Czekamy na oficjalne wyniki polskich wyborów parlamentarnych. Na razie dostajemy dane częściowe z PKW, jest za to już sondaż late poll Ipsosu dla telewizji TVN, Polsat i TVP. W zasadzie potwierdza on wyniki wczorajszego sondażu exit poll: PiS ma w nim poparcie 36,6 proc., Koalicja Obywatelska 31 proc., Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) 13,5 proc., Nowa Lewica 8,6 proc., Konfederacja 6,4 proc. Wynika z tego, że opozycja łącznie ma większość i może stworzyć nowy rząd.
Pod taki scenariusz rynek walutowy mógł już lekko "grać" w ubiegłym tygodniu. Już po podaniu wyników exit poll, złoty umacniał się lekko w niedzielę w nocy, ruch na rynku był jednak wtedy dość skromny. W powyborczy poranek umocnienie jest bardzo wyraźne, a wzrosty złotego wobec głównych walut na poziomie 1,2-1,5 proc.
"Całość wyprzedaży polskiej waluty wywołanej we wrześniu ostrym rozpoczęciem obniżek stóp przez Radę Polityki Pieniężnej została odrobiona. EUR/PLN jest o ponad 5 proc. poniżej maksimum sprzed kilku tygodni" - pisze w komentarzu Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
- Mocniejszy kurs złotego jest naturalną konsekwencją tego wyniku. Tu są moim zdaniem dwa mechanizmy. Pierwszy: niższa premia za ryzyko, czyli to, czego inwestorzy wymagają, inwestując w aktywa nominowane w złotym. To znaczy, że w sytuacji, w której opozycja tworzy rząd, prawdopodobieństwo rozwiązania sporu z Komisją Europejską dotyczącego praworządności rośnie. Prawdopodobieństwo napływu środków unijnych do Polski, jeszcze relatywnie szybszego w tym scenariuszu, rośnie, w ramach KPO, w ramach wieloletnich ram finansowych. To są czynniki wspierające kurs w średniej i dłuższej perspektywie - mówił Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole w "Poranku wyborczym" Gazeta.pl, TOK FM i Wyborcza.pl.
Bardzo mocne wzrosty widać też na warszawskiej giełdzie. Po 11:00 WIG20, skupiający największe spółki notowane na GPW, zyskuje 3,4 proc. (a było jeszcze mocniej, nawet 4,5 proc.), zaś szeroki indeks WIG rośnie o 2,8 proc. I to w dniu, gdy europejskie giełdy w większości są na minusach lub rosną tylko lekko.
Wśród najmocniej zyskujących w Warszawie spółek są banki - w tym Pekao SA o 11:00 idzie w górę aż o 10,7 proc., PKO BP o 7,6 proc., a mBank o 4,7 proc. Na blisko 7-procentowym plusie są też akcje Orlenu. Paliwowy gigant to także najmocniej handlowana (najwięcej obrotów) spółka na warszawskiej giełdzie (za nim w tej statystyce są wymienione powyżej dwa banki z udziałem Skarbu Państwa). Ogólnie obroty są na dzisiejszej sesji na GPW wysokie - przed 11:00 sięgnęły miliarda złotych.
Spoza WIG20 silnie rośnie także na przykład Agora (należą do niej portale Gazeta.pl i Next.gazeta.pl) - o ponad 7 proc., a jej notowania są na najwyższym poziomie od dwóch lat.
"Powołanie proeuropejskiego rządu zmniejszy premię za ryzyko polityczne i będzie korzystne dla złotego oraz polskich akcji i obligacji. Zbliżenie w relacjach z Brukselą nie podlega dyskusji, ale faktyczny przełom na polu np. reformy sądownictwa może utrudniać potencjalne prezydenckie weto i obsada Trybunału Konstytucyjnego" - komentuje Bartosz Sawicki.
"Złoty bardzo mocny, GPW szaleje - ostrzegam: to na razie jest powyborczy, prosty odruch kolanowy. Do powołania rządu daleko, a do realnych zmian jeszcze dalej. Ale pozwólmy ludziom się cieszyć" - zauważa analityk Xeliona Piotr Kuczyński.