Wydaje się, że Microsoft podjął niełatwą próbę zmiany korporacyjnego wizerunku . "Fajne imprezy" nie kojarzyły się dotychczas z gigantem z Redmond. No ale czego się nie robi żeby sprzedać produkt? Kin ma trafić przede wszystkim do ludzi młodych duchem:
O dziwo, kontrowersji w sprawie filmu nie wzbudziły przemykające wszędzie czerwone kubki, sugerujące, że na imprezie obecny jest alkohol w dużych ilościach , ale scena, w której młody Azjata fotografuje swoją imponującą klatkę piersiową, aby później przesłać zdjęcie swojej znajomej.
Producenci reklamy nie widzą w tym nic niewłaściwego. My również. Mimo to jednocześnie nie uważamy, aby Microsoft dzięki temu filmowi stał się bardziej młodzieżowy i "cool".
[via Cnet News ]
Łukasz Cichy