Ranking kont oszczędnościowych i lokat bankowych. Getin i BOŚ Bank na czele, ale nadchodzi Raiffeisen Polbank

Getin Bank i BOŚ Bank płacą 4 proc. od niewielkich sum zgromadzonych na koncie oszczędnościowym. Od października tę ofertę przebije Raiffeisen Polbank.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



2,5 proc. w skali roku to najwyższe oprocentowanie, jakie można obecnie znaleźć w stałych cennikach kont oszczędnościowych. Na szczęście w wielu bankach stały cennik jest tylko punktem wyjścia do regularnie powtarzanych promocji, a w nich stawki są już znacznie przyjemniejsze.

I tak 4 proc., choć od niewielkich sum i po spełnieniu dodatkowych warunków, można uzyskać w BOŚ Banku i w Getin Banku. 3,5 proc. w skali roku płaci Orange Finanse, jednak tylko nowym klientom i tylko za pierwsze 10 tys. zł zdeponowane na rachunku. Dysponujący poważniejszymi kwotami mogą je ulokować na 3 proc. w skali roku m.in. w Banku Smart, Banku Millennium, BIZ Banku czy Idea Banku (choć tu dopiero po spełnieniu dodatkowych warunków - bank określa, w jakim tempie ma się zwiększać saldo oszczędności na rachunku). Więcej informacji o tych ofertach można znaleźć w naszym rankingu kont oszczędnościowych. Jednak zastrzegamy, że już od 7 września to zestawienie nieco się zdezaktualizuje. Wtedy swój nowy produkt zaprezentuje Raiffeisen Polbank. Regulamin promocji towarzyszącej premierze rachunku Wymarzony cel jest mocno skomplikowany, ale warto się przedrzeć przez jego zapisy, bo nagrodą jest możliwość korzystnego ulokowania nawet wysokich kwot. Uwaga! Prawo do skorzystania z tej oferty trzeba sobie zarezerwować "w przedsprzedaży". 

Podstawowa stawka oprocentowania na rachunku Wymarzony cel będzie równa stopie referencyjnej NBP. To obecnie 1,5 proc. w skali roku, czyli niewiele. Po spełnieniu dodatkowych warunków (brak wypłat, systematyczne zwiększanie stanu oszczędności) będzie ją można podbić do poziomu 2 proc., czyli wciąż dość przeciętnego. Ale to nie koniec możliwości. Ci, którzy jeszcze przed premierą produktu (a więc do 6 września włącznie) wypełnią przygotowaną przez bank ankietę, a następnie otworzą rachunek, przejściowo będą zarabiać nawet 3 proc. (we wrześniu) i 4 proc. (od października do grudnia), choć nadwyżka odsetek ponad standardową stawkę zostanie wypłacona dopiero w połowie stycznia przyszłego roku. Co ważne, w regulaminie ani w cenniku nie ma żadnego zapisu ograniczającego saldo rachunku objęte promocją - po spełnieniu wszystkich warunków można więc będzie otrzymać 4 proc. od dowolnie wysokiej kwoty. Pułapek w tej ofercie nie widać, pewną niedogodnością jest tylko to, że od zainteresowanych oszczędzaniem na preferencyjnych warunkach bank zażąda posiadania lub otwarcia konta osobistego. Ale i tak do końca roku będzie to prawdopodobnie najlepszy produkt do pomnażania oszczędności. Dopiero w styczniu trzeba się będzie rozejrzeć za inną promocją. 

Tak dobrych okazji nie widać w kategorii lokat terminowych. Zauważalnie więcej niż 3 proc. w skali roku można zyskać wyłącznie na "lokatach powitalnych", które mają wiele wad - są oferowane tylko nowym klientom, w dodatku z zastrzeżeniem, że można z nich skorzystać jedynie raz i wpłacić na depozyt niewielką kwotę (górną granicą jest najczęściej 10 tys. zł). Tam gdzie takich ograniczeń nie ma, oprocentowanie jest już znacznie niższe. Więcej informacji na ten temat - w naszym rankingu lokat bankowych

Co zaskakujące, całkiem niezłym sposobem pomnażania niewielkich kwot może się okazać trzymanie ich na zwykłym ROR. Choć normą są dziś konta osobiste z oprocentowaniem 0,0 proc., 0,01 proc. czy w najlepszym razie 0,1 proc., to na rynku można znaleźć i takie, gdzie po spełnieniu dodatkowych warunków stawki stają się godne uwagi. I tak T-Mobile Usługi Bankowe płaci 3 proc. za kwoty do 5 tys. zł deponowane na ROR, o ile tylko klient otrzymuje na ten rachunek wynagrodzenie, rentę lub emeryturę. W promocji dla nowych klientów, zorganizowanej przez BGŻ BNP Paribas, przelewanie wynagrodzenia na konto jest nagradzane jeszcze wyższymi odsetkami. Bank płaci 4 proc. od salda nieprzekraczającego wysokości wpływającej pensji (nie wyższego niż 5 tys. zł), a z oferty można korzystać przez 12 miesięcy od otwarcia rachunku. Również 4 proc., ale tylko od kwoty 3 tys. zł i tylko do końca 2015 r., można otrzymywać w Eurobanku. Tu warunkiem jest posiadanie droższego konta prestige i podobnie jak u konkurentów przelewanie na rachunek wynagrodzenia, renty lub emerytury. Niewielkie limity kwotowe każą traktować te produkty nie jako zamienniki, tylko raczej wartościowe dodatki do kont oszczędnościowych.



Więcej o: