Złoże na Bałtyku. Profesor z Norwegii studzi entuzjazm. Padły ważne słowa

W pobliżu wyspy Wolin znajduje się duże złoże ropy naftowej i gazu ziemnego. O odkryciu kilka dni temu poinformowała kanadyjska firma Central European Petroleum. Mają znajdować się tam 22 mln ton ropy naftowej oraz 5 mld metrów sześciennych gazu. Głos w tej sprawie zabrał m.in. ekspert z Norwegii.
Platforma wiertnicza - zdjęcie ilustracyjne
MR.Zanis / Shutterstock

Jedno z największych konwencjonalnych złóż w Europie

Łącznie, według szacunków, wokół wyspy Wolin ma być ponad 33 miliony ton ropy naftowej oraz 27 miliardów metrów sześciennych gazu. Zdaniem Central European Petroleum odkryte złoże ma stanowić największe konwencjonalne złoże węglowodorów odkryte dotychczas w Polsce i jedno z największych konwencjonalnych złóż ropy naftowej odkryte w Europie w ostatniej dekadzie.

Profesor z Norwegii studzi entuzjazm ws. złoża gazu

W ocenie Głównego Geologa Kraju profesora Krzysztofa Galosa odkrycie złoża może okazać się jednym z przełomowych momentów w historii poszukiwań węglowodorów w Polsce. Tymczasem prof. Christian Holden z uniwersytetu technicznego NTNU w Trondheim nieco studzi entuzjazm ws. odkrycia gazu pod dnem polskiego Bałtyku. - Wśród prawie setki eksploatowanych w Norwegii złóż gazu, to odkryte właśnie na Bałtyku byłoby mniej więcej w połowie stawki - mówi m.in. ekspert w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Jego zdaniem, trudno określić, kiedy ewentualna produkcja na złożu pod Świnoujściem mogłaby się rozpocząć.

Zobacz wideo Spadające ceny ropy zagrażają budżetowi Rosji

"To wymaga dodatkowych instalacji"

W ocenie naukowca, "nawet pięcioletnia perspektywa rozpoczęcia produkcji jest bardzo optymistyczna". Prof. Holden dodaje, że, trudno również ocenić koszt inwestycji niezbędnych do rozpoczęcia wydobycia. Z jednej strony Bałtyk w miejscu odkrycia jest płytki, co może pozwolić na wykorzystanie niewielkich platform, ale ekspert spodziewa się także, iż gaz z bałtyckiego złoża może być poważnie zanieczyszczony. Jego zdaniem "może zawierać sporo dwutlenku węgla, wody, a nawet siarkę" i aby trafił do systemu, musi zostać oczyszczony. - To wymaga dodatkowych instalacji - podkreśla naukowiec. 

Długoterminowy rozwój kraju? "Nie sądzę"

Prof. Holden podkreśla, że gaz ze złoża rzadko wydobywany jest w całości - średni poziom eksploatacji to 75 proc. Dodaje, że trudno też oszacować, ile nasz kraj będzie mógł zarobić na gazie z Zatoki Pomorskiej. - Oczywiście, że cieszylibyśmy się w Norwegii ze znalezienia złoża tej wielkości, ale nie zmieniłoby ono zasadniczo naszej branży ani jej dochodów. Nasze największe pole, Troll, jest 50 razy większe od szacunkowej wielkości nowo odkrytego na Bałtyku. Kolejne dwa są 20 razy większe - mówi ekspert i dodaje, iż nie sądzi, "by można było planować długoterminowy rozwój kraju w oparciu o wydobycie gazu ze złoża pod Świnoujściem". 

Zobacz także: Odkryte przez Polskę złoże ropy na Bałtyku leży częściowo na niemieckim terytorium. Więcej w tekście pt. "'Die Welt' o odkryciu wielkiego złoża: 'To też niemiecka ropa i gaz'. Czy Polska podzieli się zyskami?"

Źródła: PAP, IAR

Więcej o: