Jest nagranie: - Moja droga z kryptowalutami kończy się. Mam trochę inny plan na siebie. W życiu trzeba pewne rzeczy zmieniać. (…) Bardzo dziękuję za to, że tak intensywnie ze mną pracowaliście - mówi Sylwester Suszek, były prezes BitBay na nagraniu upublicznionym przez jego prawnika Przemysława Krala. Odtworzono je podczas wywiadu na kanale Mike Satoshi, aby odeprzeć zarzuty siostry zaginionego, która uważa, że obecny zarząd giełdy zamieszany był w próbę wrogiego przejęcia ówczesnego BitBay’a.
Doszło do przekazania: - Przemek, oficjalnie Tobie przekazuję władzę w spółce. Mam nadzieję, że poprowadzisz to czterdzieści razy lepiej, niż ja. Wiem, że oddaje władze w najlepsze ręce, jakie mogłem - mówi dalej na nagraniu Suszek. Jego prawnik Przemysław Kral rzeczywiście jest teraz szefem zondacrypto (pośredniego następcy BitBay'a). - Czy tak brzmi człowiek, który został do czegoś zmuszony? - pyta retorycznie w wywiadzie Kral. Dodał, że na temat zaginięcia Sylwestra Suszka jest dużo "półprawd" i "pomówień".
Oświadczenie siostry: Tymczasem miesiąc wcześniej siostra zaginione przekazała, że niedługo po zaginięciu brata otrzymała nagranie głosu mężczyzny. - Brzmiał jak mój brat, tylko jakoś tak trochę elektronicznie. Powiedział, że potrzebuje pomocy, że mam załatwić bitcoiny, które wtedy były warte 12 mln zł i przesłać je na podany w mailu adres - mówiła. Do nagrania dołączona była wiadomość o treści: "To nie są żarty, po tygodniu będzie zdjęcie ciała". Później kobieta dostała jeszcze dwie wiadomości. Na jednej z nich podobny głos mówił, że ktoś chce mu obciąć palce. Dołączona była wiadomość: "Zwłoki Suszka, jeżeli nie zapłacicie, zostaną wrzucone do jeziora, a nagranie zostanie tak skadrowane, że nigdy nie ustalicie do którego". Policja nie ustaliła jednoznacznie, czy były to prawdziwe wiadomości, czy oszustwo. Przemysław Kral mówił jednak, że siostra zaginionego "notorycznie kłamie" i zarzucał jej, że wcale nie żyła w dobrych relacjach z bratem. Przytoczył nawet wiadomości, w których kobieta miała rzekomo szantażować żonę Sylwestra Suszka, że porwie ich dzieci, jeśli nie dostanie od nich pieniędzy.
Głośny reportaż: W 2020 r. Sylwester Suszek został głównym bohaterem reportażu "Superwizjera" TVN "Polski król bitcoinów i jego powiązania", w którym prześledzona została jego przeszłość. Ujawniono w nim, że osoby z wyrokami za sutenerstwo i wyłudzanie podatku VAT były wśród głównych udziałowców i wspólników BitBay. Przed opublikowaniem reportażu dziennikarze mieli dostać propozycję łapówki w wysokości miliona złotych, aby materiał nigdy nie został pokazany. Suszek, skonfrontowany z tymi informacjami, zaprzeczył zarówno powiązaniom kryminalnym, jak i propozycji wręczenia łapówki. - Na miejscu Sylwestra, gdyby mnie ktoś tak zniesławiał - nie wiem, czy bym nie rozważał, by mu zapłacić dla świętego spokoju. Być może nawet Sylwester to założył. Załóżmy hipotetycznie - mówił Przemysław Kral.
Zaginięcie króla kryptowalut: Sylwester Suszek zaginął 10 marca 2022 r. Ostatni raz widziano go na terenie bazy paliwowej w Czeladzi, jego komórka logowała się do sieci po raz ostatni o godz. 15:08. "Wyjechał rano z domu na spotkanie biznesowe do Czeladzi. Po jego zakończeniu około 15:00, odjechał w nieznanym kierunku. Od tamtej chwili nie nawiązał on kontaktu z rodziną" - pisze policja. Tego dnia w obiekcie w Czeladzi nie działały kamery monitoringu. Policja do tej pory nie natrafiła na żaden trop.
Przeczytaj też: "Największy skok w historii kryptowalut. Hakerzy ukradli miliardy z giełdy w Dubaju".
Źródła: Mike Satoshi, Gazeta.pl, Polska Policja, "Gazeta Wyborcza"