Uwaga! Sprzedałem niebezpieczny produkt

Wadliwie działające pasy bezpieczeństwa w samochodach, pękające szklanki, ubrania wywołujące alergię, strój kąpielowy, który może udusić, a nawet telefon, który może spowodować pożar - to tylko przykłady zgłaszanych przez firmy niebezpiecznych produktów.
Kilka dni temu świat obiegła szokująca informacja: "Niemiecki producent samochodów Mini wykrył wadę w kilku wersjach aut". Chodzi o płytkę sterującą pracą elektrycznej pompy wodnej chłodzącej turbosprężarkę. Sprawa jest poważna, bo w niektórych przypadkach istnieje ryzyko przegrzania i zapalenia się urządzenia. Problem dotyczy aż 235 tys. modeli Mini wyprodukowanych i sprzedawanych na całym świecie między marcem 2006 a styczniem 2011 r. Ich właściciele powinni jak najszybciej pojechać do warsztatów i usunąć usterkę, oczywiście na koszt producenta.

A to inna informacja sprzed kilkunastu dni, tym razem ze Szwecji: IKEA poinformowała, że wycofuje ze sprzedaży krzesełka Antilop do karmienia małych dzieci. Powód? Niesprawny pas bezpieczeństwa. Kilkoro dzieci wypadło z nich, bo zapięcia niespodziewanie się otworzyły. Podobno troje dzieci odniosło niegroźne obrażenia. Nabywcy krzesełek Antilop mogą je wymienić bądź otrzymać zwrot pieniędzy.

Milczysz? 100 tys. zł kary

Przedsiębiorcy coraz częściej dobrowolnie przyznają się do wprowadzenia na rynek niebezpiecznego produktu. Tylko w Polsce w ubiegłym roku dobrowolnie zgłoszono 124 takie produkty. Przyznając się do winy, firma naraża się na straty finansowe, bo przecież usterkę musi naprawić lub odkupić wadliwy produkt. Jednak to jest lepsze, niż chować głowę w piasek. Dlaczego?

Firma, która zorientuje się, że wprowadziła na rynek niebezpieczny towar, może skorzystać z tzw. dobrowolnego powiadomienia, czyli przyznać się do błędu. Nie zwalania jej to oczywiście z obowiązku naprawienia szkód, ale ma ona np. pewną swobodę w rozwiązaniu problemu. Sama może zaplanować kampanię naprawczą, zaproponować klientom, w jaki sposób, w jakim czasie wymieni np. stwarzający zagrożenie element.

Co jeśli tego nie zrobi? - Jeżeli wykryje to np. Inspekcja Handlowa, firmie grozi kara w wysokości 100 tys. zł - mówi Małgorzata Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Na niebezpieczny produkt może trafić np. Inspekcja Handlowa podczas rutynowej kontroli, mogą też powiadomić o nim konsumenci. Zdarza się też, że donos składają konkurencyjne firmy.

Kara finansowa to niejedyny negatywny skutek chowania głowy w piasek. Jeśli sprawa się wyda, wówczas to nie przedsiębiorca, ale właściwa instytucja kontrolna wskazuje, w jaki sposób daną usterkę naprawić. Na samym niebezpiecznym produkcie może się nie skończyć, bo przy okazji np. Inspekcja Handlowa może przeprowadzić szerszą kontrolę w danej firmie i wykryć inne nieprawidłowości. Małgorzata Cieloch dodaje też, że w pewnym sensie firma zostaje napiętnowana, bo jej produkty trafiają do rejestru produktów niebezpiecznych.

Małe nie zgłaszają, bo nie wiedzą

Przeglądając listę dobrowolnych powiadomień do UOKiK z 2011 r. (nie wszystkie rodzaje produktów zgłasza się do UOKiK) rzuca się w oczy to, że zgłaszającymi są głównie duże i w większości znane firmy. Zdaniem Małgorzaty Cieloch wynika to z tego, że mali przedsiębiorcy często nie znają prawa, nie są świadomi swoich obowiązków.

W rejestrze przedmiotów niebezpiecznych UOKiK w 2011 r. (produkty, które nie zostały zgłoszone przez producentów) znajdujemy np. żele pod prysznic, długopisy, łóżeczka i rowery dziecięce, dres chłopięcy, buty damskie, kilka produktów dekoracyjnych ("rosnące kulki dekoracyjne", "winogrona", "świeca dekoracyjna jajko połówka pływająca"), drabinę, a nawet "gumy kopiące". Na liście (kilkadziesiąt pozycji) trudno jednak znaleźć towary znanych producentów.

Zupełnie inaczej jest w przypadku dobrowolnych powiadomień. Niebezpieczne produkty zgłaszają zwłaszcza większe firmy. Najaktywniejsze są firmy związane z branżą motoryzacyjną - producenci, dystrybutorzy, dostawcy części. W ubiegłym roku na 124 dobrowolne powiadomienia aż 99 to zgłoszenia od producentów czy dystrybutorów samochodów, motocykli czy wyposażenia aut.

Listę zgłoszeń w 2011 r. otwiera firma MMC Car Poland, która powiadomiła UOKiK, że samochody Mitsubishi Lancer CY i CX (165 sztuk sprzedanych w Polsce) mogą powodować zagrożenie. W tym przypadku zapięcie pasów bezpieczeństwa kierowcy może się zacinać lub zepsuć, co w konsekwencji może doprowadzić do braku możliwości zapięcia pasów bezpieczeństwa kierowcy pojazdu.

Polski dystrybutor marki Opel poinformował z kolei, że w niektórych egzemplarzach (określonych modeli) silnik może mieć pogorszone osiągi i hałasować, a w najgorszym przypadku może dojść do pęknięcia wałka rozrządu.

Akumulatorek, wyciek i dętka

Kolejny przykład z branży motoryzacyjnej: firma Volvo Auto Polska zgłosiła, że urządzenia nawigacyjne firmy Garmin mogą nie być bezpieczne z powodu istnienia ryzyka przegrzania akumulatorka, co w konsekwencji może grozić nawet pożarem.

Przedsiębiorca Honda Poland zaprosił właścicieli wybranych aut marki Honda Jazz do naprawy wiązki świateł mijania, w których może dojść do przegrzania się złączki przełącznika świateł. Usterka może doprowadzić do nagłego zgaśnięcia świateł mijania, co w skrajnym przypadku może doprowadzić do wypadku.

W ubiegłym roku sporo dobrowolnych zgłoszeń z branży motoryzacyjnej dotyczyło motocykli. Na przykład w marcu firma Suzuki Motor Poland poinformowała o wykrytej wadzie w niektórych modelach motocykli marki Suzuki wyprodukowanych w Japonii. Zainstalowano w nich wadliwie zbiornik paliwa. "Krawędź króćca otworu przeznaczonego do montażu pompy paliwa może mieć nieprawidłową szerokość, co jest równoznaczne z niewystarczającą powierzchnią uszczelniającą. W efekcie może dojść do wycieku paliwa" - czytamy w komunikacie.

Z kolei w sierpniu firma Probike alarmowała, że w motocyklach marki Kawasaki W800 i VN900 wyprodukowanych w Japonii dętki w kołach mogły zostać uszkodzone podczas montażu, co może skutkować uchodzeniem powietrza z kół. Utrata ciśnienia w kołach może zmniejszyć kontrolę prowadzącego nad motocyklem i przyczynić się do wypadku.

IKEA ostrzega

Poza firmami z branży motoryzacyjnych głowy w piasek z pewnością nie chowa IKEA. W ubiegłym roku ostrzegała m.in. o niebezpiecznych kubkach RUND, które ze względu na różną grubość szkła mogą pękać. Zagrożenie mogła stwarzać zaparzaczka do kawy i herbaty FÖRSTA (wybrane partie towaru). W jaki sposób? Nacisk metalowego uchwytu na szklany dzbanek zaparzacza mógł spowodować jego nagłe pęknięcie, stwarzając ryzyko oparzeń i zranień.

IKEA informowała też UOKiK o wyprodukowanych w Szwecji drzwiach przesuwanych, w których może dojść do poluzowania się i odpadania dużych luster, które rozbijają się na ostre odłamki. Lustro jest ciężkie i w połączeniu z ryzykiem rozbicia stanowi zagrożenie dla użytkowników.

Niebezpieczny dla dzieci mógł być też namiot BUSA. Rama namiotu ze stalowego drutu mogła pękać pod wpływem zbyt dużego obciążenia, w wyniku czego ostre końce drutu mogły przebić tkaninę namiotu . Stwarzało to ryzyko skaleczeń lub obrażeń kłutych bawiących się w namiocie dzieci - ostrzegał producent.

Kilka "dobrowolnych powiadomień" zgłosił dystrybutor sprzętu sportowego - firma Decathlon. We wrześniu ostrzegała, że niebezpieczne mogą być rowery dziecięce marki B'twin (ryzyko zablokowania się kierownicy), innym razem, że trampoliny (ryzyko przerwania się siatki), a jeszcze innym, że kosze do koszykówki (poliwęglanowa płyta tablicy może się odklejać od tablicy i spaść np. podczas rzucania piłką do kosza). Decathlon alarmował też, że w kierownicy sprzedawanej przez niego hulajnogi zastosowano zbyt krótką wewnętrzną listewkę, która może stopniowo pękać, a następnie się złamać.

Poniżej prezentujemy inne (wybrane) niebezpieczne produkty i ryzyko, na jakie narażeni mogli być ich użytkownicy. W każdym podanym przypadku wadliwe były konkretne modele i partie produktów.



NIEBEZPIECZNE PRODUKTY W 2011 R.

Kto zgłosiłNiebezpieczny produktJakie zagrożenie
Procter and GamblePianki do włosów dla mężczyznRozszczelnienie puszki
Philips PolskaSuszarki do włosówRyzyko przegrzania i pożaru
C&A PolskaButy dla niemowlątReakcje alergiczne
Peek & CloppenburgDamskie kurtki skórzaneReakcje alergiczne
VELUXSzyba do okienPodwyższone ryzyko spontanicznego pękania szkła
LemetOgrzewacz do wodyRyzyko przepalenia się przewodów
Philips Lighting PolandŻyrandole sufitoweMożliwość urwania się żyrandola
AMCPrzyrząd asekuracyjny do wspinaczkiOsoba wspinająca się może spaść
LarixKaski narciarskie i snowboardoweW razie upadku ryzyko poważnych obrażeń i urazów głowy
Setino PolandStroje kąpielowe dla dzieciDługie sznurki mogą zacisnąć się na szyi dziecka, w skrajnych przypadkach przyczynić się do niedotlenienia
Ever GroupTrójkołowe wózki dziecięceSystem hamulcowy może nie zadziałać
Gigaset Communications PolskaTelefon do linii analogowejWadliwy akumulator może się przegrzać i spowodować pożar
Źródło: UOKiK