Stopy procentowe znowu w dół. To już ostatni raz?

Po raz kolejny Rada Polityki Pieniężnej obcięła stopy procentowe o 0,25 pkt proc. Dzięki temu podstawowa stopa procentowa od jutra będzie wynosić 2,5 proc. To rekordowo niski pułap.
Takiego właśnie cięcia zgodnie oczekiwali ekonomiści. - Na skutek dalszego spadku inflacji (w maju wyniosła zaledwie 0,5 proc., licząc rok do roku) Rada zdecydowała się na ósmą i ostatnią już w tym cyklu obniżkę stóp procentowych o 0,25 pkt proc., po czym przejdzie do strategii "wait and see" - ocenia Rafał Sadoch, ekonomista Invest-Banku.

- W naszej opinii w sytuacji obserwowanego w ostatnim czasie osłabienia złotego oraz ryzyka spadku skłonności do oszczędzania w gospodarstwach domowych głębsze cięcie stóp wydaje się nam mało prawdopodobne - dodał.

Już miesiąc temu, przy poprzedniej obniżce stóp, prezes NBP mówił, że obecny poziom stóp jest bliski "odpowiedniego". - Jesteśmy blisko końca cyklu obniżek - zapowiedział.

Co będzie z oprocentowaniem kredytów?

Kolejna obniżka stóp procentowych z pewnością ucieszy Polaków spłacających złotowe kredyty hipoteczne. Obniżka oprocentowania o 25 punktów bazowych oznacza dla przeciętnego kredytobiorcy ratę niższą o 20-30 złotych - choć zwykle nie natychmiast. Wysokość oprocentowania zależy co prawda od stawki WIBOR skorelowanej ze stopą referencyjną NBP, ale banki, ustalając oprocentowanie kredytów, odwołują się do tej wartości czasem raz na miesiąc, czasem raz na kwartał. W praktyce więc wielu kredytobiorców może zobaczyć to nawet dopiero za kilka miesięcy.

Istotniejszy wydaje się fakt, że najnowsza obniżka stóp przez RPP wpisuje się w trwający już blisko rok cykl łagodzenia polityki monetarnej. Dzięki temu dziś rata kredytu jest o jedną czwartą niższa niż zaledwie dziewięć miesięcy temu. I co jeszcze ważniejsze, rynek nie spodziewa się wzrostu stóp procentowych przez najbliższe półtora roku.

Czytaj też: Stopy w dół na dłużej

Home Broker już w zeszłym miesiącu, po podobnej obniżce stóp procentowych, przedstawił symulację spłaty kredytu w kwocie 300 tys. zł zaciągniętego w sierpniu ubiegłego roku na 25 lat. Początkowo był oprocentowany na poziomie 6,5 proc. (w tym 1,5 pkt proc. marży) - rata wynosiła prawie 2046 zł miesięcznie. Od sierpnia notowania stawki WIBOR 3M spadły z 5,11 proc. do niespełna 2,74 proc. obecnie. Gdyby bank aktualizował tę wartość na bieżąco, to modelowy kredytobiorca mógłby dziś cieszyć się oprocentowaniem niższym o jedną trzecią i w konsekwencji ratą na poziomie 1624 zł miesięcznie, czyli o 423 zł mniej niż dziewięć miesięcy wcześniej - obliczał Home Broker. Dzisiaj od ostatniej raty kredytu możemy odjąć kolejne kilkadziesiąt złotych.

Ten kij ma dwa końca - lokaty

Dla osób, które trzymają oszczędności w bankach, informacja o obniżkach stóp procentowych jest kiepską wiadomością - w dół pójdzie też bowiem oprocentowanie lokat. A klienci banków i tak już narzekali, że jest ono mało atrakcyjne i nie zachęca do tej formy oszczędzania. W czerwcu lokaty oprocentowane w okolicach 2,5 proc. nikogo nie dziwiły. Teraz będą jeszcze mniejsze.

Obniżka stóp poza oczywistym i zakładanym przez Radę obniżeniem cen kredytów dla przedsiębiorców jest też korzystna dla naszego rynku kapitałowego. Część ciułaczy zniechęcona niskim oprocentowaniem lokat przeniesie swoje oszczędności do funduszy inwestycyjnych lokujących na GPW. Niektórzy zainteresują się też obligacjami korporacyjnymi w rodzaju ostatnio oferowanych przez Orlen.

Więcej o: