Po gorącej niedzieli traci euro. Nowy koszt polityki Angeli Merkel

Marcin Kaczmarczyk
W niedzielę Angela Merkel dostała żółtą kartę od wyborców. W landach, w których mieszka około 20 procent wszystkich niemieckich wyborców bardzo umocniła się antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec (AfD). Tanieje euro.

AfD oczywiście nigdzie nie wejdzie do rządów lokalnych, ale we wszystkich trzech landach, gdzie odbyły się wybory stanie się istotną częścią sceny politycznej. A to spowoduje, że w niemieckiej, bardzo wyważonej, spokojnej i centrowej debacie politycznej mogą pojawić się silniejsze populistyczne wątki I tego obawiają się inwestorzy, co widać w malejącym od rana kursie euro.

Kurs euro wobec dolaraKurs euro wobec dolara stooq.pl

Euro od ósmej rano w ciągu niecałych dwóch godzin straciło do dolara około 0,25 proc. – patrzy wykres powyżej. Nie jest to jednak bardzo dużo – naprawdę groźnie dzisiejszy spadek wspólnej waluty wygląda tylko na dziennym wykresie. Piotr Kuczyński, analityk firmy Xelion napisał w porannym komentarzu, że wpływ niemieckich wyborów na kurs euro nie będzie duży, a jeśli go zobaczymy, to nie będzie trwał dłużej niż jeden dzień. Dlatego między innymi można mówić o żółtej kartce dla Angeli Merkel – jeszcze nie czerwonej. Wydaje się, że jak dotąd polityka wobec uchodźców i imigrantów z Bliskiego Wchodu prowadzona przez Berlin, choć coraz mocniej krytykowana, to jeszcze nie niesie poważnych rynkowych zagrożeń.

Podobnie wygląda sytuacja z turecką lirą. Od rana, jak tylko rozpoczął się handel na rynkach walutowych, kurs waluty Turcji mocno skacze. Inwestorzy próbują ocenić wzrost ryzyka politycznego po niedzielnym zamachu w Ankarze. Jednak te zmiany, choć duże, są na przykład mniejsze od reakcji na decyzję EBC w miniony czwartek. Zamach, choć straszny, nie grozi fundamentom państwa tureckiego – oceniają inwestorzy. Poniżej widzimy, jak zmieniał się w poniedziałek rano kurs liry tureckiej wobec dolara.

Kurs liry wobec dolaraKurs liry wobec dolara stooq.pl

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce".