Lokata bez gwiazdek na więcej niż 4 proc.? Tylko w kilku bankach

FM Bank, Meritum, Santander, Getin - to krótka lista banków, które oferują lokaty na więcej niż 4 proc. Ale i one wkrótce mogą się skończyć.
W warunkach niskiej inflacji, w której się teraz znajdujemy, banki nie mają ciśnienia, by za wszelką cenę przyciągać kapitał w formie lokat terminowych. W efekcie od wielu miesięcy spada oprocentowanie depozytów.

Jeszcze kilka miesięcy temu w bankowych tabelach można było znaleźć oferty na 5-6 proc. Dzisiaj też je można wyłowić, ale tylko w pakiecie np. z kontem osobistym lub programem inwestycyjnym.

Expander sprawdził, na jakie oprocentowanie można liczyć, ale uwzględnił tylko lokaty dostępne dla każdego, niewymagające spełnienia dodatkowych warunków. Przyjrzał się stawkom lokat o wartości 10 tys. zł (często kwota lokaty ma wpływ na wysokość oprocentowania).



W przypadku lokat trzymiesięcznych najlepiej płaci FM Bank - 4,1 proc. w skali roku, 3,9 proc. dostaniemy w Meritum Banku, a 3,8 proc. w Getin Banku.

Najlepszą lokatę półroczną też ma FM Bank - płaci 4,1 proc. Tyle samo Meritum Bank, Getin Bank daje 4 proc. w skali roku.

Banki nie zachęcają do dłuższego deponowania oszczędności - praktycznie nie dają żadnej premii za depozyt roczny lub dwuletni.

Na lokacie 12-miesięcznej Meritum Bank oferuje 4,2 proc., pozostałe oferty są już poniżej progu 4 proc.: Toyota Bank 3,95 proc., FM Bank i Volkswagen Bank 3,8 proc.

4,2 proc. to najwyższe oprocentowanie lokat 24-miesięcznych. Tyle płaci FM Bank przed Santander Consumer Bankiem (4,11 proc.) i Getin Bankiem (3,9 proc.).

- Niewielkim pocieszeniem dla oszczędzających może być to, że inflacja jest obecnie bardzo niska - 0,8 proc., a więc pieniądze bardzo powoli tracą swoją wartość nabywczą. Realne zyski są więc obecnie wyższe niż w ubiegłym roku, kiedy wzrost cen przekraczał nawet 4 proc. - mówi Jarosław Sadowski, analityk Expandera.

Rośnie realny zysk z lokat

Ile realnie można wycisnąć z lokat założonych przed rokiem - to z kolei sprawdził Open Finance. W ubiegłym roku bez problemu można było znaleźć oferty na 6 proc., tyle że ceny rosły w tempie 4 proc. rocznie. Spadek inflacji oznaczał wzrost rentowności lokat.

Open Finance policzył, że zakładane przed rokiem lokaty 12-miesięczne po uwzględnieniu 19-proc. podatku od zysków kapitałowych oraz wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych, a więc inflacji (0,8 proc. w kwietniu, licząc rok do roku), przyniosły średnio 3,15 proc. realnego zysku. Miesiąc wcześniej rzeczywista rentowność wynosiła przeciętnie 2,89 proc., a przed rokiem - minus 0,36 proc.

W kwietniu ubiegłego roku 6 proc. na lokatach rocznych oferowało osiem banków. - Realna wartość oszczędności klientów, którzy wybrali takie depozyty, zwiększyła się o co najmniej 4 proc. - mówi Michał Sadrak, analityk Open Finance.



Z danych Open Finance wynika, że najwięcej pozwolił zarobić FM Bank - jego roczna lokata na 6,3 proc. przyniosła 4,27 proc. rzeczywistego zysku. Niewiele mniej, bo 4,19 proc., dały zarobić depozyty na 6,2 proc. zakładane w Meritum Banku i Santander Consumer Banku. Z rzeczywistą rentownością powyżej 4 proc. zakończyły się także lokaty zakładane w Get Banku (połączonym w międzyczasie z Getin Bankiem), Getin Banku, Eurobanku, Idea Banku oraz neoBANK-u (marka Wielkopolskiego Banku Spółdzielczego). W sumie 20 z 33 banków, które oferowały wówczas 12-miesięczne lokaty z oprocentowaniem stałym, dało realnie zarobić powyżej 3 proc.

Najniższym rzeczywistym zyskiem zakończyły się natomiast depozyty w Banku Pekao (1,38 proc.), Deutsche Banku PBC (1,82 proc.) i MultiBanku (1,94 proc.).

- I choć to znacznie mniej niż u konkurencji, to także te lokaty spełniły swoje zadanie - ochroniły realną wartość oszczędności zdeponowanych przez klientów - podsumowuje Sadrak.