Polska coraz bliżej unijnej zamożności. Już niedługo nasza gospodarka może przegonić pierwszy kraj "starej UE"

Polskie PKB coraz bliżej średniej Unii Europejskiej. Jak prognozuje Ministerstwo Finansów, w 2018 r. trzy czwarte dystansu do unijnej zamożności będzie za nami - donosi "Puls Biznesu".
Obecnie nasz produkt krajowy brutto to 70 proc. unijnej średniej, podczas gdy w 2004 r., kiedy wchodziliśmy do UE, nie przekraczał nawet połowy średniego PKB w Unii. Według szacunków Ministerstwa Finansów w 2018 r. PKB na głowę mieszkańca, przy uwzględnieniu realnej siły nabywczej naszej waluty, dobije do 76 proc. unijnej średniej i będzie ponad dwa razy wyższe niż na początku lat 90.

Doganiamy Unię Europejską

Przez ostatnie siedem lat Polsce bardzo sprawnie udawało się skracać dystans do unijnej średniej dzięki dużo wyższemu wzrostowi gospodarczemu. Podczas gdy nasza gospodarka urosła w tempie niemal 24 proc., UE stała w zasadzie w miejscu (wzrost o 0,6 proc.). "Obecne tempo wzrostu jest przyzwoite, choć nie ma powodów do zachwytu. Nadal jesteśmy gospodarką wschodzącą, która notuje i powinna notować wzrost wyższy niż w krajach rozwiniętych" - wskazuje Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface'a na Europę Centralną.

Jak zauważa "Puls Biznesu", już niebawem pod względem wysokości PKB możemy przegonić pierwszy kraj tzw. starej UE - Grecję. Różnica to tylko 800 euro, jednak Polska wciąż notuje wzrost gospodarczy, podczas gdy Grecja kolejny rok z rzędu znajduje się w recesji.

Wydajność i innowacyjność

Jednak zdaniem ekspertów, aby utrzymać obecne tempo w doganianiu Europy, Polska musi zmienić swój model gospodarczy. "Konieczna jest zmiana głównego czynnika przewagi konkurencyjnej naszej gospodarki. Obecnie są nim atrakcyjne koszty pracy, a powinna być - wyższa wydajność i innowacyjność" - tłumaczy Grzegorz Sielewicz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Więcej o: