Jest rekord. Złoto jeszcze nigdy nie było tak drogie. To nie koniec

Złoto jest najdroższe w historii. I choć za uncję płaci się już ponad 2200 dolarów, to cena kruszcu może dalej rosnąć, uważają analitycy.
Złoto najdroższe w historii
fot. Agencja Wyborcza.pl/Stooq.pl/KaK

Cena złota po kilkumiesięcznym spadku w lecie ubiegłego roku, jesienią zaczęła mocno rosnąć i nie może się zatrzymać. Kruszec jest już najdroższy w historii i za uncję trzeba zapłacić ponad 2207 dolarów. A do tego, zdaniem rynkowych ekspertów, wciąż jest przestrzeń na dalsze wzrosty, nawet do 2,3 tys. dolarów, szczególnie w obliczu oczekiwanych obniżek stóp procentowych przez Fed (amerykański bank centralny) w drugiej połowie roku - czytamy w CNBC.

Ceny złota, 21 marca 2024
Ceny złota, 21 marca 2024 fot. stooq.pl
Zobacz wideo Banki centralne na potęgę kupują złoto do swoich rezerw. Notowanie kruszcu coraz wyższe

Dlaczego złoto drożeje? 

Rosnące ceny złota to po części efekt wielkich zakupów przez banki centralne w ciągu ostatnich dwóch lat. W 2024 roku banki wciąż pozostają kluczowym graczem na rynku. Były (i są) to na tyle duże transakcje, że ceny złota rosły mimo wysokich stóp procentowych oraz silnego dolara. Dziś jednak presja obu tych czynników nieco zelżała.

- Zazwyczaj ceny złota powinny spadać przy wysokich stopach procentowych i rosnąć przy niskich. Wysokie stopy procentowe oznaczają zysk na obligacjach, co obniża atrakcyjność złota. Złoto drożało jednak ostatnio nawet przy wysokich stopach procentowych, stąd też jeszcze - w obliczu spodziewanych obniżek stóp procentowych - dodatkowa przestrzeń na podbijanie rekordu - zauważa CNBC.  

Run na złoto. Na wielkich zakupach także banki centralne. Polska ma swój udział

Przez ostatnie dwie dekady największymi graczami na rynku złota były Rosja i Chiny. Ale w ostatnich latach obserwujemy dywersyfikację wśród kupujących. Chiny wciąż przewodzą stawce, zarówno pod względem popytu wśród konsumentów, jak i zakupów banku centralnego i nie mają zamiaru zwalniać. Bank Chin był największym nabywcą złota w 2023 roku, co było napędzane również przez spowolnienie gospodarcze w Państwie Środka, w związku z którym to inwestorzy szukali bezpiecznych sposobów alokowania swoich aktywów i często wybierali złoto. 

Drugim największym inwestorem w ubiegłym roku była Polska, która skupiła z rynku 130 ton kruszcu. Złota na koniec 2023 roku mieliśmy dzięki temu aż 359 ton. Na początku 2024 roku zarząd Narodowego Banku Polskiego podjął decyzję o zwiększeniu zasobów złota do 20 proc. posiadanych rezerw.

Podium zamyka Singapur, który zakupił w 2023 roku ponad 76 ton złota. Kolejne na liście są Libia, Czechy, Indie, Irak, Katar, Filipiny oraz Kirgistan. 

Więcej o: