Narodowy Bank Polski w poniedziałek 10 czerwca opublikował informację o średnich kursach walut. Kolejna tabela zostanie przedstawiona we wtorek 11 czerwca na stronie internetowej NBP. Nowych danych należy spodziewać się między godziną 11:45 a 12:15.
Po poniedziałkowym osłabieniu złoty we wtorek próbuje odrobić straty. Dolar traci w tempie 0,09 proc. i kosztuje ok. 4,01 zł. Za euro zapłacimy 4,32 zł (spadek o 0,05 proc.). Frank szwajcarski jest po 4,48 zł (w dół o 0,16 proc.), a funt szterling przy spadku 0,02 proc. jest po 5,11 zł. Kurs EUR/USD wynosi 1,077 dolara (wzrost o 0,04 proc.). Rubel rosyjski jest po 0,0453 zł, a hrywna ukraińska kosztuje 0,0993 zł.
W poniedziałek główne zagraniczne waluty podrożały o kilka groszy, a dolar przebił psychologiczną granicę 4 zł. "Dla złotego był to niełatwy tydzień. Presja spadkowa dotknęła go już w poniedziałek, kiedy na rynkach pojawił się tryb risk off spowodowany m.in. potencjalnie niekorzystnymi dla rynków wynikami wyborów w Indiach, RPA oraz - przede wszystkim - Meksyku. Pod koniec tygodnia niechęć względem walut ryzyka jedynie wzrosła, bardzo silne okazały się bowiem najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy" - wyjaśniają analitycy Ebury. W ciągu trzech miesięcy do maja kluczowa dla Fedu dynamika płac ponownie wzrosła o ponad 1 proc. Wyższa od oczekiwań okazała się również liczba nowych wakatów.
Zdaniem analityków osłabienie złotego miało związek z wyborami do Parlamentu Europejskiego, a konkretniej chodzi o wysokie poparcie dla prawicy w krajach zachodnich UE. Stanowi to dla inwestorów "istotne źródło niepewności związanej ze zmianą politycznego status quo na europejskiej arenie politycznej".
Przed nami tydzień z niewieloma publikacjami z rodzimego rynku, z licznymi jednak zewnętrznymi bodźcami mogącymi ponownie rozhuśtać kurs polskiej waluty. Kluczowa wydaje się pod tym względem środa, kiedy opublikowana zostanie majowa inflacja CPI ze Stanów Zjednoczonych oraz odbędzie się posiedzenie FOMC
- wskazują analitycy Ebury.
Wyjaśniają, że euro zyskało mocne wsparcie po tym, jak w ubiegłym tygodniu Europejski Bank Centralny po raz pierwszy od pięciu lat obniżył stopy procentowe. Ale po piątkowej publikacji raportu NFP (non-farm payrolls) w USA "inwestorzy zwrócili się w kierunku dolara oraz innych walut safe have". Z raportu wynika, że zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 272 tys. (to o niemal 100 tys. wyżej od konsensusu rynkowego). Natomiast płace w ciągu miesiąca wzrosły o niemal 5 proc. w ujęciu zanualizowanym, co "nie jest dobrą wiadomością dla Fedu i utrudni FOMC sprowadzenie inflacji do celu w przewidywalnym czasie".
Natomiast w środę poznamy majową inflację w USA. Oczekuje się wzrostu bazowej miary CPI o 0,3 proc. miesiąc do miesiąca, co odpowiada 3,5-4 proc. w ujęciu zanualizowanym. Analitycy Ebury oceniają, że stabilizacja amerykańskiej inflacji na wyższym od pożądanego poziomie ok. 4 proc. wydaje się faktem. W środę odbędzie się też posiedzenie FOMC (odpowiednik polskiej Rady Polityki Pieniężnej). "Decydenci bez wątpienia skupią się na tym budzącym obawy trendzie oraz dostosowaniu do niego swoich poglądów i prognoz. Uważamy, że czerwcowy dot plot pokaże, że członkowie FOMC spodziewają się w 2024 r. dwóch cięć (poprzedni wskazywał na trzy), istnieje jednak pewne prawdopodobieństwo, że pokaże tylko jedno, co byłoby zdecydowanie korzystne dla dolara" - czytamy.
Poniżej przedstawiamy kalendarium wydarzeń makroekonomicznych na wtorek 11 czerwca 2024 r., przygotowane przez analityków Macronext: