Prezent za każdy zakup kartą. Visa i Carrefour na wojnie z... MasterCardem?

Prezent za każdy, nawet najmniejszy zakup opłacony kartą? Taką sensacyjną promocję ogłosiła kilka dni temu organizacja płatnicza Visa wspólnie z siecią supermarketów Carrefour
Podobno jest to największe w historii Visa Europe przedsięwzięcie promujące obrót bezgotówkowy. Visa nigdy nie była w awangardzie tego typu akcji, przecież to MasterCard od kilku lat ma program lojalnościowy World MasterCard, w którym posiadaczy najlepszych kart nagradza punktami, a potem nagrodami. Aż tu nagle... wspólne przedsięwzięcie Visy z Carrefourem, startujące niemal jednocześnie z intensywną kampanią reklamową Visy.

Promocja polega na tym, że jeśli zapłacimy w sklepie Carrefour kartą Visa, to zamiast dwóch kwitków - paragonu i potwierdzenia płatności kartą - dostaniemy trzy. Ten trzeci zawierać będzie kod SMS, który trzeba wysłać na numer 4044 albo wpisać na stronie internetowej Visy. Zwrotnie dostaniemy wówczas powiadomienie, jaka nagroda nam przysługuje, gdzie jest najbliższy sklep, w którym mogę ją odebrać, i kod SMS, który powinienem pokazać sprzedawcy. Czytaj też: MasterCard gra w otwarte karty. Mamy być jego żywymi tarczami. Słabe?

Liczba nagród nie jest ograniczona, więc mogę je dostawać praktycznie codziennie. Co prawda w odróżnieniu od bankowych programów typu money-back nie dostaję w nagrodę gotówki, ale za to nie ma też ograniczeń w wartości prezentu do np. 30 zł miesięcznie.

Nagrody są różne, różniste. W programie są sklepy odzieżowe Answear, Monnari, Top Secret, Big Star, Deichmann oraz C&A, a także kawiarnie Coffeeheaven, fast-foodowe restauracje KFC i Telepizza, drogerie Sephora, sklepy z kawą (i nie tylko) marki Tchibo, sieć kin Multikino, sklepy optyczne Vision Express. Nagrodami są przeważnie rabaty rzędu 10-20 proc. albo - w przypadku kawiarni i restauracji - oferty typu "druga kawa gratis" albo "pizza XXXXL w cenie pizzy XXXL". Pod tym względem jest to projekt trochę podobny do mBankowych mOkazji, których celem jest zwiększanie aktywności zakupowej klienta w zamian za rabaty. Tyle że w mBanku sam sobie wybierasz mOkazję, z której chcesz skorzystać, i nie trzeba wysyłać żadnych SMS-ów.

Czytaj też: mOkazje, czyli samo dobro, czy pomysł, by klient chodził na krótkiej smyczy?

Czy ta promocja może zmienić przyzwyczajenia płatnicze ludzi? W supermarketach i tak 90 proc. transakcji jest opłacanych kartą (może nieco mniej w małych miastach). Gdyby Visa naprawdę chciała promować obrót bezgotówkowy, to postawiłaby na nagradzanie ludzi kupujących kartą w małych sklepach spożywczych, a nie w Carrefourze. To raczej walka z największym rywalem, MasterCardem. Chodzi o to, żeby ludzie zaczęli odróżniać karty płatnicze Visa i MasterCard i żeby skojarzyli sobie Visę z czymś pozytywnym, a MasterCard z brakiem tego czegoś.

Ludzie mają pozytywnie kojarzyć Visę i żądać w bankach, by wydawano im karty z tym znakiem. A jeśli w dodatku nawyk wyjmowania kart Visa u użytkowników plastiku się utrwali, to wzrosną statystyki transakcyjności i Visa będzie mogła powiedzieć w bankach: "Widzicie, nasza karty dają wam zarabiać lepiej niż mastercardowe".

Samcik testuje promocję Visy: Prawie zjadłem kartę MasterCarda, a potem popiłem darmową kawą. Czy to się może udać?