Ceny ropy idą w górę. Obawy o wybuch regularnej wojny na Bliskim Wschodzie

To, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, widać już w notowaniach cen ropy naftowej. A to potem może przełożyć się na wzrost cen paliw na stacjach benzynowych. W tle obawa o wybuch regularnej wojny pomiędzy Izraelem a Iranem.
W zeszłym roku na tankowanie paliw Polacy wydali 190 mld zł.
Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl

Ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku idą w górę. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj zwyżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 2,12 proc. do 84,49 USD za baryłkę - podaje PAP Biznes. Brent na ICE na czerwiec rośnie o 1,93 proc. i kosztuje 88,77 USD za baryłkę.

Zobacz wideo Marek Zuber o wpływie konfliktu na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i siłę złotego

Analitycy: Dostawy ropy mogą znaleźć się na celowniku

W piątek 19 kwietnia znów na Bliskim Wschodzie znów zrobiło się gorąco. Według amerykańskich mediów Izrael uderzył w Iran. Zaatakowane miały zostać m.in. irańskie obiekty wojskowe niedaleko miasta Isfahan. Ma to być odpowiedź za niedawny odwet Teheranu. 

Izraelski urzędnik, który wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości, potwierdza atak na Iran. Jak przekazał "Washington Post", nalot miał zasygnalizować Iranowi, że Izrael jest w stanie uderzyć wewnątrz kraju.

Izraelskie wojsko przeprowadziło w piątek nalot na terytorium Iranu

- powiedział urzędnik. Przedstawiciel amerykańskiej administracji powiedział telewizji CNN, że celem ataku nie były instalacje nuklearne, które mieszczą się w tym rejonie. Również irańska agencja Tasnim poinformowała, że znajdujące się w Isfahanie instalacje nuklearne są bezpieczne. Tymczasem eksperci obawiają się wybuchu regularnej wojny pomiędzy Izraelem a Iranem. "Dostawy ropy mogą znaleźć się na celowniku tego konfliktu" - podali w raporcie analitycy RBC Capital Markets. 

"Wzrosną obawy o zakłócenia w dostawach ropy"

- Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, obawy związane z dalszą eskalacją będą tylko rosły. Wzrosną także niepokoje, że potencjalnie zbliżamy się do sytuacji, w której ryzyko dla dostaw ropy prowadzi do rzeczywistych zakłóceń w dostawach. Rynek prawdopodobnie będzie musiał zacząć wyceniać jeszcze wyższą premię za ryzyko -  powiedział Warren Patterson, szef strategii towarowej w ING.

Wcześniej Irańska telewizja Press TV, stwierdziła, że nic nie wiadomo o tym, by doszło do jakiegokolwiek zagranicznego ataku. - Nie wyrządzono żadnych szkód, nie ma też ofiar - przekazał wysokiej rangi dowódca irańskiej armii Siavosh Mihandoust w państwowej telewizji. Mówił, że odgłosy eksplozji w pobliżu irańskiej wojskowej bazy lotniczej związane były z przechwyceniem przez obronę powietrzną Isfahanu podejrzanych obiektów latających.

Więcej o: