Bezrobocie? Prawie połowa firm szuka pracowników i... nie może ich znaleźć

Aż 41 proc. pracodawców w Polsce i 38 proc. firm w skali globalnej chce zatrudniać, ale nie ma kogo. Sytuacja będzie się pogarszać wraz ze starzeniem społeczeństw. W Japonii już ponad 80 proc. firm ma problemy ze znalezieniem rąk do pracy.
Takie - niezbyt optymistyczne - dane płyną z wydanego w poniedziałek badania "Niedobór talentów", które corocznie przeprowadza firma ManpowerGroup. Co to oznacza w praktyce?

zatrudnienie
Create column charts


Przede wszystkim w Polsce i Europie istnieje ogromna przepaść między potrzebnymi na rynku kompetencjami, czyli tym, czego pragną pracodawcy, a umiejętnościami pracowników. Grupy zawodowe, które najtrudniej jest zrekrutować w naszym kraju, to wykwalifikowani pracownicy fizyczni i inżynierowie. - Zjawisko niedoboru talentów obserwujemy i badamy od dekady. W Polsce obecnie problem ten narasta, a procent pracodawców, którzy mają trudności z pozyskiwaniem pracowników jest najwyższy od czterech ostatnich lat - komentuje Iwona Janas, Dyrektor Generalna ManpowerGroup w Polsce.

W badaniu wzięło udział blisko 42 tys. respondentów z 42 krajów, w tym reprezentatywna grupa 750 z Polski. Ankietowani to osoby odpowiedzialne za politykę personalną w małych, średnich i dużych firmach. W Polsce trudności w rekrutacji pracowników o odpowiednich kwalifikacjach deklaruje 41 proc. firm. W porównaniu z ubiegłorocznym wynikiem odsetek niezadowolonych pracodawców wzrósł o 8 punktów proc. Wynik dla Polski jest wyższy zarówno od średniej globalnej, która wynosi 38 proc, jak i od średniej dla regionu EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka), która wynosi 32 proc.

Inni mają jeszcze gorzej

Chociaż wynik dla Polski nie jest dobry, i tak znajdujemy się na 20. z 42 miejsc.

Dużo gorszy problem mają firmy w Japonii, gdzie pracowników nie może znaleźć 83 proc. z nich, a sytuację dodatkowo pogarsza starzenie się społeczeństwa i niska stopa bezrobocia. Kraj ten od zawsze jest na szczycie zestawienia ManpowerGroup. Kolejne pozycje zajmują: Peru (68 proc.), Hongkong (65 proc.) a także Brazylia i Rumunia (61 proc. w każdym).

Dlaczego pracodawcy nie mogą obsadzić aż tylu stanowisk? Ważne znaczenie dla wszystkich miały czynniki środowiskowe i organizacyjne. Istotnym wyzwaniem okazał się być brak kompetencji twardych (umiejętności technicznych). Dla blisko co drugiego badanego przedsiębiorcy w Polsce (47 proc.) to właśnie główny powód trudności w znalezieniu pracowników. W innych krajach na podobne powody skarżyło się 34 proc.

Firmy oszczędzają na pensjach i... tracą

Kolejną ważną przeszkodą był brak dostępnych kandydatów i brak ich doświadczenia. W Polsce, w porównaniu z sytuacją sprzed roku, obserwowany jest również wzrost znaczenia oczekiwań finansowych. Dobrzy specjaliści zaczęli się cenić, słabym trudniej o pracę. Traci na tym przede wszystkim gospodarka, bo ogromna część potrzebnych w firmach miejsc pracy pozostaje nieobsadzona. Zdaniem większości pracodawców w Polsce i na świecie, niedobór talentów wpływa na obniżenie poziomu konkurencyjności ich firm, bo po prostu nie ma w nich komu pracować. To sprawia, że nie mogą się rozwijać, być innowacyjne i zarabiać.

Wygląda więc na to, że wraz ze spadkiem bezrobocia firmy będą musiały zdecydować się na podwyżki, albo przeszkolić tych pracowników, którzy na razie nie mają doświadczenia. Mogą też przygotować się na straty i dalszy odpływ najlepiej wykwalifikowanych np. do Niemiec, gdzie specjalistów poszukuje aż 46 proc. pracodawców, a pensje są jednak "nieco" wyższe.