Biura podróży pod lawiną długów. Jak wybrać to, które przetrwa kolejny sezon?

W rejestrze dłużników jest już ponad 450 biur podróży. A może być jeszcze gorzej. Od zeszłego roku zainteresowanie wyjazdami zagranicznymi spadło niemal o jedną trzecią. Jak wybrać biuro, które nie ma problemów finansowych?
Ubiegły rok był trudny dla branży turystycznej. Zamachy terrorystyczne, obawy turystów przed uchodźcami oraz strajki w Grecji to powody, dla których nie wszystkie firmy obsługujące zagraniczne wyjazdy turystyczne zamknęły rok na plusie. Kłopoty, z jakimi radzić musiały sobie biura podróży i agencje turystyczne odzwierciedlają również dane z Krajowego Rejestru Długów - w ciągu zaledwie pół roku notowane tu zadłużenie biur i agencji turystycznych wzrosło o ponad 3 miliony złotych.

W kraju trwają właśnie ferie, więc wiele osób wyjeżdża na organizowane wyjazdy w poszukiwaniu ciepła. Polacy powoli zaczynają też myśleć o wakacyjnych wojażach. Jak się jednak okazuje, jesteśmy o wiele mniej optymistyczni i dużo bardziej ostrożni w naszych wakacyjnych wyborach. Jak pokazują dane Polskiego Związku Organizatorów Turystyki tylko w pierwszym tygodniu 2016 r. liczba klientów biur podróży była aż o 27 proc. niższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Niestabilna sytuacja z poprzedniego roku na pewno nie pozostała bez wpływu na finanse samych operatorów turystycznych. Ci mniejsi, którzy obsługiwali głównie Egipt i Tunezję, na własnej skórze odczuli zawirowania sytuacji politycznej w tych krajach.

W ciągu półrocza znaczny wzrost zadłużenia

- W ciągu zaledwie kilku miesięcy, od sierpnia 2015 r. zauważyliśmy znaczny wzrost liczby zadłużonych biur podróży i agencji turystycznych, których dane zostały przekazane do Krajowego Rejestru Długów. W tym momencie jest ich 458. Oznacza to, że od ubiegłorocznych wakacji przybyło aż 99 nowych dłużników z tej branży - mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

O ile zwiększyło się zadłużenie branży notowane w KRD? Po ubiegłorocznych wakacjach wynosiło 9,6 mln zł, a już w styczniu 2016 r. przekroczyło 12,8 mln zł. Kwota ta jest nawet wyższa niż wartość zadłużenia notowana, gdy branża turystyczna przeżywała największe problemy. W najgorszym okresie, w bazie KRD wpisanych było wówczas 493 biur i agencji, a z rynku zniknęło kilkanaście biur podróży.

Komu winne są biura podróży?

Jak pokazują statystyki KRD, głównymi wierzycielami branży turystycznej są instytucje finansowe i firmy ubezpieczeniowe. Same banki czekają średnio na 117 tys. zł, jakie powinien zwrócić im statystyczny dłużnik z tej branży. Jednak najwięcej pieniędzy organizatorzy wyjazdów turystycznych są winni właścicielom pensjonatów i hoteli, którym zalegają już na ponad 3 miliony złotych.

Jak wybrać touroperatora?

To, czy biura podróży będą upadać, pokażą najbliższe miesiące. Planując jednak zimowe i wakacyjne wyjazdy, warto zabezpieczyć się przed nieoczekiwanymi sytuacjami. Dlatego dobrze jeszcze przed zakupem wycieczki bardzo dokładnie prześwietlić biuro, z oferty którego chcemy skorzystać. Bardzo przydatne okaże się sprawdzenie, czy touroperator, z którym decydujemy się na wspólny wyjazd posiada na przykład Certyfikat Rzetelnej Firmy Turystycznej, wydawany wspólnie przez Rzetelną Firmę oraz Izbę Turystyki RP. Dostają go wyłącznie biura podróży, które mogą pochwalić się nieskazitelną opinią, w szczególności dotyczącą ich finansów.

Podmioty te są weryfikowane w Krajowym Rejestrze Długów, ZUS, Urzędzie Skarbowym oraz Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych. Organizatorzy wyjazdów muszą także posiadać rekomendację Izby Turystyki RP lub którejś z regionalnych izb turystycznych.

Problemów z wypłacalnością spodziewać możemy się wśród spółek, które nie wprowadziły zróżnicowanej oferty wyjazdowej po ubiegłorocznych wydarzeniach i nadal oferują tylko te kierunki, które powoli tracą na atrakcyjności wśród turystów. Jakiekolwiek nieprzewidziane wypadki w nadchodzącym sezonie mogą zachwiać ich stabilnością finansową. Do spłacenia będą bowiem nie tylko opłaty za rezerwacje miejsc noclegowych, ale również koszty podróży, czy ubezpieczenia.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Więcej o: