Rekord Guinnessa w pisaniu SMSa

Z Guinnessem to trochę na wyrost - Brytyjka Melissa Thompson osiągnęła rekordowy wynik nie w obecności oficjalnej komisji, więc swój wyczyn będzie musiała powtórzyć, ale jej czas pokazuje, że poradzi sobie z tym bez problemu.

Thomson była na zakupach z narzeczonym, gdy trafiła na promocyjny event Samsunga, dotyczący Galaxy S. Dała się namówić na próbę, bo - jak sama przyznaje - pisze bardzo dużo wiadomości tekstowych (czy raczej pisała, zanim nie zamieszkała z wybrankiem i zaczęła pracę w firmie ubezpieczeniowej). Standardowy 160-znakowy tekst używany do rekordów SMSowania brzmi:

the razor-toothed piranhas of the genera Serrasalmus and Pygocentrus are the most ferocious freshwater fish in the world. In reality they seldom attack a human

Zwycięzczyni wklepała go w Samsunga Galaxy S w ciągu 25,94 sekundy, używając Swype (czyli oprogramowania do dotykowych wyświetlaczy, dzięki któremu łączy się gestem litery na wirtualnej klawiaturze, a aplikacja - podobnie jak w systemie T9 - podpowiada słowo pasujące do znaków lub listę słów do wyboru). Oficjalny rekord należy od kilku miesięcy do Amerykanina Franklina Page'a (35,54 sekundy).

Przy okazji miłośnicy iPhona 4 bardzo szybko włączyli się do rywalizacji - serwis Gumball Tech opublikował wideo, na którym do zapisania tego tekstu na smartfonie Apple wystarczają niecałe 22 sekundy.

Wideo robi wrażenie, tylko robi mi się smutno, że należę do wymierającego gatunku, którego przedstawiciele przez telefon rozmawiają, piszą dziesięcioma palcami na klawiaturze i wskazują palcem (nomen omen) wskazującym, a nie kciukiem. Ciekawe, kiedy ewolucja poszerzy człowiekowi przewód słuchowy w uchu, dostosowując go do rozmiaru najgrubszego palca.

[via Sky News , Gumball Tech ]

Tomasz Andruszkiewicz

Więcej o: