Bez OFE niższy dług publiczny. Tylko o ile?

Gdyby nie otwarte fundusze emerytalne, dług publiczny Polski wynosiłby na koniec 2012 r. 50,7 proc. PKB - wynika z wyliczeń Mirosława Gronickiego i Janusza Jankowiaka. Ministerstwu Finansów wyszło, że bez OFE dług sięgałby 38,1 proc. PKB.
Na zlecenie Konfederacji Lewiatan (w której znajdują się także powszechne towarzystwa emerytalne) dwaj ekonomiści - Mirosław Gronicki (minister finansów w rządzie Marka Belki) i Janusz Jankowiak (główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu) - przygotowali raport pokazujący wpływ OFE na dług publiczny.

Podobną analizę przygotowało Ministerstwo Finansów w rządowym przeglądzie emerytalnym. Z wyliczeń MF wynika, że gdyby nie było OFE, dług publiczny liczony wg metodologii Unii Europejskiej wynosiłby na koniec 2012 r. 38,1 proc. PKB.

W wyliczeniach Gronickiego i Jankowiaka dług publiczny sięgnąłby 50,7 proc. PKB. - Analiza rządowa zawyża koszty OFE o dwa-trzy razy - powiedział na wczorajszej konferencji Janusz Jankowiak. - Nie kwestionujemy, że OFE coś kosztują, ale rząd wystawił funduszom bardzo wysoki rachunek.

Skąd aż taka różnica w wynikach? - Głównym naszym zarzutem jest to, że rząd szacuje tylko bezpośrednie koszty. W rządowej analizie nie są brane pod uwagę efekty zwrotne, czyli m.in. wpływ OFE na gospodarkę, a to też wpływa na stan finansów publicznych. Dlatego koszty całkowite w naszej analizie są niższe od tych z raportu rządowego - wyjaśnia Jankowiak.

Cały raport Jankowiaka i Gronickiego ma zostać upubliczniony dziś.

Jak powstawał? Na początku autorzy policzyli bezpośredni wpływ OFE na dług publiczny. Wyszło im 38,6 proc. PKB, czyli prawie tyle samo, ile w raporcie rządowym. Następnie uwzględnili pozytywny wpływ funduszy na gospodarkę i stąd wyszedł wynik 50,7 pkt proc.

Jakie pozytywne czynniki uwzględnili autorzy? M.in. to, że OFE przyczyniły się do wzrostu dochodów podatkowych oraz obniżenie kosztów obsługi zadłużenia publicznego. Uwzględnili też ich pozytywny wpływ na rynek pracy.

Przykład? W 2010 r. OFE dostały ok. 26 mld zł z naszych składek. Załóżmy, że 10 mld zł zasiliło rynek kapitałowy. Efekt? Sektor finansów publicznych uzyskał z tego tytułu 3 mld zł w postaci podatków i składek na świadczenia społeczne.

Gronicki i Jankowiak wyliczyli również, że pozostawienie dotacji do FUS na poziomie z 1999 r. i obcięcie o 50 proc. dotacji do KRUS (od 2005 r., kiedy dotacje uruchomiono) obniżyłoby dług publiczny do 46,9 proc. PKB. Samo utrzymanie dotacji do FUS na poziomie z 1999 r. miałoby obniżyć deficyt do 50,2 proc. PKB.

- W świetle naszych szacunków bardzo trudno byłoby stwierdzić, że OFE są czy stały się głównym problemem finansów publicznych, a ta teza przebija się wielokrotnie w przeglądzie rządowym. Uważamy ją za nieprawdziwą - powiedział Jankowiak.

Co o wyliczeniach sądzi MF? - Kiedy raport będzie dostępny, to go przeanalizujemy i skomentujemy. Janusz Jankowiak potrafił skomentować nasz projekt reguły wydatkowej, choć go nie czytał. My chcemy rzetelnej debaty, więc na takie zachowanie nie możemy sobie pozwolić - powiedział "Gazecie" główny ekonomista Ministerstwa Finansów Ludwik Kotecki.

Analiza Mirosława Gronickiego i Janusza Jankowiaka to kolejny głos w burzliwej dyskusji na temat przyszłości OFE. Rząd przedstawił niedawno wyniki przeprowadzonego przeglądu emerytalnego. Znalazły się w nim analizy pokazujące wpływ OFE na gospodarkę, finanse publiczne i wysokość przyszłych emerytur.

Rząd przedstawił też trzy warianty zmian w OFE. Pierwsza opcja to umorzenie wszystkich obligacji zakupionych do tej pory przez OFE i zapisanie środków na subkoncie w ZUS. Towarzystwa emerytalne (to one zarządzają OFE) miałyby zakaz inwestowania w obligacje rządowe. Drugi wariant to wybór: każdy będzie mógł wybrać, czy chce pozostać w II filarze, czy przenieść całość składki emerytalnej do ZUS (ale pozostanie w OFE wymagałoby jawnej deklaracji, bez niej czekałoby nas automatycznie przeniesienie do ZUS). W trzecim wariancie składka do OFE wynosiłaby 2 proc. Tyle przyszły emeryt musiałby dorzucić z własnej kieszeni.

Co o rządowych propozycjach sądzą autorzy analizy?

Gronicki: - To całe przedsięwzięcie zmierza do marginalizacji OFE.

Jankowiak: - Te rekomendacje są bezpośrednim skutkiem stanu finansów publicznych.