Ranking kredytów hipotecznych - gdzie po kredyt w styczniu

Według Invigo, internetowego pośrednika hipotecznego, najtańszy kredyt mieszkaniowy w złotych oferuje dzisiaj BOŚ Bank, a jeśli ktoś szuka kredytu z rządową dopłatą, najbardziej opłaci się go zaciągnąć w Eurobanku. Oferty kredytów w walutach obcych powoli odchodzą do lamusa.
Od początku tego roku kredyty hipoteczne udzielane są na nowych zasadach. W życie weszła nowa rekomendacja nadzoru finansowego, która nakazuje bankom bardziej restrykcyjnie badać zdolność kredytową. Komisja Nadzoru Finansowego przekonuje, że to wszystko dla dobra klientów - dzięki zmianom życie z kredytem hipotecznym ma być bezpieczniejsze, bo dostaną go ci, których na niego naprawdę stać.

Komisja zobowiązała banki m.in. do tego, aby liczyły zdolność kredytową dla maksymalnie 25-letniego okresu kredytowania, nawet jeśli klient zamierza go spłacać dłużej. Jeśli nie przejdzie tego testu, kredytu nie dostanie. Ponadto banki muszą uwzględnić spadek dochodów, jeśli zgodnie z harmonogramem kredyt będzie spłacany jeszcze po przejściu na emeryturę.

Invigo, internetowy pośrednik hipoteczny, policzył, że osoba, która zarabia średnią krajową (ok. 2,5 tys. zł na rękę) i która nie ma żadnych dodatkowych zobowiązań, mogłaby dziś pożyczyć na mieszkanie ok. 180 tys. zł. To aż o 80 tys. zł mniej niż w grudniu 2011 r.

Niższa zdolność kredytowa to niejedyne zmartwienie kredytobiorców. Na początku roku kilka banków zapowiedziało podwyżki marż. Z informacji Open Finance wynika, że drożej będzie m.in. w Alior Banku, DNB Nord, Raiffeisen Banku, Polbanku i ING Banku Śląskim.

Najtaniej w złotych

Jak pokazuje najnowszy ranking kredytów hipotecznych przygotowany przez Invigo, można jeszcze upolować całkiem niskie marże, ale zwykle są to oferty typu "coś za coś". Banki, obniżając cenę kredytu, wymagają, by klient założył konto, przelewał na nie wynagrodzenie, wziął kartę kredytową czy zainwestował w długoletni program oszczędnościowy.

Invigo sprawdził oferty 22 banków współpracujących z firmą. Porównał kredyty dla 30-latka, który szuka kredytu na mieszkanie o powierzchni 30 m kw. i wartości 250 tys. zł. Kwota kredytu to 200 tys. zł, którą klient będzie spłacał przez 30 lat. Pośrednik przeanalizował oferty kredytów w złotych, również w ramach programu "Rodzina na swoim", w euro i we frankach szwajcarskich. I co miesiąc wskazuje najlepsze - jego zdaniem - propozycje.

W rankingu Invigo kredytów w złotych wygrywa Bank Ochrony Środowiska. Marża 0,75 proc. dostępna jest jednak tylko dla klientów, którzy posiadają lub otworzą konto w banku wraz z deklaracją regularnych wpływów z tytułu wynagrodzenia (min. 3 tys. zł), mają lub wykupią ubezpieczenie do konta, wyrobią sobie kartę kredytową oraz wykupią oferowane przez bank ubezpieczenie nieruchomości lub od utraty pracy. Promocyjna marża obowiązuje tylko w pierwszym roku kredytowania. W drugim wzrasta w zależności od wkładu własnego - od 1 do 1,3 proc. W pozostałych latach kredytowania marża wynosi 1,30 proc. (LTV do 80 proc. włącznie) lub 1,5 proc. (LTV powyżej 80 proc.).

Na drugim miejscu rankingu Invigo znalazł się Eurobank. Tam też załapiemy się na promocyjną marżę w pierwszym roku kredytowania (0,8 proc.). Warunki to otwarcie konta z deklaracją regularnych wpływów oraz wykupienie ubezpieczenia na życie oferowanego przez bank na cały okres kredytowania. W pozostałym okresie kredytowania marża wynosi 1,25 proc. (dla LTV do 90 proc. włącznie) lub 1,55 proc. (dla LTV powyżej 90 proc.).

Na kolejnych miejscach znalazły się oferty BNP Paribas (promocyjna marża 0,9 proc. dla aktywnych posiadaczy konta), ING Bank (marża 1 proc. w całym okresie kredytowania dla posiadaczy konta) i Deutsche Bank PBC (marża 1,1 proc. dla posiadaczy konta i karty kredytowej).

Z dopłatą i w euro

Kredyty, do których przez osiem lat dopłaca skarb państwa, można znaleźć w ponad 20 bankach. Według Invigo najciekawszą ofertę ma Eurobank. Dlaczego? Klienci zapłacą tam najmniej obciążającą ratę - 568 zł - uzasadnia pośrednik. "Będą jednak zobowiązani do spełnienia kilku warunków. Dostęp do oferty zapewni klientom konto wraz z deklaracją regularnych wpływów z tytułu wynagrodzenia oraz ubezpieczenie na życie oferowane przez bank na cały okres kredytowania. Warto zwrócić uwagę, że po upływie pierwszego roku kredytowania promocyjna marża wzrośnie do poziomu 1,25 proc. (dla LTV do 90 proc. włącznie) lub 1,55 proc. (dla LTV powyżej 90 proc.)".

Invigo zwraca też uwagę na oferty BNP Paribas, banku Citi Handlowy, Nordea Banku. Pierwszą dziesiątkę zamyka kredyt w Millennium.

W ubiegłym roku kilka banków zrezygnowało z udzielania kredytów w ramach programu "Rodzina na swoim", ale banki przede wszystkim uciekały lub ograniczały oferty w walutach obcych. Kredytów w euro nie znajdziemy już w PKO BP, mBanku, MultiBanku. Od stycznia nie ma ich też w Kredyt Banku (Deutsche Bank PBC i Nordea Bank wymagają zarobków na poziomie 12 tys. zł netto miesięcznie, a Alior Bank - 15 tys. zł).

W kategorii kredytów w euro najciekawszą ofertę - według Invigo - ma Bank Ochrony Środowiska, który proponuje promocyjną marżę 0,5 proc. w pierwszym roku kredytowania (pod kilkoma warunkami). W Nordea Banku - drugim w zestawieniu - też można złowić promocyjną marżę (2 proc. w zamian za otwarcie konta i przelewania pensji), ale bank przystąpi do rozmów z klientem, który zarabia co najmniej 12 tys. zł.

W kilku bankach marże kredytów w euro są wręcz zaporowe - w Alior Banku stała część oprocentowania wynosi 4,8 proc., a w DnB Nord - 5 proc.

Oferta hipoteczna we frankach szwajcarskich to już praktycznie przeszłość. Sprzedaje je jeszcze Nordea Bank, ale tylko zamożnym klientom zarabiającym co najmniej 15 tys. zł na rękę. Jeśli klient spełni ten warunek, Nordea zaproponuje mu marżę na poziomie 3,75 proc.