Płacisz zbliżeniowo? Zadbaj, by na koncie mieć wystarczającą ilość pieniędzy

Masz konto bez możliwości zrobienia debetu i płacisz zbliżeniowo? Uważaj: takie transakcje księgowane są z opóźnieniem i mimo wszystko możesz zapracować na saldo ujemne i odsetki.

Masz problem z bankiem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów

"Pod koniec stycznia na moim koncie bankowym pojawiło się kilkudziesięciozłotowe saldo ujemne. Nie posiadam żadnej linii kredytowej w ramach mojego konta, a karta, którą się posługuję, to karta debetowa, zatem umożliwiająca płatności do wysokości salda. Zdziwiła mnie więc taka sytuacja" - pisze pan Marek

Po jakimś czasie klient otrzymał z banku wyciąg, skąd dowiedział się o tym, że bank naliczył mu karne odsetki od salda debetowego.

Po telefonie na infolinię czytelnik dowiedział się, że saldo debetowe jest wynikiem "transakcji offline", co oznacza, że w niektórych sklepach autoryzacja transakcji odbywa się bez połączenia z bankiem i sprawdzenia salda konta. - Zatem w takiej sytuacji możliwy się staje zakup pomimo braku środków na koncie, z którego naprawdę można nie zdawać sobie sprawy - żali się czytelnik.

Bank tłumaczy, że w sytuacji transakcji zbliżeniowej offline'owej nie jest weryfikowane dostępne saldo na rachunku powiązanym z kartą. - Użytkownik karty powinien więc zadbać o wystarczające saldo na rachunku na poczet przyszłego rozliczenia transakcji - mówi Emilia Kasperczak z biura prasowego mBanku. I dodaje, że założeniem wprowadzenia kart zbliżeniowych było znaczne przyspieszenie dokonywania transakcji na niewielkie kwoty, stąd bez obowiązku wpisywania kodu PIN realizowane są transakcje, których kwota nie przekracza 50 zł. Skrócenie czasu realizacji transakcji zbliżeniowej możliwe jest dzięki przeprowadzeniu jej w trybie offline (bez połączenia z bankiem i sprawdzenia stanu konta).

Bank podkreśla jednak, że klient może określić limity transakcji oraz zdecydować, z których funkcji karty chce korzystać (dotyczy również transakcji zbliżeniowych, które może zablokować).

- O dokonaniu transakcji zbliżeniowej klient jest informowany, sam musi wyrazić na nią zgodę, zdaje więc sobie sprawę, że taka transakcja miała miejsce i że w przypadku kwot niepotwierdzonych PIN-em powinien zadbać o pozostawienie na rachunku odpowiedniej kwoty na poczet przyszłego rozliczenia - podkreśla Emilia Kasperczak.

Jeśli kwota transakcji jest wyższa niż 50 zł, klient może nadal zapłacić za zakupy, przykładając kartę do czytnika - w sposób zbliżeniowy (bez wkładania karty do czytnika, czyli dokonania połączenia stykowego), jednak w takiej sytuacji transakcja wymaga potwierdzenia kodem PIN. Dopiero wtedy następuje połączenie z bankiem i weryfikacja salda klienta. Bank od razu robi blokadę środków na poczet przyszłego rozliczenia transakcji, które otrzyma ze sklepu czy od usługodawcy.

Masz problem z bankiem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów

Więcej o: