Mocna czerwień na akcjach Orlenu. Kurs spółki spada po wynikach kwartalnych

PKN Orlen po południu w czwartek traci na giełdzie ponad 7 proc. Wygląda na to, że inwestorom nie podobały się wyniki kwartalne spółki, choć ekspert mocny spadek zysku tłumaczy po części podatkiem. Były prezes ma okazję, by uderzyć w rząd, a nowy zapowiada "przyspieszenie".
Orlen traci na GPW po opublikowaniu wyników kwartalnych.
REUTERS/Kacper Pempel/File Photo / Stooq.pl

Orlen wyniki za pierwszy kwartał tego roku opublikował w środę 22 maja po sesji giełdowej. Inwestorzy mieli więc czas, żeby się z nimi zapoznać. Wydaje się, że ocenili je bez aplauzu, bo w czwartek od początku notowań na GPW akcje Orlenu mocno tracą na wartości. Wczesnym popołudniem przecena przekracza 7 proc., a momentami zbliża się do -8 proc. 

Zobacz wideo Gen. Mieczysław Bieniek: CPK z korzyścią dla armii? Czekam na opinię pana Laska

Orlen mocno traci na giełdzie

PKN jest dziś najbardziej aktywną spółką na polskiej giełdzie (to na jej akcjach są najwyższe obroty) i jednocześnie jedną z najmocniej spadających na całym rynku. Pod tym względem nie ma też sobie równych w WIG20, ale trudno jest pobić ponad siedmioprocentową przecenę (to stan na ok. 13:30, kiedy zaczynamy pisać ten tekst). Na marginesie: dokładnie po drugiej stronie w indeksie największych spółek notowanych w Warszawie jest Cyfrowy Polsat, który także podał wyniki, ale w tym przypadku inwestorzy są raczej zadowoleni - Cyfrowy rośnie o 7 proc. 

Wróćmy jednak do Orlenu. Trudno nie powiązać przeceny na akcjach z dość rozczarowującymi zapewne dla przynajmniej części obserwatorów wynikami finansowymi za pierwszy kwartał. Zysk netto spółki spadł do 2,79 mld zł z 9,15 mld zł w pierwszym kwartale zeszłego roku - to najniższy poziom od dwóch lat. Przychody skurczyły się do 82,3 mld zł z 110,3 mld zł.

Okazję do wbicia szpili rządzącym wykorzystał Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, który zresztą oficjalnie szefował spółce jeszcze przez około jedną trzecią pierwszego kwartału 2024 r. "Spółka jest sparaliżowana, niepodejmowane są żadne decyzje inwestycyjne, wyrzucono doświadczonych ludzi.Panowie Donald Tusk i Borys Budka chylicie Orlen ku upadkowi" - napisał na X. 

Nowy prezes obiecuje przyspieszenie

Dawid Czopek, analityk zajmujący się branżą energetyczną, w rozmowie z Next.gazeta.pl zwracał uwagę na to, że Orlen w omawianym okresie musiał zapłacić podatek od nadmiarowych zysków w wysokości 8 mld zł. - Gdyby nie to, wynik byłby jednym z najlepszych w historii - stwierdził ekspert. 

W międzyczasie nowy zarząd Orlenu przeprowadził swoją pierwszą w tej kadencji konferencję prasową na temat wyników. Prezes Ireneusz Fąfara obiecał na niej nową strategię do końca tego roku i przegląd projektów inwestycyjnych (takie zapowiedzi często mogą niektórym brzmieć jak zapowiedź rezygnacji z niektórych z wcześniejszych planów). Prezes podkreślał poza tym znaczenie przyspieszającej transformacji energetycznej. - To realny biznes a nie ideologia, i my chcemy w tym uczestniczyć, bo przyniesie nam to pieniądze, a po drugie będzie dobre dla środowiska - mówił (cytujemy za IAR). 

Dodał, że realizacja celów związanych z dekarbonizacją jest w wielu elementach opóźniona i teraz trzeba to opóźnienie nadrobić. - Przyspieszamy tam, gdzie to jest możliwe i uzasadnione biznesowo - deklarował Fąfara, wymieniając m.in. energetykę wiatrową na morzu i lądzie. Jak relacjonuje Jakub Wiech, redaktor naczelny portalu Energetyka24.com., Orlen dalej jest zainteresowany SMR-ami, ale w nowej formule.

Zapowiedzi na nic się zdały, bo kurs Orlenu jak spadał rano, tak samo spadał po konferencji i spada nadal. A nawet w czasie pisania tego tekstu jeszcze bardziej się osłabił i tuż przed 14:00 przecena sięga blisko 8 proc. 

Więcej o: