Z powodu konfliktu Izraela z Iranem sytuacja na krajowym rynku paliw może w krótkim okresie ulec diametralnym zmianom - prognozują eksperci z BM Reflex. "O ile na rynku hurtowym pierwsze zmiany możemy odnotować już od soboty, to kierowcy za paliwa mogą zapłacić więcej w przyszłym tygodniu" - czytamy w raporcie. Już dzisiaj możemy mówić o kilku-, może kilkunastogroszowych podwyżkach cen benzyn i diesla na części stacji. Oto co może czekać kierowców w najbliższych dniach.
Zdaniem analityków dużo będzie zależało od tego, jaka będzie odpowiedź Iranu i czy dojdzie do blokady cieśniny Ormuz i tym samym ograniczenia dostaw ropy z Bliskiego Wschodu. Na kolejny tydzień czerwca prognozują takie średnie ceny paliw:
Tymczasem 12 czerwca średnie ceny detaliczne ukształtowały się na poziomach odpowiednio dla benzyny bezołowiowej 95 - 5,73 zł/l, bezołowiowej 98 - 6,48 zł/l, oleju napędowego - 5,70 zł/l i autogazu - 2,80 zł/l. Benzyna i diesel potaniały więc średnio o 3, a autogaz o 4 grosze na litrze. "To zdecydowanie koniec obniżek cen na stacjach. Pamiętajmy, że w ostatnich dniach ceny w hurcie już wzrosły o ok. 7 groszy na litrze, podczas gdy w detalu notowaliśmy obniżki" - piszą eksperci BM Reflex.
Analitycy podkreślają, że Iran jest z jednej strony dużym producentem i eksporterem ropy naftowej, a z drugiej kontroluje cieśninę Ormuz. To drugi najbardziej strategiczny po Cieśninie Malakka punkt transportu ropy naftowej i paliw. "W kwietniu tego roku Iran produkował około 3,4 mln bbl/d ropy naftowej co czyni go trzecim największym (po Arabii Saudyjskiej i Iraku) producentem ropy naftowej w ramach OPEC" - czytamy w raporcie.
Zobacz także: Atak Izraela na Iran doprowadził do tąpnięcia na światowych rynkach. Więcej w tekście pt. "Paniczne zakupy ropy, złoto i dolar w górę. Jest też ostrzeżenie z Chin. Tak sytuacja dotknie Polskę".
Źródło: BM Reflex