Dolar powyżej 3 zł. Polska waluta traci na wartości

We wtorek polska waluta nadal się osłabia. Za dolara trzeba znów płacić powyżej 3 zł
Jeszcze niedawno złoty szybko się umacniał. Na tyle szybko, że niespełna miesiąc temu Narodowy Bank Polski po raz pierwszy od 12 lat interweniował na rynku. Kupił wtedy "pewną ilość walut obcych po korzystnym kursie". Euro z miejsca podrożało z 3,84 zł do prawie 3,89 zł. Potem jednak złoty trochę się umocnił. Kilka dni później Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że będzie współpracować z NBP w kwestii interwencji na rynku walutowym i że samo może kupować waluty. Te zapowiedzi nie miały większego wpływu na notowania naszej waluty.

Od kilku dni jednak negatywny wpływ na notowania złotego ma dramatyczna sytuacja finansowa Grecji. Bo choć nasze gospodarki różni niemal wszystko - Grecy są w strefie euro, są bardziej zadłużeni, przez lata zwodzili Komisję Europejską, fałszując statystyki, podczas gdy my jako jedyni w okresie kryzysu nie wpadliśmy w recesję - to w czasie kłopotów na rynkach finansowych inwestorzy działają stadnie. I Polska dostaje rykoszetem. Już w czwartek przed długim weekendem dolar kosztował przez chwilę nawet 3 zł. To najwyższa wartość od lutego. Euro warte było 3,95 zł, czyli najwięcej od początku marca.

We wtorek o 11.30 za dolara trzeba było zapłacić prawie 3,01 zł. Złoty tracił też do innych walut. Za euro trzeba było płacić blisko 3,95 zł, za franka szwajcarskiego ponad 2,75 zł, a za funta brytyjskiego prawie 4,57 zł.

Te informacje martwią posiadaczy kredytów walutowych (ich raty przeliczone na złote wzrosną), cieszą natomiast eksporterów.



Więcej o: