zapłacić już 1600 zł. Dojazd własny.

Czy obiegowa opinia o drogiej Polsce na wakacje jest słuszna? - Z jednej strony nie. Jeśli jedziemy większą liczbą osób, bez problemu znajdziemy nad polskim morzem lub w górach apartament w dobrej cenie. Gorzej robi się, kiedy szukamy hoteli z prawdziwego zdarzenia. Wtedy ceny potrafią przebić te francuskie lub włoskie. A na Południu mamy pewność, że temperatura w lato będzie wysoka - podsumowuje Alicja. - Teraz podróżowanie naprawdę staje się coraz tańsze. Wystarczy włączyć swój komputer. Odpalić internet i poszukać. Po paru chwilach możemy mieć tygodniową rezerwację u sympatycznego Włocha na Sycylii w cenie kilku nocy w łódzkim hotelu. Opłaca się prawda? - konkluduje.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Więcej o: