Adobola oskarżony o defraudację. UBS twierdzi, że nic nie wiedziało

To nie zabezpieczenia banku wykryły nieautoryzowane transakcje. Trader UBS Kweku Adobola sam poinformował kolegów z banku o swoim postępowaniu - donosi BBC.
- Ujawnienie faktu, że nie własny system monitorowania banku wykrył nieprawidłowości, lecz sam Kweku Adobola poinformował kolegów o swoich lewych transakcjach, świadczy o tym, że banki inwestycyjne nie są w stanie kontrolować ogromnego ryzyka podejmowanego przez swoich traderów - powiedział korespondent BBC.

W czwartek 31-letni pracownik UBS Kweku Adobola został zatrzymany przez policję w Londynie w związku zarzutami defraudacji i nielegalnego handlu. Więcej: Diler spowodował 2 mld dol. straty w banku UBS

Adobola usłyszał już zarzut defraudacji poprzez wykorzystanie swojej pozycji i błędną księgowość. Policja powiadomiła, że w sprawie strat w banku UBS współpracuje z brytyjskim nadzorem finansowym (FSA), urzędem ds. poważnych przestępstw gospodarczych (SFO) i Koronną Służbą Prokuratorską (CPS).

Agencja ratingowa Moody's stwierdziła, że nieautoryzowany handel doprowadził do 2 mld dol. strat, i zapowiedziała, że skupi się na słabości zarządzania ryzykiem w szwajcarskim banku. - Mamy obawy w odniesieniu do możliwości zarządzania i rozwijania solidnej kultury ryzyka i skutecznych ram kontroli w UBS - podała agencja.

W 2008 roku bank UBS został uratowany przez szwajcarskie państwo, po tym gdy zaliczył ogromne straty w związku z posiadaniem tzw. toksycznych aktywów. Następnie UBS został wplątany w poważny spór z władzami USA dotyczący oszustw podatkowych i został zmuszony do zapłaty 780 mln dol. kary.

W odpowiedzi na duże zamieszanie wokół firmy UBS zapowiedział, że ograniczy działalność inwestycyjną banku. Kierownictwo ogłosiło, że dojdzie do masowych zwolnień w tym segmencie. Dziennikarze gazety Tages-Anzeiger oczekują też dymisji prezesa Oswalda Gruebela i szefa bankowości inwestycyjnej Carstena Kengetera.