NBP liczy się z tym, że rząd może kolejny raz podnieść VAT

Rafał Hirsch
Narodowy Bank Polski bierze pod uwagę możliwość podwyżki głównej stawki podatku VAT od 2017. Bank pisze o tym w opublikowanym dzisiaj raporcie o inflacji.

Zdaniem banku rząd będzie szukał możliwości zmniejszania deficytu budżetowego i to może być jeden ze sposobów na to, aby to osiągnąć

Fragment raportu o inflacji autorstwa NBP, w którym mowa o możliwej podwyżce VAT w 2017Fragment raportu o inflacji autorstwa NBP, w którym mowa o możliwej podwyżce VAT w 2017 NBP

Do tej pory nikt nie wspominał o możliwej kolejnej podwyżce VAT. Dyskusja koncentrowała się na tym kiedy VAT będzie mógł zostać obniżony.

Główna stawka VAT poszła w górę z 22% do 23% w 2011. Wtedy zapowiadano ją jako podwyżkę tymczasową na trzy lata. Po pięciu latach nadal jednak obowiązuje. VAT to główne źródło dochodów budżetowych, z tytułu tego podatku rocznie wpływa do kasy państwa grubo ponad 100 miliardów złotych. 

Podwyżka VAT w 2011 zaowocowała wzrostem wpływów budżetowych o kilka procent. Można oczekiwać, że w przypadku obniżki wpływy dość wyraźnie by spadły. 

Rząd deklaruje, że nie dopuści do zwiększenia deficytu budżetowego, dlatego w sytuacji zwiększonych wydatków z budżetu (chociażby związanych z programem 500+) będzie musiał bronić się przed spadkiem dochodów, a nawet szukać nowych źródeł dochodów. Stanie się to nawet bardziej aktualne od 2017, bo w 2016 budżet ma zapisane jednorazowe dochody z aukcji LTE. 

Dlatego NBP bierze pod uwagę możliwość podniesienia w 2017 akcyzy, a nawet VAT. Pełen raport o inflacji jest TUTAJ

Więcej o:
Komentarze (131)
NBP liczy się z tym, że rząd może kolejny raz podnieść VAT
Zaloguj się
  • jan.wyborczy

    Oceniono 41 razy 39

    Rząd na pewno chce ulżyć społeczeństwu, żeby się łatwiej liczyło, i zrobią 25%. Na wszystko.
    Przecież trzeba wykarmić armię meneli za 500+

  • K R-ki

    Oceniono 37 razy 35

    Gratulujemy bezmózgim wyborcom pisu. Dostaną 500 zł (nie wszyscy), za to na KAŻDYM zakupie zapłacą jeszcze większy podatek. Licząc choćby dodatkowy 1% od rocznych wydatków konsumpcyjnych dób i usług obłożonych najwyższą stawką VATu wyjdzie, że wyborca pislamu musi zwrócić do budżetu więcej aniżeli dostał. No ale cóż, za patriotyzm się płaci. Szczególnie ten w brunatno-katolickim wydaniu. Te wszystkie czystki polityczne, smoleńskie sądy kapturowe Macierewicza, dofinansowania dla górników, biznesy Rydzyka ktoś musi sfinansować. Płacić, płacić i nie płakać. Wybraliście to płaćcie.

  • crueltruth

    Oceniono 25 razy 25

    Moze byc o wiele, wiele weselej. Niedlugo pislam wymieni prezia NBP i wtedy bedzie mozna pograc zlotowka. Druga Argentyna nam sie szykuje.

  • kruk6666

    Oceniono 19 razy 19

    PiS przez 3 m-ce rządów pożyczył 28 miliardów euro i to w znienawidzonych niemieckich bankach , ale o tym cisza bo zajmują gawiedź trybunałem i programem 500+ , który to program padnie po roku z braku pieniędzy.Te pieniądze które dostaniecie to pieniądze pożyczone i wy je będziecie spłacać biedne cebulaki.

  • ktos2014

    Oceniono 20 razy 18

    500 zł dadzą 1000 zbiorą to dlatego jest ten +

  • marce1977

    Oceniono 18 razy 16

    Ciekawe jak PiS by się z tego wytłumaczyło? PO podniosło o 1% i już mieli ciężko a tu zapowiada się 2% jeśli nie docelowo 4% (do 27% jak na Węgrzech skąd Jarozbaw bierze przykład).

  • kruk6666

    Oceniono 15 razy 15

    Witajcie na Węgrzech 27% VAT. Myśleliście że że sprzedajecie się za 500 zł , a dacie dupy za darmo i jeszcze słono za to zapłacicie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX