Linia kredytowa za darmo? To możliwe aż w czterech bankach

Nie trzeba zaciągać chwilówki, by pożyczyć pieniądze bez żadnych opłat. Darmowe kredyty mają w ofercie BGŻ BNP Paribas, Bank Millennium, Citi Handlowy i Eurobank. Tu niepotrzebny kalkulator kredytowy, prowizja i odsetki wyniosą równe zero. Jedyne koszty, które poniesiemy, to koszty użytkowania konta. A tych możemy uniknąć, zapewniając odpowiedni obrót na koncie.
Udzielenie pierwszej pożyczki za darmo to chwyt z arsenału firm udzielających chwilówek. Liczą one na to, że raz pozyskany klient będzie do nich wielokrotnie wracał i przepłacał za kolejne pożyczki. Mało osób wie o tym, że i w banku można się zadłużyć za darmo. Co ważne, całkowicie darmowy może być nawet kredyt odnawialny - a więc taki, z którego w ramach jednej umowy da się skorzystać wielokrotnie. Aż w czterech bankach można obecnie korzystać z linii kredytowej w ROR, nie płacąc za to ani grosza. Gdzie szukać takiej możliwości?

Połączone banki BGŻ i BNP Paribas promują swoją nową ofertę, skupiając się na wysokim oprocentowaniu konta osobistego i możliwości zadłużania się w tym rachunku za darmo. Jak dokładnie pomyślana jest kredytowa część tej oferty? Nowy klient otwierający Konto Aktywna Pensja może przez 12 miesięcy korzystać z darmowego debetu do wysokości wpływającego na konto stałego wynagrodzenia (maksymalnie do 5 tys. zł). Dodatkowo bank zrezygnował z pobierania prowizji za udzielenie debetu. Po zakończeniu rocznego okresu promocji oprocentowanie wraca do standardowego poziomu, pobierana jest też prowizja za odnowienie debetu (1,8 proc. udostępnionej kwoty, ale nie mniej niż 55 zł). Do promocji można przystąpić do końca października.

W kilku innych bankach możliwość zadłużania się w koncie osobistym bez odsetek jest częścią stałej oferty - tyle że można z niej korzystać tylko przez fragment każdego miesiąca. I tak Bank Millennium nie pobiera odsetek od zadłużenia, jeśli ujemne saldo na ROR utrzymuje się nie więcej niż siedem dni w miesiącu. Samo przyznanie prawa do zadłużania się standardowo kosztuje 1,99 proc. kwoty limitu (nie mniej niż 59 zł). Z tej opłaty w pierwszym roku zwolnieni są nowi klienci a także osoby przenoszące limit zadłużenia z innego banku.

Również siedem dni nieoprocentowanego kredytu miesięcznie proponuje Citi Handlowy. W pierwszym roku korzystania z linii kredytowej prowizja nie jest pobierana, w każdym kolejnym jej obsługa kosztuje 1,0-1,75 proc. przyznanego limitu, ale nie mniej niż 50 zł rocznie (dokładna stawka zależy od typu posiadanego konta osobistego). Jeszcze ciekawiej jest w Eurobanku, gdzie okres bezodsetkowy wynosi aż dziesięć dni w miesiącu, a na zwolnienie z prowizji można zapracować, regularnie przelewając na konto dochody wskazane we wniosku kredytowym - i to nie tylko w pierwszym roku, ale przez cały czas korzystania z tego produktu.

Oceniając opłacalność tych ofert, trzeba pamiętać, że limit kredytowy w rachunku jest nierozwerwalnie połączony z rachunkiem. Pośrednim kosztem korzystania z darmowego kredytu są opłaty za prowadzenie konta osobistego. Z czterech wspomnianych tu banków trzy pozwalają stosunkowo łatwo zapracować na zwolnienie z opłat za konto i kartę. Zdecydowanie najtrudniej jest to osiągnąć w Citi Handlowym. Karta do podstawowego typu rachunku (CitiKonto) kosztuje tam 6 zł miesięcznie i nie ma możliwości obniżenia tej opłaty. Natomiast pozostałe rachunki są prowadzone bezpłatnie tylko przy ponadprzeciętnych wpływach. Natomiast w pozostałych trzech bankach opłaty za konto i kartę można względnie łatwo obniżyć do zera.