Laurki dla Orlenu za zamrożenie cen gazu. Ale ani mru, mru jakim kosztem

- Orlen to wzorzec z Sevres - stwierdził minister aktywów państwowych Wojciech Balczun na konferencji prasowej, na której Orlen chwalił się ogłoszoną wcześniej decyzją o przedłużeniu do końca roku taryf na gaz dla gospodarstw domowych i instytucji socjalnych.
Konferencja na temat zamrożenia przez Orlen taryf na gaz dla ludności. Od lewej: minister energii Miłosz Motyka, prezes Orlenu Ireneusz Fąfara, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Niespodzianie na czwartek Orlen zwołał konferencję prasową z udziałem prezesa koncernu Ireneusza Fąfary, ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna i ministra energii Miłosza Motyki. Tematu w zapowiedzi nie podano.

Na miejscu okazało się, że brzmi on następująco: "Zatrzymujemy ceny gazu". A chodziło o ogłoszoną cztery dni temu decyzję szefowej Urzędu Regulacji Energetyki Renaty Mroczek o zamrożeniu do końca roku dotychczasowych taryf na gaz dla ludności spółki myOrlen (dawniej PGNiG OD).

O taką właśnie decyzję wnioskowała sama spółka Orlenu i to już 22 kwietnia, jak wynika z dokumentów URE. Wcześniej dotychczasowa taryfa miała obowiązywać do końca czerwca. A pod koniec lutego na żądanie URE została obniżona o 3,4 proc. Szkopuł w tym, że cztery dni po tej obniżce Izrael i USA zaatakowały Iran, co doprowadziło do walk na Bliskim Wschodzie i wzrostu cen ropy naftowej oraz gazu. 

Przez kolejne pół roku. Orlen mrozi, gdy ceny gazu rosną

Prezes Orlenu ogłosił, że koncern dzięki swoim osiągnięciom mógł zamrozić taryfy na gaz dla ludności, mimo zwyżki cen tego surowca w czasie wojny z Iranem.

-  Świat przeżywa turbulencje, ceny gazu rosną. Te prawie pół roku, kiedy trwa kryzys związany z Cieśniną Ormuz, wykorzystaliśmy, aby wzmocnić naszą pozycję. Osiągnęliśmy nowe porozumienia dotyczące wydobycia gazu. Odkryliśmy nowe złoża w Norwegii. Zwiększyliśmy import gazu dzięki naszej flocie do gazoportu w Świnoujściu. Zabezpieczyliśmy pozycję finansową w wyniku dobrych transakcji hedgingowych. Dlatego możemy z dumą powiedzieć, że przez kolejne pół roku nie wzrosną ceny gazu - oświadczył Ireneusz Fąfara. 

Zobacz wideo Orlen dobrze zamieszał i uniknął problemów z brakiem ropy

Minister energii Miłosz Motyka przedstawił decyzję Orlenu jako część strategii rządu, która ma zapewniać Polakom niskie ceny energii, chociaż rosną one na całym świecie. 

Mimo globalnego kryzysu ceny paliw są w Polsce najniższe w całej Unii Europejskiej. Pomimo tego, że ceny gazu na rynkach światowych, na giełdzie TTF, na Towarowej Giełdzie Energii od 30 do 40 proc. były dzisiaj wyższe [od stanu sprzed wojny w Iranie], Orlen utrzymuje te stabilne niskie ceny dla odbiorców indywidualnych

- stwierdził minister Motyka. I ocenił: - To efekt dobrze prowadzonej polityki. 

Po tych wypowiedziach powiało "Weselem" Wyspiańskiego i słynną frazą z tego arcydzieła polskiej dramaturgii:

Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna.

Minister Balczun ogłasza na konferencji prasowej. Kto wybrał zarząd Orlenu? 

Laurkę Orlenowi wystawił minister aktywów Wojciech Balczun. Uznał, że dla innych spółek Orlen "to wzorzec z Sèvres" (w tym francuskim mieście przechowywano kiedyś fizyczne wzorce jednostek miar) - ze względu na rekordową obecnie kapitalizację koncernu (ponad 170 mld zł) i wypłatę rekordowej dywidendy przy jednoczesnym łączeniu tego z działaniami "dla dobra publicznego", jak np. zamrożenie taryf na gaz dla gospodarstw domowych. 

Wskazując na wyniki Orlenu minister Balczun powiedział:

Podjęliśmy decyzję o przedłużeniu mandatu dla zarządu Orlenu. Jest to dowód zaufania właściciela do zarządu i do poszczególnych członków zarządu.

Szkopuł w tym, że decyzję o wyborze większości członków najwyższego kierownictwa Orlenu na kolejną kadencję ogłosiła w zeszłym tygodniu rada nadzorcza koncernu po trwającym dwa miesiące konkursie, który ogłosił ten organ władz petrochemicznego giganta. Natomiast wypowiedź ministra Balczuna sugerowała, że ów konkurs był fikcją, skoro o wyborze zarządu spółki zadecydował tylko jeden z jej akcjonariuszy. 

Pytania bez odpowiedzi i CPN

Jak zmniejszą się dochody Orlenu po zamrożeniu taryf na gaz dla ludności, gdy ceny tego surowca na świecie poszły w górę? Nie dało się o to zapytać, gdyż po wygłoszeniu oświadczeń nie przewidziano pytań, a prezes Orlenu musiał odejść do innych zajęć. 

Do dyspozycji dziennikarzy pozostali ministrowie, którzy nie muszą znać finansowych kalkulacji giełdowej spółki, jaką jest Orlen. Ale na wiele pytań nurtujących dziennikarzy ministrowie też nie odpowiedzieli. 

Jedna z tych kwestii dotyczyła przedłużenia ulg na podatki od paliw, wprowadzonych w ostatnich dniach marca w ramach rządowego programu CPN. Ulgi uszczuplają bowiem dochody budżetu o 1,6 mld zł miesięcznie i rząd zapowiadał, że dla zrekompensowania strat wprowadzi specjalny podatek od nadzwyczajnych dochodów rafinerii i importerów paliw.

W czwartek Ministerstwo Finansów przedstawiło zmodyfikowany projekt nowej daniny, który przewiduje ściągnięcie z firm paliwowych 4 mld zł, o 1 mld zł mniej niż pierwotnie zakładano. Szkopuł w tym, że to nie zrekompensuje kosztów ulg w podatkach od paliw - do końca czerwca powinny one wynieść ok. 4,8 mld zł. 

Minister Miłosz Motyka powiedział, że w sprawie przedłużenia programu CPN rząd jeszcze dyskutuje. I zapewniał, że polski program wiele państw UE uznało za "benchmark", czyli wzorzec. Warto jednak tutaj dodać, że oprócz Polski żadne państwo Unii nie wprowadziło tak dużych cięć w podatkach od paliw.

Więcej o: