Prowadzisz sklep, akceptujesz karty? Niższy interchange coraz bliżej

Projekt senacki będzie trzonem przepisów ustalających maksymalne opłaty za akceptowanie kart płatniczych - zdecydowała we wtorek nadzwyczajna komisja sejmowa
Wybór wiodącego projektu nowelizacji ustawy o usługach płatniczych nie oznacza jeszcze końca batalii, jaką od wielu lat sklepy toczą z organizacjami płatniczymi i bankami. Chodzi o wysokość interchange fee, czyli prowizji, jaką sklep oddaje bankowi od każdej transakcji kartą. Wysokość tych opłat ustalają jednak organizacje płatnicze Visa i MasterCard. Sklepy płacą średnio 1,3 proc., o 0,3 pkt proc. mniej niż w ubiegłym roku. Mimo znacznych obniżek to i tak jedne z najwyższych stawek w Unii Europejskiej.

W Sejmie leży pięć projektów

Dlaczego o wysokości opłat ma zdecydować ustawa? Bo w ubiegłym roku nie udało się doprowadzić do kompromisu w sprawie opłat. Obie strony sporu próbował pogodzić Narodowy Bank Polski. Pod jego egidą przez wiele miesięcy pracował zespół roboczy ds. interchange, który zaproponował, by opłaty spadały stopniowo, a tempo obniżek było uzależnione m.in. od efektów tych obniżek, a więc np. od przyrostu nowych terminali płatniczych w sklepach (pod tym względem jesteśmy na europejskim szarym końcu, a sklepy przekonują, że obniżki interchange zachęcą detalistów do instalowania terminali).

Warunkiem wprowadzenia w życie kompromisowego planu obniżek była zgoda wszystkich zainteresowanych stron: detalistów, banków i organizacji płatniczych. Zgodzili się wszyscy z wyjątkiem MasterCarda, który przekonywał, że porozumienie może zostać uznane przez urząd antymonopolowy za nielegalne. W tej sytuacji grupa robocza zakończyła pracę, a przyszłość wysokości interchange zostawiła politykom. Dzisiaj w Sejmie leży pięć projektów nowelizacji ustawy o usługach płatniczych: senacki i cztery poselskie (projekty zgłosiły PSL, Ruch Palikota, PiS i Solidarna Polska). Sprawą interchange zajmuje się teraz nadzwyczajna podkomisja - ma ona przygotować ostateczny projekt nowelizacji ustawy o usługach płatniczych, który zostanie następnie poddany pod głosowanie w Sejmie.

Zakaz dodatkowych opłat dla klientów?

Na pierwszym posiedzeniu na początku maja speckomisja nie podjęła żadnych decyzji. Wówczas głos zabrali przedstawiciele kilku instytucji i grup interesów: jedni apelowali o jak najszybsze uchwalenie ustawy, inni próbowali odwieść posłów od regulacji. Podobnie było we wtorek, na drugim posiedzeniu speckomisji. Tym razem jednak sprawa interchange ruszyła z miejsca. Członkowie podkomisji jednogłośnie zagłosowali za wyborem projektu senackiego jako wiodącego. Zakłada on, że prowizja interchange nie będzie mogła być wyższa niż 0,5 proc. Przewidziano jednak okresy przejściowe - do końca 2013 r. miała wynosić 1 proc., a w latach 2014-15 - 0,7 proc.

Projekt senacki zakłada też, że właściciel sklepu będzie mógł wybierać, które karty będzie akceptował. Zabrania im natomiast nakładania dodatkowych opłat na klientów za to, że płacą kartami debetowymi (tzw. surcharge). Ale będzie to dozwolone w przypadku kart kredytowych (nie więcej, niż wynosi całkowita prowizja płacona kartowcom przez sklep). Czy tak będzie wyglądał ostateczny projekt ustawy? Nie jest to przesądzone. Zofia Czernow, przewodnicząca podkomisji, podkreśliła, że wybór projektu senackiego jako wiodącego nie oznacza, że pozostałe projekty zostały automatycznie odrzucone. Na kolejnych posiedzeniach projekt senacki będzie mógł być więc modyfikowany. Mogą np. trafić do niego niektóre zapisy z konkurencyjnych projektów poselskich.