Open Finance idzie na "żyletę". Kibic słono zapłaci za "płacenie z dumą"

Co-brandowe karty płatnicze, wydawane wspólnie przez bank i jakąś instytucję, to pomysł znany w branży finansowej od lat. W założeniach chodzi o to, by poszukać klientów w lokalnych społecznościach, wkupując się w ich łaski i przygotowując "spersonalizowaną" ofertę. W piątek swoją kartę płatniczą wspólnie zaczęły reklamować Legia Warszawa oraz Open Finance, największy w kraju pośrednik finansowy.
Przekaz wspólnej kartowej oferty jest dość przewidywalny: "płać z dumą", czyli przy każdej transakcji kartą manifestuj to, że jesteś kibicem klubu. Używaj karty z godłem klubu i datą jego powstania.

Karty będzie można zamówić podczas meczów Legii (na specjalnych stoiskach), oferta jest też "wystawiona" w centralnym miejscu oficjalnego serwisu internetowego klubu - Legia.com. Specjalny mailing zachęcający do zdobycia nowej karty poszedł też do wszystkich posiadaczy Kart Kibica Legii. Widać więc, że obie strony zadbały o marketing "dumnej" karty. A sama oferta? Czy emocjonalne korzyści z płacenia kartą z logo ukochanego klubu zrównoważą koszty, które będzie trzeba ponieść? Bo kartę Legii można "kupić" tylko z "Kontem Doskonałym" w Getin Banku, a jego cena nie jest niska - aż 9,99 zł miesięcznie.

Uwaga, podwyżki! Citi Handlowy pokazuje części klientów: tam są drzwi. Za konto zapłacisz... 21 zł miesięcznie

Czytaj też: Ile w Polsce płaci się za godzinę pracy? Średnia to...

Owszem, można tej prowizji nie płacić, ale są dwa, nie tak proste do spełnienia warunki. Pierwszy to konieczność przelewania na "Konto Doskonałe" co najmniej 1000 zł z innego banku, i to jednym przelewem. Drugi to konieczność zapłacenia kartą aż 400 zł miesięcznie. To sporo, zwłaszcza jak na kieszeń przeciętnego kibica. W mBanku podobny limit wynosi 100 zł, a standard rynkowy to 200-300 zł. Jeśli ktoś chce mieć w portfelu kartę z logo Legii Warszawa i nie chce płacić 10 zł miesięcznie za konto, to niestety chyba będzie musiał porzucić swój dotychczasowy bank. W planach są jednak dodatkowe zachęty, np. specjalne programy lojalnościowe organizowane wspólnie ze sponsorami klubu.

Wstydliwy sekret Open Finance: Wymieniają ci kartę? Przez dwa tygodnie możesz nie mieć dostępu do konta

Legia nie jest ani pierwszym, ani jedynym klubem, który będzie miał swoje karty płatnicze. Ale trzeba przyznać, że połączenie funkcji karty kibica i karty debetowej, związanej z kontem osobistym w jakimś banku, jest sprawą dość rzadką. Większość klubów, rozpoczynając współpracę z bankami, oferuje raczej karty przedpłacone, którymi można płacić tylko wtedy, jeśli wcześniej zasili się wskazany rachunek pewną kwotą. Karty pre-paid nie są związane z żadnym kontem osobistym, przeważnie są też anonimowe, tzn. nie ma na nich wytłoczonego nazwiska posiadacza. Ot, taka sobie elektroniczna portmonetka, nieprzesadnie wygodna, bo wciąż trzeba pamiętać o tym, żeby ją załadować pieniędzmi. Tego typu karty wydaje bank spółdzielczy SGB-Bank kibicom Lecha Poznań, widziałem je też na stronie Korony Kielce czy Pogoni Szczecin. A Bank Pekao od kilku tygodni ostro promuje karty z logo UEFA Champions League.

Czy ma sens oferowanie karty debetowej takiej grupie docelowej jak kibice?
Więcej o: