Skarbce SKOK-ów pod ochroną. Klienci odetchną?

Pieniądze członków SKOK-ów będą bezpieczniejsze. Od dziś opiekuje się nimi Bankowy Fundusz Gwarancyjny. To ciekawa informacja dla tych, którzy poszukują bezpiecznego sposobu lokowania oszczędności.
Dziś ważny dzień dla SKOK-ów, a przede wszystkim dla 2,6 mln ich członków. Osoby, które trzymają w nich oszczędności - a w sumie jest ich niemało, bo 17 mld zł - mogą poczuć się bezpieczniej. Od dziś wszystkie pieniądze złożone w SKOK-ach są objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, czyli tej samej instytucji, która ręczy za pieniądze złożone w bankach. To jeden ze skutków przejęcia nadzoru nad SKOK-ami przez Komisję Nadzoru Finansowego.

BFG zamiast składek

Wcześniej SKOK-i miały własny system ochrony depozytów oparty na składkach wpłacanych przez poszczególne SKOK-i do firmy ubezpieczeniowej będącej częścią spółdzielczej grupy. A przez kilka ostatnich miesięcy, kiedy stary system ochrony depozytów wygasł, a nowy jeszcze nie działał, depozyty nie były chronione w ogóle (choć SKOK-om awaryjną pomoc w formie pożyczek na fundusz stabilizacyjny oferował Narodowy Bank Polski).

Posiadacze lokat w SKOK-ach z utęsknieniem czekali na 29 listopada, bo sytuacja większości kas nie jest różowa. Odkąd KNF zaczęła publikować dane o finansach SKOK-ów, wyszło na jaw, że w systemie jest 37,5 proc. przeterminowanych kredytów, a połowa z działających kas ma współczynnik wypłacalności poniżej poziomu bezpieczeństwa (ustawa określa go na 4 proc.). Tylko 11 SKOK-ów nie prowadzi dziś programu naprawczego, natomiast Andrzej Jakubiak, szef Komisji Nadzoru Finansowego, nie wyklucza, że kasy, które nie będą w stanie się uzdrowić same ani z pomocą innych SKOK-ów, ani nawet z pomocą funduszu stabilizacyjnego zgromadzonego w Kasie Krajowej, mogą zostać formalnie zlikwidowane.

Gdyby - odpukać w niemalowane - jakiś SKOK został zlikwidowany i zabrakłoby mu pieniędzy na zwrot depozytów, to pieniądze na pokrycie strat klientów pójdą... ze składek od banków. Nie dość, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny do tej pory był zasilany wyłącznie składkami banków (uzbierało się 12 mld zł), to jeszcze niedawno Rada BFG uchwaliła, że SKOK-i - korzystając ze wszystkich dobrodziejstw systemu ochrony depozytów - w tym roku wpłacą do BFG tylko 0,02 proc. aktywów (kilkanaście milionów złotych).

Maksimum 100 tys. euro

Jak działają gwarancje depozytów w SKOK-ach? Dokładnie tak samo jak w bankach, tzn. maksymalnie BFG wypłaci do równowartości 100 tys. euro każdemu deponentowi (nie ma znaczenia, ile lokat założył, obowiązuje wspólny limit dla wszystkich). W przypadku rachunków wspólnych (np. konta oszczędnościowego założonego razem z małżonkiem) osobna gwarancja dotyczy każdej z osób.

Objęcie gwarancjami depozytów w SKOK-ach to ciekawa informacja dla tych, którzy do tej pory nie lokowali tam pieniędzy, obawiając się o ich bezpieczeństwo. Niektóre SKOK-i płacą za depozyty całkiem przyzwoicie. W Kasie Polskiej sześciomiesięczna Lokata Jesienna daje dziś 4,5 proc. W SKOK-u Wołomin mają z kolei Lokatę Pewną - 5,4 proc. na sześć miesięcy. SKOK Arka na półrocznym depozycie daje 3,6 proc. Średnie oprocentowanie lokat w bankach to 2,7-2,8 proc.

Więcej o: