W piątkowy poranek 6 czerwca kurs złotego jest dosyć stabilny. Kurs dolara wynosi 3,75 zł, co oznacza wzrost o 0,15 proc. względem czwartku. Na "zielonym" można w piątek zaobserwować największy ruch ze wszystkich zagranicznych walut. Za euro trzeba płacić 4,28 zł (+0,02 proc.), frank szwajcarski kosztuje 4,56 zł i jest 0,06 proc. na minusie, natomiast funt szterling kosztuje ok. 5,08 zł, czyli 0,01 proc. więcej niż na otwarciu. Kurs pary EUR/USD wynosi 1,143 (-0,07 proc.).
Według najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego z 5 czerwca kurs dolara wynosił 3,7495 zł, a kurs euro to 4,2791 zł. Frank szwajcarski był notowany po 4,5700 zł, a funt szterling po 5,0869 zł.
Czwartek był dniem pod znakiem stóp procentowych. Europejski Bank Centralnych (EBC) zdecydował o ich obniżeniu do najniższego poziomu od stycznia 2023 r. Ścięto je o 25 bp. do 2 proc. To decyzja zgoda z oczekiwaniami analityków. Większego wrażenia na inwestorach nie zrobiła też konferencja prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego po decyzji RPP, by utrzymać stopy na poziomie 5,25 proc. "Duża emfaza na powyższe może nieznacznie odsuwać oczekiwania wobec obniżki w lipcu, kiedy pojawią się nowe projekcje inflacji oraz wzrostu gospodarczego. Nieśmiało odnotował to złoty, skala ruchu była jednak bardzo ograniczona, kwestia cięcia na najbliższym posiedzeniu pozostaje bowiem otwarta, a sama RPP - zależna od danych" - pisze Michał Jóźwiak, analityk Ebury.
Ostatnie dane pokazują "obraz słabnącej gospodarki USA", co może, według Marka Rogalskiego, głównego analityka DM BOŚ, wpłynąć na kurs amerykańskiej waluty. "To może podbijać oczekiwania co do powrotu do cięć stóp procentowych przez FED - obecnie rynek daje blisko 90 proc. takiemu scenariuszowi od września. To może dalej wspierać scenariusz dla rynku obligacji zakładający dalszy spadek ich rentowności, co już od blisko dwóch tygodni się dzieje. Taki układ może paradoksalnie wesprzeć dolara, o ile rynki zaczną mocniej grać na deeskalację wojen handlowych Trumpa - na razie jednak tu panuje duża niepewność, do końca rozmów z partnerami handlowymi USA pozostał miesiąc, ale najtrudniejszym graczem pozostają Chiny, które kierują się zupełnie innym harmonogramem (o ile takowy w ogóle istnieje)" - pisze ekonomista.
W piątek (6 czerwca) będzie miało miejsce kilka wydarzeń makroekonomicznych, które mogą zachwiać kursami walut. Będą to m.in. produkcja przemysłowa w Niemczech (08:00), wskaźnik PKB w Rumunii (08:00), produkcja przemysłowa w Węgrzech (08:30), wskaźnik PKB oraz sprzedaż detaliczna w Strefie Euro (11:00) i sytuacja na rynku pracy w USA (14:30).
Przeczytaj też: Bitcoin rozwala czeski rząd. Afera o przyjęcie równowartości 170 mln zł od przestępcy. "Mafiozi!".
Źródła: Stooq.pl, DM BOŚ, Ebury, macroNEXT