Jak mądrze wziąć kredyt?

Niezależnie od tego, jaki kredyt wybieramy, musimy dokładnie przeanalizować swoje możliwości, żeby w przyszłości nie popaść w pułapkę zadłużenia. Czy jest to kredyt gotówkowy, mieszkaniowy, celowy, karta kredytowa czy np. limit w koncie, musimy przede wszystkim rozumieć warunki, na jakich będziemy się zadłużać
Częstym błędem jest nieczytanie regulaminów, taryf opłat i prowizji przed podpisaniem umów kredytowych. Jeśli potrzebujemy więcej czasu, poprośmy o kopię dokumentów i przeczytajmy je na spokojnie w domu. Nie spieszmy się. Pytajmy, jeśli nie jesteśmy pewni, czy rozumiemy warunki umowy. Poradźmy się doradcy, jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości.

Porównując oferty na rynku warto wziąć pod uwagę wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO), która uwzględnia opłaty, prowizje i inne koszty kredytu (m.in. ewentualną opłatę przygotowawczą, opłatę za rozpatrzenie wniosku, koszty ustanowienia hipoteki lub zastawu rejestrowego, ubezpieczenia kredytu czy nieruchomości itd.). RRSO pozwala porównać oferty na podstawie rzeczywistego kosztu kredytu, obliczanego w stosunku do realnie otrzymywanej kwoty. Decydując się na kredyt, koniecznie powinniśmy zrobić symulację wysokości raty i zastanowić się, jak wpłynie ona na nasz miesięczny budżet. Weźmy pod uwagę okres kredytowania - często nie zdajemy sobie sprawy, że przykładowe 60 rat oznacza spłatę przez 5 lat. Warto też zapytać doradcę o możliwość wcześniejszego uregulowania zadłużenia.

Dobrze przyjrzyjmy się ofertom, żeby wybrać taką, która jest rzeczywiście dla nas najkorzystniejsza. Najprostszym produktem jest kredyt gotówkowy przyznawany na dowolny cel, bez konieczności ustanawiania zabezpieczeń. Jeśli jednak np. aktywnie zarządzamy swoimi oszczędnościami, możemy skorzystać z kredytu pod aktywa. W związku z tym, że zabezpieczeniem jest tu posiadany już przez klienta majątek, nie ma konieczności badania zdolności kredytowej. Brana jest natomiast pod uwagę struktura portfela. Dla przykładu w przypadku produktów oszczędnościowych, jak np. lokata, z reguły można liczyć na dokładnie tyle samo kredytu, ile wynosi ulokowana na niej kwota. Inaczej jest przy produktach inwestycyjnych, gdzie występuje potencjalne ryzyko straty. Tu to finansowanie może wynieść do kilkudziesięciu procent wartości jednostek funduszy inwestycyjnych czy akcji spółek GPW. Oprocentowanie takiej pożyczki z reguły znajduje się na atrakcyjniejszym poziomie w stosunku do stawek dla typowego kredytu gotówkowego. Podobnie jest w przypadku pożyczek zabezpieczonych hipoteką na nieruchomości.

I na koniec - ważne jest także to, kto udziela nam pożyczki. Ofert na rynku jest mnóstwo, warto więc dokładnie sprawdzić kredytodawcę. Bezpieczniej wybierać sprawdzone instytucje oferujące usługi finansowe. Nie podejmujmy decyzji wyłącznie na podstawie szybkości i łatwości uzyskania pożyczki, bo te mogą wiązać się z wyższym oprocentowaniem i dodatkowymi kosztami.