Wszystko czego potrzebujemy to telefon z systemem Android i działającą łącznością Bluetooth. Parujemy smartphone`a z odbiornikiem w koszulce, a ta przy pomocy naszytych diod określa ilość oczekujących nieprzeczytanych wiadomości. Niby pomysł dobry, ale w wykonaniu co najmniej kilka wad.
Myślę, że z oszczędności czasu możemy się pokłonić jedynie nad faktem, że urządzenie nadal jest dość "duże", no i biorąc pod uwagę, że w okolicy musi się znajdować sprzężony telefon z Androidem, równie dobrze można po prostu raz na pół godziny rzucić okiem na ekran aby dowiedzieć się ile wiadomości pozostaje do przeczytania.
[via MAKE ]
Łukasz Cichy