Konto - tradycyjne czy internetowe. Jak wybrać tani ROR?

Obecnie z większości tradycyjnych kont można korzystać za pośrednictwem elektronicznych kanałów dostępu. Na rynku przybywa też kont typowo internetowych. Są one bezpłatne albo znacznie tańsze niż zwykłe ROR-y. Wybierając lub zmieniając konto warto wziąć pod uwagę nie tylko koszty prowadzenia, prowizje za wypłaty z bankomatów, opłaty za kartę, przelewy i zlecenia, ale też własne potrzeby i oczekiwania

Niemal do każdego konta bankowego możemy mieć obecnie dostęp przez internet. To wygodny i tani sposób dokonywania podstawowych operacji finansowych.

Z danych Związku Banków Polskich wynika, że liczba klientów, z którymi banki podpisały umowę o dostępie do bankowości elektronicznej, przekroczyła już 13,5 miliona. Tylko w I półroczu 2009 roku przybyło ich 450 tysięcy. Liczba aktywnych kont prawdopodobnie przekroczyła w ubiegłym roku 8 milionów. Przeciętny aktywny klient wykonuje miesięcznie 4 przelewy elektroniczne oraz korzysta z innych bezgotówkowych form płatności.

Konto tradycyjne czy internetowe? Jak bezpiecznie korzystać?

Internetowe nie zawsze darmowe

Typowe konto internetowe, przeznaczone jest dla klienta nowoczesnego, który większość operacji wykonuje samodzielnie, w sieci. Za prowadzenie internetowego rachunku i przelewy zazwyczaj nic nie trzeba zapłacić. Często darmowe jest także korzystanie z wydanej do niego karty. Takie konta na rynku to dbNet oferowane przez Deutsche Bank, eKonto w mBanku czy ING Direct w ING Banku Śląskim.

Tymczasem, jak podaje firma doradcza Expander, za korzystanie z konta tradycyjnego trzeba często zapłacić ponad 5 zł miesięcznie. Jeśli doliczyć inne opłaty - za kartę, przelewy zlecane w oddziale oraz wypłaty z "obcych" bankomatów - to tradycyjny ROR może kosztować rocznie od 100 do nawet 700 złotych.

Dlatego wybór konta internetowego może się naprawdę opłacać - większość kont internetowych nie kosztuje więcej niż 50 zł rocznie. Jarosław Sadowski z Expandera podkreśla, że na rynku są też drogie konta internetowe, kosztujące ponad 200 zł - w Reiffeisen Banku, w Invest-Banku i w Kredyt Banku.

Ale uwaga - także nie wszystkie konta reklamowane jako darmowe, są takie w rzeczywistości.

Często zdarza się, że opłata za konto wynosi "0 zł" pod warunkiem, że co miesiąc wpłynie na rachunek wynagrodzenie, przynajmniej kilkaset złotych albo trzymamy w banku przynajmniej 10 tys. zł (np. na koncie oszczędnościowym lub lokacie).

Warto też sprawdzić, czy brak opłaty za posiadanie i użytkowanie karty debetowej nie jest uzależniony od liczby lub kwoty transakcji dokonanych kartą w ciągu miesiąca.

Nie przepłacaj za bankomaty

Poza kosztami korzystania z rachunku ważna jest także dostępność placówek i koszt usług bankowych. Warto sprawdzić, jak duża jest sieć bezpłatnych bankomatów danego i ile kosztują wypłaty z "obcych" bankomatów. Spośród internetowych kont darmowe, nieograniczone wypłaty ze wszystkich bankomatów nie tylko w Polsce, ale i na świecie, oferuje Deutsche Bank (konto dbnet). Za wypłaty we wszystkich bankomatach na terenie kraju nie muszą płacić klienci bankowości internetowej Volkswagen Bank direct, ale pod warunkiem pobrania jednorazowo przynajmniej 400 zł. Darmowe, nielimitowane wypłaty z bankomatów ma też część kont tradycyjnych z dostępem do internetu - Alior Banku (także na świecie), BOŚ, Nordei.

Daje to posiadaczom ROR-ów największe oszczędności - rzędu kilkuset złotych rocznie.

Droższe usługi w okienku

Dostępność usług bankowych oznacza też możliwość załatwienia wielu spraw w placówce. Zdarzają się bowiem sytuacje, w których kontakt z pracownikiem banku może okazać się niezbędny. Dobrze, jeśli bank oferujący konto internetowe posiada oddziały, w których możesz wpłacić gotówkę. Nie posiada ich prawie wcale mBank, dlatego jego internetowi klienci skazani są na tzw. wpłatomaty i telefon. Darmowe usługi w okienku dla właścicieli e-kont oferują tylko niektóre mniejsze banki nie mające rozległej sieci placówek.

Często okazuje się tzw. klient internetowy za usługę dokonaną w oddziale - np. wypłatę, wpłatę, polecenie przelewu czy zmianę limitu transakcji - musi słono zapłacić, znacznie więcej niż klient tradycyjny. Warto więc prześledzić dokładnie tabelę opłat i prowizji, zwrócić uwagę na gwiazdki i przypisy drobnym druczkiem.

Podejmując decyzję o rodzaju konta, trzeba więc skalkulować, czy i jak często będziemy gościem w okienku bankowym, czy większość zleceń możemy wykonać przez internet. Może się okazać, że mniejszym obciążeniem dla portfela będzie miesięczna opłata w wysokości 5-10 zł za tradycyjne konto z dostępem internetu i znacznie tańsze usługi w oddziale.

Jednak uwaga, jeśli wybierzesz drogi bank, to suma kosztów korzystania z ROR i prowizji może wynieść nawet kilkaset złotych rocznie. Bo za usługi w placówce posiadacz tradycyjnego rachunku też musi płacić.

Przyjazny serwis internetowy

Zdaniem Mateusza Ostrowskiego z Open Finance w przypadku konta internetowego istotną rzeczą może być również przyjazność systemu transakcyjnego, czyli to, czy łatwo i przyjemnie wykonuje się operacje po zalogowaniu do systemu bankowości internetowej. Wiele banków oferuje wersję demo serwisu internetowego, którą możesz przetestować - ważne jest, żebyś był zadowolony z systemu, żeby był on zrozumiały, żebyś nie miał problemów logowaniem, żeby jak najwięcej czynności można było załatwić w sieci. Warto wziąć pod uwagę szybkość sprawdzenia stanu konta i przelewów.

Dla wielu osób znaczenie ma także sposób potwierdzenia przelewu - jest to możliwe poprzez token, wysyłane z banku SMSy albo papierowe karty haseł jednorazowych. Przez serwis bankowości elektronicznej powinieneś mieć także dostęp do innych posiadanych w banku produktów finansowych - zakładania lokat przez telefon i internet oraz inwestowania oszczędności np. w fundusze inwestycyjne za pośrednictwem strony internetowej banku. Na przykład posiadacze konta dbNet w Deutsche Bank nie tylko mają dostęp, ale otrzymują dodatkowe oprocentowanie depozytów czy konta oszczędnościowego. Posiadając e-konto możesz zdecydować się na wyciągi elektroniczne i dbać o środowisko. .Jeśli niepokoi cię system zabezpieczeń, warto pomyśleć o zmianie konta.

Z jakich produktów finansowych korzystasz najczęściej?