Tusk odbył "produktywną rozmowę" z prezesem Apple Timem Cookiem i jego następcą Johnem Ternusem - powiadomił premier w czwartek 11 czerwca na platformie X. "Główne tematy: bezpieczeństwo dzieci w sieci oraz inwestycje Apple w Polsce" - czytamy w jego wpisie.
Premier opublikował też zdjęcie. Wynika z niego, że w rozmowie w formie telekonferencji uczestniczyli również - oprócz Donalda Tuska - minister finansów Andrzej Domański i szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec.
Przypomnijmy, że w dniach 8-12 czerwca odbywała się konferencja WWDC (Worldwide Developers Conference), podczas której Apple ujawniło nową Siri. To personalny wirtualny asystent. Firma przeprowadziła jego gruntowny rebranding i dodała mu nowe funkcje, wsparte modelami sztucznej inteligencji.
Amerykański koncern technologiczny przedstawił swojego asystenta jako zupełnie nowy produkt i nadał mu nową nazwę - Siri AI. Więcej na ten temat pisał Bolesław Breczko na Wyborcza.biz:
Ale jest jeden problem. Siri AI nadal nie obsługuje języka polskiego. Sam Donald Tusk nie wyjaśnił, co dokładnie było tematem rozmów z szefem Apple i jego następcą.
Pod wpisem Tuska na platformie X pojawiło się kilkaset komentarzy. Jeden z internautów zapytał wprost, czy Tim Cook lub John Ternus powiedzieli coś o ewentualnym wprowadzeniu języka polskiego do Siri AI. Okazuje się, że premier poruszył między innymi ten właśnie wątek.
"Rozmawialiśmy też o tym" - odpowiedział enigmatycznie Jan Grabiec, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, którzy uczestniczył w telekonferencji. Niestety szczegółów nie poznaliśmy. Również firma Apple nie wydała żadnego komunikatu w tej sprawie.
Na początku czerwca Donald Tusk zapowiadał wprowadzenie "testu suwerenności cyfrowej" przy przetargach na usługi i produkty cyfrowe wartych powyżej 5 mln złotych. Test - jak mówił premier - ma sprawdzać, w jakim stopniu produkt uzależnia Polskę od zagranicznych dostawców i czy dostępne są lokalne alternatywy. Chodzi o to, aby nasz kraj nie był całkowicie uzależniony od wielkich zagranicznych firm technologicznych, takich jak Apple czy Google.
Jednym z przykładów jest przetarg Ministerstwa Sprawiedliwości z 2025 roku. Resort zamawiał oprogramowanie amerykańskiego giganta Microsoftu za 720 mln dla sądów w Polsce.
- Uzależnienie się od konkretnych dostawców, czyli tzw. vendor lock-in, jest dużym problemem dla administracji publicznej. Wiele przetargów w tym obszarze jest neutralnych tylko w teorii - powiedział w rozmowie z serwisem Wyborcza.biz Grzegorz Soczewka z francuskiej firmy OVHCloud.