Prawnicy pracujący dla Apple powołali się na zasady wykorzystywania znaków handlowych Apple przez strony trzecie (w skrócie: w żadnym wypadku nie wolno), i żądają natychmiastowego zaprzestania tej zbrodniczej działalności, oraz przekazania domeny applemania.pl do dyspozycji Apple.
Ale sprawa nie jest oczywista. Do naruszenia znaku handlowego mogłoby dojść gdyby Applemania produkowała komputery, odtwarzacze MP3 czy myszki z logo podobnym do nagryzionego jabłka. Prawo o znakach handlowych mówi, że zastrzeżenie danego znaku (marki), obowiązuje tylko w jednej dziedzinie. Nie można zastrzec nazwy "Jabłko Komputery" i potem ścigać sadowników sprzedających ze skrzynek okazałe zielone Macintoshe prosto z drzewa. Co nie znaczy, że prawnicy Apple'a nie próbują, od lat toczy się spór pomiędzy Apple Computers i angielską firmą Apple Records reprezentującą dziedzictwo Beatlesów.
Jest jeszcze aspekt konstytucyjny, Apple Computers jest firmą amerykańską, a pierwsza poprawka do konstytucji USA mówi o wolności słowa, praktyka precedensowa ustaliła, że w szczególności wolność słowa może obejmować wyjęcie spod ochrony w celu satyry lub komentarza, także prasowego.
Komentarz na CrunchGear mówi o tym, że inne okołoapplowskie blogi dostawały już takie listy i ignorowały je bez konsekwencji. Prawdopodobnie za kulisami wygląda to tak, że Apple płaci kancelarii prawniczej za ochronę swoich znaków towarowych, i kancelaria musi się wykazać wysłaniem iluś listów (miesięcznie czy kwartalnie), a to z kolei, w razie czego, będzie dowodem że Apple aktywnie broniło swoich znaków towarowych, gdyż znak którego nikt nie pilnuje i nie broni, wygasa mimo obowiązującej rejestracji.
Applemania zmieniła logo i wygląd strony, czekamy w tej chwili na komentarz ich wydawcy, serwisu blomedia.pl.
[Na podstawie Applemania , AntyWeb , CrunchGear ]
Janusz A. Urbanowicz