Nowy ubezpieczyciel Proama chce tylko bezpiecznych kierowców

Proama, nowa firma ubezpieczeniowa na polskim rynku, od niedzieli zacznie sprzedawać polisy komunikacyjne. Klientów chce skusić 70-proc. zniżką za bezwypadkową jazdę i atrakcyjnymi cenami, ale tylko dla wybranych
Proama, której właścicielem jest francuska Groupama, od niedzieli oficjalnie ruszy ze sprzedażą ubezpieczeń. Na początek zaoferuje kierowcom polisy OC i AC sprzedawane przez internet, telefon i bezpośrednio przez agentów.

- 70-proc. zniżka przysługuje najlepszym kierowcom. Nie jest to promocja, tak będzie przez cały czas trwania ubezpieczenia - zapewnia Robert Sokołowski, szef Proamy. Warunek? Przez ostatni rok kierowca miał 60 proc. zniżki za bezwypadkową jazdę. Dodatkowo klient może dostać 10 proc. upustu, jeśli kupi ubezpieczenie przez internet.

Jak twierdzi szef Proamy, ceny polis są bardzo atrakcyjne. Przykład? 25-letni pan Adam, mieszkaniec Warszawy i właściciel auta marki Rover z 2001 r., za ubezpieczenie w Link4 płaci obecnie 1200 zł. W ubiegłym roku nie miał żadnych stłuczek, a jego zniżka za bezwypadkową jazdę wynosi 50 proc. Gdyby zdecydował się na zakup ubezpieczenia OC w Proamie, zapłaciłby prawie 150 zł mniej, dokładnie 1060 zł.

Niskie ceny polis nie dotyczą jednak wszystkich klientów. Pani Marysia ma również 25 lat i mieszka w Lublinie. Własne auto ma dopiero niecały rok, przez co nie ma jeszcze żadnych zniżek za bezwypadkową jazdę. Współwłaścicielem auta jest jej ojciec, który ma 60 proc. zniżek. Dzięki temu za polisę OC płaci niecałe 400 zł. Ile zapłaciłaby w Proamie? Ponad 1500 zł, czyli prawie cztery razy więcej.

Proama chce nagradzać nie tylko bezwypadkowych kierowców. Za sprzedaż polis bezpiecznym kierowcom również agenci będą dostawać dodatkowe premie. Podstawowe prowizje również mają być atrakcyjne. Czy wyższe od konkurencji? Tego ubezpieczyciel nie chce zdradzić.

Dodatkowo Proama chce, żeby agenci sprzedający jej polisy nie musieli wysyłać do ubezpieczyciela papierowej dokumentacji, rozliczać swoich prowizji, a także przygotowywać raportu dla zakładu ubezpieczeń. - Zrobiliśmy małą rewolucję. Agent nie będzie musiał zajmować się biurokracją. Wszystko będzie automatycznie raportowane i obliczane w systemie - mówi szef Proamy.