Szara strefa w Europie szacowana jest na 18 proc. unijnego PKB. W Polsce tymczasem...

Unia Europejska ma powody do radości. Według ostatnich szacunków we wszystkich krajach członkowskich udało się ograniczyć szarą strefę. Obecnie dla UE wynosi ona średnio 18 proc. PKB. Są jednak i złe wieści. W Polsce i krajach nadbałtyckich funkcjonowanie poza system wciąż ma się bardzo dobrze.
Szara strefa to utrapienie. Zarówno dla pracowników jak i dla całego społeczeństwa. Osoby wypchnięte poza system nie mogą liczyć na podstawową opiekę medyczną ani jakiekolwiek świadczenia socjalne. Co więcej, firmy zatrudniające na czarno przyczyniają się do nieuczciwej konkurencji i niszczenia systemu socjalnego.

Od lat Komisja Europejska próbuje ograniczać szarą strefę. Ostatnie badania pokazują, że po trosze się to udało. Według szacunków Parlamentu Europejskiego, szara strefa w Europie szacowana jest obecnie na ponad 18 proc. unijnego PKB, choć jeszcze kilka lat temu było to ok. 20 proc. Jak wypada Polska? U nas szara strefa kształtuje się na poziomie 24 proc. PKB. (spadek o 4 proc. od 2003 r.). Nieciekawie sytuacja wygląda również w pasie państw nadbałtyckich - szara strefa w Estonii wynosi 28 proc., Łotwie 25 proc., Litwie 28 proc.



Gorzej niż nad Wisłą jest także w Rumunii (28 proc.), Bułgarii (31 proc.) oraz na Cyprze (25 proc.), o którym od lat mówi się, że jest pralnią brudnych pieniędzy z Moskwy. Jak szara strefa kształtuje się w reszcie państw Unii?



Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas