W poniedziałek 23 czerwca po godzinie 6:45 rano amerykańska ropa naftowa WTI drożeje o 1,7 proc. i kosztuje około 75 dolarów za baryłkę. Dla porównania 12 czerwca, czyli przed wybuchem konfliktu na linii Izrael-Iran, ropa WTI była notowana po ok. 68 dolarów za baryłkę. Z kolei ropa Brent (europejska) jest wyceniana na ok. 77 dolarów za baryłkę (12 czerwca było to 70 dolarów).
- Istnieje ryzyko, że rynek doświadczy bezprecedensowych zakłóceń podaży w nadchodzących tygodniach o znacznie poważniejszym charakterze niż szok cen ropy w 2022 roku w następstwie wojny na Ukrainie - ostrzegł analityk MST Saul Kavonic w rozmowie z CNBC. Podkreślił, że jeśli Iran zablokuje cieśninę Ormuz, kraje zachodnie prawdopodobnie będą próbowały ją odblokować, a cena ropy naftowej może wtedy wzrosnąć do 100 dolarów za baryłkę. Z kolei Bob McNally z Rapidan Energy Group ocenił, że w przypadku blokady cieśniny cena surowca może nawet przekroczyć ten poziom. Cieśnina Ormuz ma ogromne znaczenie dla globalnego handlu ropą. Każdego dnia tym szlakiem transportuje się około 20 milionów baryłek ropy i produktów ropopochodnych (około 20 proc. światowego handlu tym surowcem).
W nocy z soboty na niedzielę USA zaatakowały Iran, tym samym włączając się w konflikt izraelsko-irański, który trwa od 13 czerwca. Amerykańskie bombowce ostrzelały trzy irańskie zakłady wzbogacania uranu w Fordo, Natanz i Isfahanie. Prezydent USA Donald Trump podkreślał, że atak na Iran był wielkim sukcesem, a "kluczowe irańskie obiekty wzbogacania uranu zostały całkowicie zniszczone". Natomiast szef połączonych sztabów USA generał Dan Caine mówił, że amerykańskie bomby i rakiety spowodowały poważne uszkodzenia, ale nie ma pewności, jaka jest skala zniszczeń w podziemnych zakładach Fordo.
Czytaj również: "Cios Iranowi zadały najdroższe bombowce świata. B-2 Spirit to unikatowe maszyny".
Źródła: stooq.pl, CNBC, IAR