W środę 13 grudnia Narodowy Bank Polski opublikował informację o średnich kursach walut. Kolejna tabela zostanie przedstawiona w czwartek 14 grudnia na stronie internetowej NBP. Nowych danych należy spodziewać się między godziną 11:45 a 12:15.
Załamanie kursu dolara nastąpiło po tym, jak amerykański bank centralny, Fed, na trzecim posiedzeniu z rzędu nie zmienił stóp procentowych. Te są najwyżej od lipca pozostaje w najwyższym od 22 lat przedziale 5,25-5,50 proc. "Fed złagodził język, którym straszył możliwością wznowienia podwyżek, których łączna skala wyniosła dotychczas 525 pb. Odnotowano, że dezinflacja szybko postępuje, ale presja cenowa wciąż jest silna" - pisze Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
"Inwestorzy spodziewają się dalszego spadku dynamiki i gaśnięcia wzrostu gospodarczego. Od dawna dominuje pogląd, że cykl został zakończony w wakacje. Mało tego, rynki szykują się na szybkie i mocne cięcie. Na początku miesiąca rynkowa wycena zakładała, że za rok stopy będą wynosić około 4 proc. Skrajnie wyśrubowane oczekiwania były ostatnio nieco tonowane, co sprzyjało korekcyjnemu odbiciu dolara. Z najnowszych projekcji FOMC wynika z kolei, że w 2024 r. redukcja wyniesie 0,75 punktu procentowego. Optymalny poziom stóp jest tym samym o 25 pb niższy niż w prognozach z września. Zdaniem decydentów za dwa lata koszt pieniądza powinien znajdować się w przedziale 3,5-3,75 proc." - czytamy dalej.
"Przesunięcia mediany oczekiwań członków FOMC są mocniejsze niż zakładały prognozy. W rezultacie dolar traci, a drożeją akcje i obligacje. Kurs EUR/USD wzrósł w pierwszej reakcji do 1,0850, a USD/PLN ponownie naruszył 4,0. O trwałości tych przetasowań przesądzi jutrzejsze (czwartkowe - red.) posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, który zdaniem inwestorów zacznie obniżki przed Fed. Spodziewamy się jednak, że poprawa koniunktury na Starym Kontynencie i zadyszka wzrostu gospodarczego w USA zachwieją przekonaniem, że EBC będzie przodować w luzowaniu polityki" - pisze Sawicki.
Złoty zyskuje również w parze z euro, które spadło o 0,03 proc., kosztuje już tylko 4,30 zł i balansuje na tej psychologicznej granicy. Wspólna europejska waluta nie była tak tania od 2020 roku.
Oprócz euro i dolara również funt spadł poniżej psychologicznej granicy 5 zł. Od czwartkowego otwarcia potaniał o 0,13 proc. i kosztuje 4,987 zł. Nie stracił jedynie frank, bo jest 0,10 proc. na plusie i kosztuje 4,545 zł - przed nami decyzja banku centralnego Szwajcarii w sprawie stóp procentowych. Tanieją też waluty ukraińska i rosyjska. Rubel stracił 0,37 proc. i kosztuje 0,0443 zł. Za hrywnę zapłaci 0,108 zł, o 0,28 proc. mniej niż podczas wczorajszego zamknięcia.
Poniżej przedstawiamy kalendarium wydarzeń makroekonomicznych na czwartek, 14 grudnia 2023 r., przygotowane przez analityków Macronext oraz Investing.com.