Komentarze (130)
Chciał w Kruku reklamować pierścionek. Nie mógł, bo pracownica zabrała mu paragon. Co na to firma?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • klm747

    Oceniono 2 razy 2

    ta firma znana jest z produkcji tandety i olewania klientów...

  • globalne.ocieplenie

    Oceniono 4 razy 2

    Naprawdę nie wiem, czy osoby opisujące przychylnie rozpatrzone reklamacje robią dobrą reklamę firmie KRUK:)

    Cytuję: "akurat wczoraj byłam w Kruku z reklamacją, oczywiście w innym salonie niż kupowałam biżuterię, Pani bez problemu przyjęła reklamację obecnie czekam na jej rozpatrzenie"
    albo: "A ja jestem zadowolona z obsługi W.Kruk.
    Przed świętami kupiłam w salonie Kruk dwie srebrne bransoletki z małymi wisiorkami. Najpierw odpadł jeden wisiorek - od razu zareklamowałam bransoletkę, w drugiej wisiorek odpadł w trakcie czekania na powrót z reklamacji pierwszej bransoletki, tego wisiorka już się nie udało odnaleźć, więc nie wiedziałam czy reklamacja zostanie rozpatrzona. Ale została. Obie rozpatrzono pozytywnie. Pozdrawiam Panie z salonu Kruk w Alejach Jerozolimskich."

    Wow. Kupiła Pani dwie bransoletki, obie się popsuły wciągu dwóch tygodni, a Pani chwali Kruka, że uznał reklamację i jest zadowolona:)))

  • rodak_z_perth

    Oceniono 4 razy 2

    „Przykro nam - przepraszamy Ciebie i Twoją Małżonkę”
    i na Ty zdazyli przejsc.
    Czyzby w Polsce w oficjalnej korespondencji przestaje sie korzystac ze zwrotow grzecznosciowych i od razu przechodzi sie na Ty?
    Nawet w UK gdzie zazwyczaj uzywa sie bezposredniego zwrotu "you" obsluga klienta pyta czy moze mowic po imieniu i nigdy nie pozwoli sobie na przejscie na Ty bez zgody rozmowcy.

  • Katherina 1986

    Oceniono 2 razy 2

    szkoda, że pan Przemek nie wie, że W, Kruk to już nie jest firma pana Kruka i to od dawna. Pan Kruk teraz działa z córką - Anią Kruk.

  • poohenobi

    Oceniono 2 razy 2

    Przykre. Dwa lata temu kupiłem tam srebrne kolczyki dla żony. Po dwóch tygodniach "srebro" się wytarło i zobaczyłem coś na kształt posrebrzanego mosiądzu. Mogłem odżałować bo drogie to nie było ale dla zasady zareklamowałem. Po wielkich fochach wysłano do złotnika z prośbą o ekspertyzę. Po dwóch tygodniach dostałem zwrot pieniędzy, a kiedy zapytałem się co stwierdził złotnik to była cisza. Odradzam zakupy i od tego czasu omijam salony Kruk szerokim łukiem.

  • zenith700

    Oceniono 4 razy 2

    Ludzie! Po co sobie samemu komplikować życie?!? Dla mnie oczywiste jest kopiowanie/fotografowanie paragonu chociażby dlatego, że są one z reguły na papierze termicznym na którym wydruk blaknie po pewnym czasie...

  • bartek8241

    Oceniono 4 razy 2

    Kruk krukowi oka nie wykruka

  • drzejms-buond

    Oceniono 6 razy 2

    O! "NIE DA SIĘ" Podobnie jak nie da się zmienić układu wątków na forach Gazeta.pl.
    A teraz prosimy uprzejmie Gazetę.pl o zajęcie się firmą FARMIO
    -według Wirtualnej( wczorajszy artykuł) jajca reklamowane jako NIE GMO nie są NIE GMO, tylko takie same jak inne. Zastanawia mnie, jak i kto tu kłamie? Wirtualna czy Farmio? Bo jak to jest możliwe, że w kraju w którym obowiązują pewne normy "NIE DA SIĘ" jest równoznaczne z rozwojem firm i upadkiem zaufania społecznego?

  • fallenka

    Oceniono 2 razy 2

    akurat wczoraj byłam w Kruku z reklamacją, oczywiście w innym salonie niż kupowałam biżuterię, Pani bez problemu przyjęła reklamację obecnie czekam na jej rozpatrzenie

    myślę że to po prostu był problem pracowników na których trafili ci państwo

  • roland garros

    Oceniono 1 raz 1

    kupiłem pierścionek w firmie Kruk, po obejrzeniu go w domu okazało się , że w miejscu wybicia próby jest pęknięty. Firma uznała reklamację i zalutowała pęknięcie razem z próbą. Na skutek drugiej reklamacji wymieniła go na taki sam.

  • Kasia Staszewska

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystkie produkty w sklepie Kruka czy Apartu są dużo droższe niż u zwykłego jubilera, a co rusz słyszę o problemach z reklamacjami. Toż to jakaś paranoja. Moja bransoletka dwa tygodnie po świętach tez juz się troszkę rozwalila. Kupiona u Kruka. No cóż... Jakby mąż za nią zapłacił 50 zł to może człowiek by tak nie żałował, a tak...

  • Ewa Peta

    Oceniono 1 raz 1

    nie lubię w. kruk w ich salonach czuje się jak intruz... czekam tylko jak ekspedientka zapyta mnie "czego?"

  • roman.kan

    Oceniono 3 razy 1

    Zapamiętać: nie kupować nic w Kruku.

  • Dariusz Koszkul

    Oceniono 1 raz 1

    a nie mozna bylo isc normalnie do zlotnika i zamowic to co sie chce a nie kupowac w kiepskiej sieciówce.

  • Artur Melka

    Oceniono 1 raz 1

    Jubilerstwo to szlachetny przemysł i znikający zawód a firmy takie jak K...K czy A....tprofanuja te dziedzinę złota nie da się kupić lepszego czy gorszego w tej samej próbie A kupując w tych wielkich firmach na pewno jakość nie odwzorowuje ceny gdyż bizuteria jest wykonywana maszynowo i nikt tam nie ma takiego pojęcia jak o biżuterii jak doświadczony jubiler więc zachęcam do kupowania u prawdziwych jubilerow dla których biżuteria to nie tylko sposób na życie ale też pasją ...U nas wszystko się da

  • yslsl

    Oceniono 1 raz 1

    Swoją drogą, jak tu czytam komentarze i główna historię, co za żenująca jakość!!! Mam pierścionek po prababci, wciąż wszystkie kamienie się trzymają a przeżył dwie wojny, pożar i zapewne parę innych nieprzyjemnych wypadków (byłam na wycenie u jubilera i mam to opisane), stan jest nienaruszony, pierścionek nigdy nienaprawiany, wszystkie 9 kamieni jest. Osobiście kupuję biżuterię tylko prywatnie u renomowanych niesieciowych jubilerów. Obsługa klienta i jakość towaru nie do porównania.

  • bartekjamajka

    Oceniono 1 raz 1

    4 RP = 2ga Białoruś !! do kołchozów nieroby ...

  • bbasic

    Oceniono 3 razy 1

    Ta tez kupiłam pierścionek KRUK 'a i po 2 latach wypadła cyrkonia. Paragon już dawno wyblaknął, a Pan w salonie również powiedział, ze 'nie da się' uzupełnić i mam sobie iść do jubilera :o !

  • babazygmunta

    Oceniono 1 raz 1

    Dwa lata temu kupiłam w Kruku pierścionek. Po kilku miesiącach przy oczku popękala obrączka, pierścionek nie nadawał się do użytku. Reklamowałam.
    Efekt?
    Dowiedziałam się, że to moja wina i za naprawę zażądano pieniędzy. Zapłaciłam, kartę lojalnościowa wyrzuciłam i nigdy więcej nic tam nie kupię.
    Mój znajomy jubiler stwierdził, że to nie mialo prawa się trzymać, bo przeczy wszelkim zasadom wytrzymałości materiałów i zasadom konstrukcji. Bubel i tyle.
    Informuje, ze nie jestem kamieniarzem i nie przujmie fizycznie. Biżuterii mam sporo i feralny pierścionek zlozylam tylko kilka razy.
    Przed Krukiem ostrzegam, bo drogie, nieoryginalne i na dodatek badziewie okrutne.

  • liwia9

    Oceniono 3 razy 1

    Oj tam paragon i tak nie uwzględnią Panu tej reklamacji Ja z Krukiem też miałam przejścia Kupiłam pierścionek z podobnymi małymi cyrkoniami i tak po ok dwóch tygodniach wypadła mi cyrkonia Poszłam zareklamować pierścionek i co się dowiedziałam ,że żle go użytkowałam i że to nie podlega reklamacji :( Zaproponowano mi odpłatną naprawę za 70 zł Co miałam zrobić Zdecydowałam się .Niestety inny kamień zaraz po naprawie też wypadł i jak mam naprawiać znów za 70 zł to troche mi się nie uśmiecha bo zaraz koszty naprawy przewyższą koszty pierścionka A tych cyrkonii troche jest Także omijam KRUKA z daleka i wiem że już tam zakupów nie zrobię. Taka polityka i dbałość o klienta :(

  • Iza S

    Oceniono 1 raz 1

    A ja te same odczucia mam do firmy Apart. Niemiła obsługa, wredne spojrzenia i szydercze uśmiechy, do tego drożyzna i liche produkty :) Reklamowałam u nich srebrną bransoletkę, której ogniwa wygięły się po miesiącu użytkowania ale dostałam kopa więc moja noga więcej tam nie postanie :)

  • hrabiahenryk

    Oceniono 1 raz 1

    Mi nie zrealizowali zamówienia od prawie dwóch tygodni i nie odpowiadają na maile. Poprzedniego zakupu też nie zrealizowali na czas. Kilka lat temu było inaczej, zresztą i design mi się bardziej podobał. Nie będę robić u nich więcej zakupów.

  • zigzaur

    Oceniono 5 razy 1

    Nie kupować u dziada. W Polsce nie ma organizacji konsumenckich działających na zasadzie stowarzyszenia zarejestrowanego i fundacji. Stowarzyszenie takie prowadziłoby internetową czarną listę sprzedawców i usługodawców. Klienci wiedzieliby, które sklepy omijać z daleka. Istnieje wprawdzie państwowa instytucja UOKiK z terenowymi rzecznikami konsumentów ale - pomimo że parokrotnie skutecznie mi pomogli (i to w walce z elektronicznym marketem w barwach III Rzeszy) - to jednak za mało.

  • wiktormarzena

    Oceniono 3 razy 1

    ...tak sie traktuje bydło. Niemiec pluje, francuz nie placi podatku, szwajcar robi produkt o obnizonej jakosci na rynek polski, itp itd. Polscy przedsiebiorcy dostosowali sie do tego, bo Polak i tak kupi zagraniczny, nawet jesli gorszy i drozszy.

  • c.t.k

    Oceniono 5 razy 1

    "Na podstawie badań naukowcy z Nowej Zelandii dowiedli, że kruki umieją łączyć elementy zdobytej wcześniej wiedzy, by rozwiązać nowy problem. Odkryli, że kruki spośród wszystkich ptaków, mają najlepiej rozwinięte fragmenty mózgu odpowiadające za kojarzenie faktów i abstrakcyjne myślenie." Okazuje się,że nie zawsze
    "W chrześcijaństwie kruk pełni wyłącznie rolę negatywną, jako symbol ateistów, pogan, Żydów, szatana i rozwiązłości" i pieprzonych cyklistów pewno też,Panie Przemku

  • Jacek R-k

    0

    Nie musisz mieć paragonu do reklamacji - może to być inny dowód zakupy

  • knl111

    0

    Henryk Kruk chyba się w grobie przewraca.

  • pamejudd

    0

    Kupować biżuterię w sieciówce? Szał...

  • danceORnothing

    0

    Nie mogę powiedzieć, że popieram, ale sama pracowałam w podobnej sieciówce i czasem są rzeczy nie do obejścia, na które szeregowy pracownik nie może szczególnie nic poradzić. Dobra rada na przyszłość - faktycznie kierować się do rzecznika praw konsumenta lub chociażby kierownika salonu, ponieważ nie raz sama byłam postawiona w sytuacji, w której byłam zmuszona odmówić klientce zwrotu towaru, ponieważ system tego nie przepuścił. Dużo salonów ma tak skonstruowany system informatyczny, że nie mają wglądu w transakcje reszty salonów, a co za tym idzie nie mają jak paragonu edytować. Często jest tak, że owszem - REKLAMOWAĆ można w dowolnym salonie, ale jeżeli wymaga to wymiany na inny produkt to należy udać się do salonu, w którym dokonało się zakupu, dopiero tam możliwa jest zmiana paragonu. Stary Paragon zawsze jest zabierany, natomiast faktycznie nowy powinni od razu zwrócić. Chociaż w sumie w sytuacji, w której oba zakupy były w różnych salonach nie dziwi mnie to bardzo. Ktoś po godzinach pracy musiał z tym pierścionkiem i paragonem do drugiego salonu się udać, żeby wprowadzić w nim zmiany, a później trzeba było obie transakcje "jakoś połączyć", co przy odmiennych salonach nie jest proste i wymaga trochę zaangażowania od informatyków z centrali. Prośby, groźby i płacze, pt "Co by było gdyby to było kupione na drugim końcu Polski" nic nie pomogą.
    Żeby było jasne, nie popieram zachowania firmy w danej sytuacji, ale czasem niestety trzeba zrozumieć, że każdy kij ma dwa końce. Szeregowy pracownik mówiąc "Nie da się" zazwyczaj faktycznie nie ma możliwości zrobienia czegokolwiek. Wiem jak frustrujące jest wysłuchiwanie roszczeń klientów, na które nie można nic pomóc, a często również obelg i straszeń sądem (zdarzało się, że nie straszyli firmy, a nas - szeregowych pracowników).
    Pozdrawiam.

  • Oceniono 2 razy 0

    Firmie W. Kruk S.A. życzę wszystkiego najgorszego i żebyście jak najszybciej splajtowali!

  • andorka

    Oceniono 2 razy 0

    „Przykro nam - przepraszamy Ciebie i Twoją Małżonkę” - odpisała firma.
    To w trakcie tych wszystkich komplikacji firma przyszła z klientem na Ty? Ja bym na miejscu Pana Przemka się nie godziła na takie tykanie, bo to kolejny przykład absolutnego braku szacunku dla klienta

  • aerofan

    0

    Z Kruków to tylko Krukbook.pl :)

  • jackie53

    Oceniono 2 razy 0

    Wszystkie Kruki po jednych pieniądzach. Jedna wie "coś tam, coś tam" a drugi robi przekręty w biały dzień. Ale teraz wszystko wróci do normy bo Kruk, Krukowi oka nie wykole - jeśli jest w PiSie.

  • dillinger79

    0

    albo takie są smutne standardy w sieci sklepów W.KRUK
    albo sprzedająca w tym konkretnym salonie;
    dla marki lepiej aby to była ta druga sytuacja i oby ta sprzedająca dostała za to solidną zjebę

  • Antoni Szpak

    Oceniono 2 razy 0

    Przeczytałem historię tego Pana kilka dni temu. Jednocześnie uśmiałem się, ale i przeraziłem tą ścianą ze strony Kruka. Jednocześnie gratuluję postawy. Trzeba cisnąć te machiny!

    Dzisiaj już strona główna Gazety nieźle się rozkręciło. Ale jest jeden minus tej historii. Koniec końców, ten Pan zrobił im genialną reklamę, powinni w ręce i stopy go całować. Sam zajmuję się marketingiem internetowym i styczeń będzie dla nich dobrym miesiącem.

    Cytując słowa jednej z Pani koleżanek pod napisanym przez niego postem: "Nie wiedzieć czemu nagle ten Kruk mi wyskakuje teraz wszędzie na fb."

    Retargeting.. wystarczy, że ktoś wejdzie na ich fanpage, artykuł na gazecie. Niejeden zajrzy na ich stronę. I to wystarczy, będą teraz nawet przez kilka tygodni bombardowani reklamami Kruka.. a o sprawie zapomną po kilku dniach. Bo 95% osób za tydzień zapomni, że była taka historia :) Zostanie fala zakupów bo marka wpadnie w pamięć, masa osób kliknie w link sklepu zobaczony na FB czy pod jakimś artykułem. Reklama warta ogromne pieniądze kosztem niedrogiego pierścionka. Paradoksalnie Kruk jest tutaj absolutnym zwycięzcą :)

    A co do samego sklepu, mam tylko negatywne doświadczenia. W ciągu ostatnich kilku lat robiłem ze 3 podejścia by coć tam kupić. Ale obsługa ma tam zawsze "wywalone", zero podejścia do klienta. Nawet gdy chciałem kupić pierścionek zaręczynowy, było to 2 lata temu.. podobał mi się ich pierścionek. No podobał. Ale co z tego? Żeby chociaż jakiś uśmiech, pozytywne podejście do klienta. Cholera, kupuję jednak pierścionek za przeszło 3 tysiące, a nie zapas ekogroszku na zimę. Ale przy tej oschłości obróciłem się na pięcie i poszedłem do konkurencji, gdzie zawsze jest z klasą, na poziomie. W.Kruk jest dla mnie spalony, tam zawsze jest coś nie tak i nikomu nic się nie chce. Może za mało im płacą czy co?

  • r1234_76

    Oceniono 2 razy 0

    I jak zwykle, dopiero publiczna awantura powoduje, że firma zmienia postępowanie.

    Ja od dawna piszę reklamacje w postaci listów otwartych.

  • comentarista

    Oceniono 2 razy 0

    Z opisu sytuacji wynika, że zawinił personel. Niestety, prawda jest taka, że w Polsce w sklepach zarabia się mało, co oznacza, że nabór do detalu jest selekcją negatywną, wg zasady: jak już nigdzie nie znajdziesz pracy, to są jeszcze sklepy. Dlatego w polskich sklepach, zwłaszcza w galeriach handlowych nie uświadczysz dojrzałego personelu. Po prostu, ktoś powiedzmy lat 40, mający rodzinę na utrzymaniu, nie wyżyje z pracy w sklepie. W handlu pracują więc ludzie bez motywacji, a zatem i bez chęci, a ponieważ na rynek pracy weszło przemądrzałe pokolenie tableto-millennialsów, to należy się spodziewać, że będzie tylko gorzej. Jeszcze będziemy się cieszyć, kiedy ktoś w sklepie będzie mówić po polsku.

  • Michal Kraus

    Oceniono 8 razy 0

    Przepraszam czy ja jestem na stronie polskiej gazety, czy jakiejś zagranicznej? Co ma oznaczać "leitmotivem"? Aż jestem ciekaw jakie nowe "polskie słowa" znajdę w dalszej części tekstu

  • Konrad Nowosz

    Oceniono 1 raz -1

    U polskich projektantów nie ma takich problemów dlatego lepiej odpuścić sobie wielkie firmy i zainteresować sie autorska biżuteria. Osobisty kontakt z projektantem,
    recznie wykonana biżuteria, unikalne projekty. Za taka jakos warto płacić.
    Z racji rożnych :) powiązań

    polecę Kasie Wójcik - www.junedsgn.com

    Nie rozczarujecie sie :)

  • dave99

    Oceniono 1 raz -1

    ja kupuje w Staviori - firma w pelni profesjonalna !

  • jackie53

    Oceniono 5 razy -1

    Róbcie dalej zakupy na allegro, to wyjdziecie jak Zabłocki na for yu!
    Córka kupiła Iphona - okazyjnie, nowy, zapakowany... Po kilku miesiącach był do wyrzucenia. W serwisie Appla miły człowiek powiedział, że sprzęt był używany, podrabiany i w ogóle to jeden wielki szmelc!

  • Oceniono 1 raz -1

    A ja jestem zadowolona z obsługi W.Kruk.
    Przed świętami kupiłam w salonie Kruk dwie srebrne bransoletki z małymi wisiorkami. Najpierw odpadł jeden wisiorek - od razu zareklamowałam bransoletkę, w drugiej wisiorek odpadł w trakcie czekania na powrót z reklamacji pierwszej bransoletki, tego wisiorka już się nie udało odnaleźć, więc nie wiedziałam czy reklamacja zostanie rozpatrzona. Ale została. Obie rozpatrzono pozytywnie. Pozdrawiam Panie z salonu Kruk w Alejach Jerozolimskich.

  • marko472

    Oceniono 3 razy -1

    Raczej normalna procedura. Kupujesz zestaw -> reklamujesz zestaw. Jak miał sklep to rozliczyć ? Nakazać dopłacić 100zł. US wymaga zwrotu paragonu aby księgowo się zgadzało, przy zakupach przedmiotów(których rozważamy reklamację) lepiej poprosić o fakturę(wtedy dostaniemy fakturę korygującą i wszyscy zadowoleni łącznie z US). Co do reklamacji pierścionka wystarczy jakiekolwiek potwierdzenie zakupu. Np. wyciąg z konta. W wytoczonych wypowiedziach brakuje chyba magicznego słowa poproszę.

  • dormien

    Oceniono 1 raz -1

    Córka kupiła złotą cieniutką bransoletkę, która się zerwała - została naprawiona szybko i bezpłatnie. Kruk w Manufakturze. Bardzo sympatyczny personel. Polecam

  • Alicja Wigierska

    Oceniono 4 razy -2

    Ale upierdliwy klient! Po pierwsze - reklamacji nie załatwia się przez FB. Po drugie - z wielu "ale" podam jedno: Skoro ostatecznie odbiór był w sklepie, to dlaczego dopiero po kilku dniach klient uznał, że jeden z produktów mu się nie podoba? Mógł od ręki wymienić na inny. Niestety, ale nieznajomość prawa i regulaminów szkodzi. Buractwo! I tyle w temacie.

  • gr_ub_y

    Oceniono 6 razy -2

    Kupuje badziew za 6 stów i jeszcze ma pretensje.

    Za 6 stów to ja tankuję paliwo.

  • mzyo

    Oceniono 7 razy -3

    Przecież cała sprawa zaczęła się nie od reklamacji ale od "chęci wymiany" x na y.
    Kupujesz 3 rzeczy z promocyjnej oferty, dostajesz bonus, a później chcesz wymienić jedną rzecz na rzecz spoza oferty promocyjnej... hmmm ? Poza tym czy firma ma obowiązek coś komuś wymieniać jeżeli terminy zwrotu minęły?
    //
    Poza tym jestem w stanie postawić spore pieniądze na to, że ta "klientka" to typ "ja zapłaciłam za TĘ REKLAMÓWKĘ, żądam zwrotu pieniędzy bo na te trzy jogurty jest za duża".

  • camel_3d

    Oceniono 7 razy -3

    i wlasnie dlatego nie nalezy byc pazernym na 100 pln... bo jest promocja..

  • hrkukus

    Oceniono 4 razy -4

    Może to inny KRUK?
    "Windykacja" się przecież udała.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX