Kilkaset procent zysku w kilka lat. Na tych inwestycjach dobrze zarobisz, jeśli masz trochę kapitału

Nie tylko na akcjach, obligacjach czy nieruchomościach można zarobić w dłuższej perspektywie naprawdę duże pieniądze. Od lat popularne są też inwestycje alternatywne: w alkohole, sztukę czy nawet obrazy. Stopa zwrotu sięga tu nawet kilkuset procent, choć na zyski trzeba czekać bardzo długo. Nie jest to też zabawa dla każdego - potrzebne są nie tylko pieniądze na start, ale też duża wiedza o rynkowych realiach. W co warto inwestować? Poniżej przedstawiamy kilka przykładów alternatywnych form inwestycji, na których właściciele zarobili fortunę

Wino Petit Mouton 2006 - 465 proc. zysku

Inwestorzy chętnie sięgają po unikatowe butelki win. Jednymi z najchętniej wybieranych i dających gwarancję najwyższych zysków są wina z winnicy Rothschild (położona we Francji, 50 km na północny zachód od Bordeaux, w rejonie Medoc, będąca w posiadaniu rodziny Rothschildów).

- Inwestowanie w wino jest usługą opartą na doświadczeniach sięgających XVII wieku, gdy w Londynie działało wielu brokerów winnych - mówi Krzysztof Maruszewski, prezes Stilnovisti. Rocznie na winie można zarobić od 25 do 40 proc.

Do światowej klasy Premier Cru należy winnica Château Mouton Rothschild. Przykładem udanej inwestycji może być wino Petit Mouton Rothschlid z 2006 roku. W 2007 roku 12-butelkowa skrzynka kosztowała 428 funtów. Obecnie cena skrzynki wynosi już 2420 funtów - ponadpięciokrotnie więcej niż pięć lat temu.

Spółka Stilnovisti prowadzi inwestycje dla klientów prywatnych i instytycjonalnych w Polsce i za granicą skupiając się przede wszystkim na aktywach alternatywnych takich jak wino, whisky i sztuka.

Japońska whisky Karuizawa - 517 proc. zysku

Osoby zdecydowane zainwestować w whisky nie muszą szukać na rynku butelek sprzed kilkudziesięciu lat. Przykładem może być japoński trunek. Whisky z tego kraju przeszło proces destylacji i trafiło do beczki w 1981 roku. Dopiero w 2007 roku zawartość beczki została rozlana do butelek, a trunek trafił do sprzedaży. Początkowo trzeba było za niego zapłacić 76 funtów. Obecnie, po zaledwie pięciu latach, cena butelki wzrosła do 469 funtów.

Karuizawa to najmniejsza w Japonii destylarnia whisky produkująca zaledwie 150 tys. litrów alkoholu rocznie. Do jego produkcji importowany jest jęczmień ze Szkocji, a leżakowanie odbywa się w specjalnych beczkach z Hiszpanii.

Brytyjski znaczek pocztowy 1840 2d. Blue - 536 proc. zysku

Cena najdroższych znaczków pocztowych potrafi dochodzić nawet do kilkuset tysięcy złotych. Jednymi z najcenniejszych są brytyjskie. Ich rzadkie odmiany w ostatnich latach mocno zyskują na wartości. Cena dwupensowego niebieskiego znaczka z 1840 r. wynosiła w 1998 roku 5,5 tys. funtów. W 2007 roku było to już 16 tys. funtów - co dało w ciągu dziewięciu lat 191 proc. zysku. W ubiegłym roku wycena dwupensówki wzrosła jeszcze bardziej - do poziomu 35 tys. funtów.

Szkocka whisky Dalmore - 700 proc. zysku

Innym przykładem udanej inwestycji w whisky może być szkocki trunek Dalmore 1926 50 YO - pięćdziesięcioletnie whisky. W 2008 roku butelka Dalmore kosztowała 1 tys. funtów. W ubiegłym roku było to już 7 tys. funtów - trunek szybko zyskuje na wartości ze względu na limitowaną liczbę wyprodukowanych butelek. Założona w roku 1839 przez Alexandra Mathesona destylarnia Dalmore mieści się nad brzegiem Cromarty Firth.

Przedstawiciele Stilnovisti Investments podkreślają, że do gatunków, w które najczęściej się inwestuje należą szkockie whisky single malt. Inwestycje polegają na kupnie kolekcjonerskich butelek lub beczek (w zależności od wysokości środków). Dobrze dobrany portfel inwestycyjny może przynieść nawet do kilkudziesięciu procent zysku rocznie, niezależnie od sytuacji na rynkach finansowych.

Obraz "Dziewczyny na statku" Jerzego Nowosielskiego - 820 proc. zysku

Na początku marca tego roku na aukcji w DESIE Unicum sprzedano obraz Jerzego Nowosielskiego za 414 tys. zł. Sprzedający zarobił na nim w ciągu 17 lat 820 proc.

Obraz "Dziewczyny na statku" podpisany przez nieżyjącego od dwóch lat artystę, jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich malarzy i twórców ikon, ze znamienną datą 13 grudnia 1981 r., wrócił na rynek aukcyjny po 17 latach. W połowie 1996 roku dzieło sprzedano na aukcji za 45 tys. zł. Jego rynkowa wartość wzrosła więc pomiędzy dwoma aukcjami o 820 proc. - średnioroczna stopa zwrotu wyniosła 48 proc.

Smaczku całej historii dodają komentarze, jakie pojawiły się w prasie po aukcji w 1996 roku. Nie brakowało wówczas opinii, że nabywca za obraz przepłacił.

Ferrari 365 GTB/4 Daytona - 1150 proc. zysku

Przykładem częstych inwestycji są też samochody. W ubiegłym roku na aukcji sprzedany został model Ferrari 365 GTB/4 Daytona za 250 tys. funtów. Cena tego egzemplarza wzrosła od 1980 roku o 230 tys. funtów.

Roczny obrót europejskiego rynku pojazdów klasycznych szacuje się na 17,5 mld euro. Tyle samo wart jest rynek północnoamerykański. Zdaniem przedstawicieli firmy Stilnovisti Investments ceny samochodów są wyjątkowo nieprzewidywalne, a marże osiągają bardzo wysokie wartości.

W czasie produkcji fabrycznie nowe modele kosztowały ułamek dzisiejszych cen. Dla przykładu w roku 1956 Porsche 550 A kosztowało 21 tys. dolarów. Obecnie za taki model trzeba zapłacić wielokrotnie więcej - ceny nie da się oszacować, wszystko zależy od tego, ile będzie mógł zapłacić nabywca. W każdym przypadku trzeba jednak pamiętać o inflacji i zmieniającej się wartości pieniądza na przestrzeni lat - 21 tys. dol. za Porsche w 1956 roku w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze oznacza kwotę 179,2 tys. dolarów.

Obraz "Orange, red, yellow" Marka Rothko - rekordowe zyski

W maju ubiegłego roku obraz "Pomarańczowe, czerwone, żółte" został najdroższym dziełem sztuki powojennej sprzedanym na aukcji. Pracę z 1961 roku - wtedy wycenioną na 10 tys. dolarów - kupił anonimowy kolekcjoner za 86,9 mln dolarów.

Mark Rothko był jednym z czołowych przedstawicieli nowojorskich abstrakcjonistów, a "Pomarańczowe, czerwone, żółte" to jeden z jego najbardziej rozpoznawalnych obrazów. Inny obraz Rothko - "Biały środek (żółty, różowy, lawendowy)" pięć lat temu osiągnął cenę 72,8 mln dolarów.