"Rynki kapitałowe krwawią. Podobno idzie wielki kryzys i recesja. Wielu z Was zastanawia się pewnie, jak zachować się w takiej sytuacji. Jedną z metod na ochronę oszczędności są obligacje" - napisał w środę Mateusz Morawiecki. Na zamieszczonym filmie wyjaśnił, dlaczego zainwestował w obligacje skarbowe.
- Dlaczego włożyłem swoje oszczędności w obligacje? Po pierwsze, to obligacje polskiego Skarbu Państwa. Jeżeli Polacy kupują polski dług, to mniej musimy się zadłużać za granicą. To ważne, bo ten, kto trzyma polski dług, ten trzyma Polaków w garści - przekazał były premier.
Drugim powodem, który wymienił Morawiecki, jest "dobra stopa zwrotu". - Oprocentowanie polskich obligacji potrafi być nawet lepsze, niż najlepszych lokat w bankach - dodał.
Po trzecie, jako premier nie miałem czasu na bycie aktywnym inwestorem. Teraz zresztą też nie mam. Nie przypadkiem na rynkach finansowych inwestycje w obligacje uznawane są za inwestycje praktycznie bez ryzyka. Na akcjach można więcej zarobić, ale też więcej stracić
- tłumaczył Mateusz Morawiecki.
Ile były premier może zyskać na obligacjach w 2024 roku? "Fakt" wyliczył, że może to być kwota ok. 215 tys. zł. Gazeta zauważyła, że dla obligacji 3-letnich oprocentowanie od grudnia do czerwca wynosiło 5,79 proc., a od czerwca do grudnia wynosi 5,86 proc. "Przy kwocie 2 015 720 zł odsetki wypłacone w czerwcu wyniosły 47 349 zł, a w grudniu będzie to 47 839 zł. Są to kwoty netto, czyli po odliczeniu podatku. Razem: 95 288 zł. Dla obligacji 4-letnich odsetki są wypłacane rocznie. W tym roku oprocentowanie wynosi 7,35 proc. Przy kwocie 2 015 720 zł odsetki wyniosą 120 006 zł. To także kwota netto, czyli po odliczeniu podatku" - czytamy.
Z oświadczenia majątkowego byłego premiera wynika, że na koniec 2023 r. posiadał obligacje skarbowe o wartości ok. 4 mln zł. W obligacje zaczął inwestować w czasie rosnącej inflacji - tak wynika z kolei z oświadczenia majątkowego za 2020 r. Mateusz Morawiecki wskazał w nim, że kupił obligacje skarbowe o wartości 4,6 mln zł.
Połowę z kwoty 4,6 mln zł były premier zainwestował w 3-letnie obligacje oszczędnościowe oparte o WIBOR, a drugą połowę w 4-letnie, oparte o regułę, że w pierwszym roku oprocentowanie wynosi 1,3 proc., a później oparte jest o wskaźnik inflacji.