Coraz więcej rodziców zwraca uwagę na zdrową dietę, aktywność fizyczną i codzienne nawyki swoich dzieci. Tymczasem jednym z najważniejszych czynników wpływających na zdrowie najmłodszych pozostaje coś, czego często nie widać gołym okiem – jakość powietrza. Smog i zanieczyszczenia środowiska mogą mieć wpływ nie tylko na częstsze infekcje czy alergie, ale także na rozwój organizmu dziecka w dłuższej perspektywie. To temat, który wymaga dziś nie tylko większej świadomości, ale także konkretnych działań i edukacji. O tym, dlaczego dzieci są szczególnie narażone na skutki smogu oraz jak rodzice mogą ograniczać to ryzyko na co dzień, rozmawiamy z Insta Pediatrą.
Insta Pediatra: Na początku warto, choć krótko przypomnieć czym jest smog. To mieszanina powietrza i szkodliwych cząsteczek takich jak m.in. pyły zawieszone PM 2,5 i PM 10. Substancje te osadzają się w drogach oddechowych, a dodatkowo te o mniejszej średnicy przedostają się przez barierę płucną i wraz z krwią docierają do wielu ważnych narządów. Smog to zatem zjawisko sezonowe, ale jego konsekwencje są już niestety całoroczne, a w wielu przypadkach przewlekłe. Musimy pamiętać, że to, co w sezonie grzewczym trafi do dróg oddechowych dzieci, zostaje tam na długo i się odkłada. Objawy chorobowe spowodowane smogiem nie pojawiają się od razu, a dopiero najwcześniej po kilku tygodniach, a czasem miesiącach i z tego względu nie zawsze są z nim łączone.
Rodzice zgłaszają się do pediatry najczęściej z powodu takich dolegliwości jak kaszel, katar, kichanie czy nawracające infekcje oddechowe. Wśród dzieci narażonych przewlekle na smog częściej rozpoznaje się astmę - chorobę przewlekłą, która najpierw towarzyszy dziecku, a potem wpływa na jakość życia osoby dorosłej, którą staje się to dziecko.
IP: Smog jest szczególnie niebezpieczny dla małych dzieci z kilku powodów. Po pierwsze dzieci wykonują większą liczbę oddechów na minutę niż dorośli i z tego powodu przyjmują do dróg oddechowych więcej toksycznych substancji. Poza tym rozwój układu oddechowego trwa do 6-8 roku życia i dlatego narażenie na smog w tym okresie życia może nieodwracalnie uszkodzić rozwijające się płuca. Dodatkowo z uwagi na niższy wzrost dziecko, jako mały człowiek, jest też bardziej narażone na utrzymujące się blisko ziemi zanieczyszczone powietrze. Smog szkodzi na co dzień bardziej dziecku, niż dorosłemu, ale z powodu narażenia w dzieciństwie będą ciężko chorować, a nawet umierać dorośli.
Chciałabym jeszcze dodać, że powikłania smogu nie dotyczą wyłącznie układu oddechowego. Badania pokazują, że narażenie na zanieczyszczone powietrze może skutkować deficytami uwagi, intelektu czy zaburzać rozwój emocjonalny i społeczny, a więc utrudniać normalne, codzienne funkcjonowanie czy wpływać na osiągnięcia szkolne. Jak już wspomniałam wcześniej, drobne cząsteczki PM 2,5 obecne w zanieczyszczonym powietrzu po dostaniu się do układu oddechowego są z łatwością rozprowadzane po całym organizmie i w ciągu kilku minut przedostają się z płuc do krwiobiegu i tą drogą docierają do najważniejszych organów ciała, jakim są serce czy mózg.
IP: Z badań przeprowadzonych pod kierunkiem Profesora Wojciecha Feleszki przez Warszawski Uniwersytet Medyczny, we współpracy z Politechniką Warszawską i firmą badawczą ARC Rynek i Opinia wynika, że wysokie stężenia pyłów powodują wzrost częstości infekcji oddechowych, którym często towarzyszą objawy takie jak kaszel i katar, kichanie a czasem także dreszcze [1].
IP: Tak jak mówiłam wcześniej – głównie układ oddechowy, ale także mózg i serce. Dolegliwości z tych układów czy narządów mogą przekładać się na ogólne samopoczucie i wpływać też na zdrowie psychiczne.
IP: Jak wynika z dostępnych badań przeprowadzonych przez CBOS ponad 40 proc. Polaków ocenia, że smog jest poważnym problemem w okolicy, w której mieszkają, co trzeci ocenia problem jako niewielki, a blisko 20 proc. nie widzi go wcale [2]. Dlatego uważam, że nadal powinniśmy dużo mówić na temat smogu i jego zdrowotnych konsekwencjach i uwrażliwiać szczególnie mieszkańców tych rejonów naszego kraju, gdzie problem jest wciąż poważny. Wśród objawów narażenia na smog dominują objawy takie jak kaszel, kichanie, katar a z mniej oczywistych trudności w myśleniu czy dreszcze. Oczywiście są to także objawy infekcji pojawiających się sezonowo i dlatego rodzice nie zawsze łączą je ze smogiem. Nie ma obecnie testów czy jakiś specyficznych badań, które mogłyby to jednoznacznie potwierdzić, ale pomocny jest wywiad. Ja np. dopytuję o stan powietrza w okolicy, rodzaj ogrzewania w domu i czy dziecko często przebywa na zewnątrz. Moją uwagę zwraca też nawrotowość objawów i to czy podobne dolegliwości mają także inni domownicy. Jeśli jeszcze dodatkowo dolegliwości utrzymują się poza standardowym sezonem infekcyjnym, to musimy brać pod uwagę, że przyczyną może być smog oraz jego konsekwencje i zwrócić na to uwagę rodziców.
Jak wygląda Pani perspektywa jako lekarza - czy w sezonie grzewczym obserwuje się więcej problemów zdrowotnych u dzieci?
IP: Ja mam to szczęście, że pracuję w mieście, w którym smog nie jest tak ogromnym problemem jak np. w miejscowościach, gdzie wciąż dominuje ogrzewanie starymi piecami, tzw. kopciuchami, ale tu perspektywa powinna być szersza. Wspomniane przeze mnie wcześniej badania profesora Feleszki pokazały, że w miejscowościach o wysokim stężeniu pyłów zawieszonych rodzice częściej zgłaszają się do lekarza z dziećmi z powodu infekcji górnych dróg oddechowych oraz alergii wziewnej oraz astmy. Poza tym podobne wnioski płyną np. z badań brytyjskich.
Na ile ważne jest środowisko domowe, w tym sposób ogrzewania, w kontekście zdrowia najmłodszych?
IP: Jedną z głównych przyczyn smogu, poza uprzemysłowieniem czy spalinami z samochodów, są stare, nieekologiczne piece. Spalanie w nich węgla niskiej jakości, a często także śmieci prowadzi do emisji do środowiska szkodliwych substancji, takich jak m.in. pyły PM 2.5 i PM 10, o których mówiłam wcześniej.
Jeśli w domu jest tego typu ogrzewanie to nawet zamykanie okien i unikanie wietrzenia nie uchroni w pełni domowników przed oddychaniem zanieczyszczonym powietrzem, a tym samym przed konsekwencjami narażenia na smog.
Co, z punktu widzenia zdrowia dzieci, daje realną poprawę jakości powietrza w miejscu zamieszkania?
IP: Jeśli rodzice mogą sobie na to pozwolić, to warto zainwestować w oczyszczacz powietrza, choć na ten moment nie mamy badań, które oceniłyby jak dokładnie taki zakup przekłada się na zdrowie domowników. Natomiast w dłuższej perspektywie jednym z najważniejszych kroków jest wymiana starego pieca (kopciucha) na nowoczesne, ekologiczne źródło ogrzewania, takie jak pompa ciepła, kocioł gazowy czy piec na pellet. Równie istotna jest modernizacja instalacji grzewczej, ocieplenie budynku oraz wymiana okien. Warto też walczyć o to by w okolicy, w której mieszkamy systemowo wpływać na poprawę jakość powietrza.
Jakie działania mogą podjąć rodzice, aby na co dzień chronić dzieci przed smogiem, a także wspierać długofalowe ograniczanie zanieczyszczenia powietrza?
IP: Przede wszystkim warto informować rodziców i zachęcać ich do korzystania z aplikacji, specjalnych czujników czy sprawdzania na bieżąco danych dotyczący jakości powietrza np. na stronie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Jeśli jakość powietrza jest dobra, to bardzo zachęcam do aktywności na świeżym powietrzu, jeśli zła to taką aktywność należy ograniczyć do minimum. Dlatego zachęcam do sprawdzania na bieżąco jakości powietrza w swojej okolicy.
Poza tym uważam, że warto walczyć o zmianę podstaw, wywierać presję, by jak najbardziej ograniczyć smog - np. wymianą kopciuchów (z pomocą programu Czyste Powietrze), ograniczeniem ruchu samochodowego szczególnie w centrach dużych miast, a także zachęcać do korzystania z transportu publicznego czy roweru.
[1] https://www.mdpi.com/2077-0383/10/10/2150
[2] https://www.cbos.pl/PL/publikacje/news_tekst.php
Materiał promocyjny Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.