Co się dzieje z cenami ropy? Pękła kolejna bariera, a potem zaskoczenie. "Wystarczy jeden atak"

Ropa naftowa zalicza duże wahania. Po tym, jak osiągnęła niewidziane od dawna rekordy, zaczęła tanieć. Analitycy ostrzegają jednak, że w każdej chwili może dojść do kolejnego gwałtownego wzrostu.
Wahania na ropie. Pękła kolejna bariera, a potem zaskoczenie.
REUTERS/Amr Alfiky // Reuters

Cena ropy naftowej zalicza olbrzymie wahania. Jeszcze w czwartek (5 marca) amerykańska ropa WIT zdrożała o ponad 8 proc. i przebiła kolejką psychologiczną granicę, dobijając do ceny 81 dol. za baryłkę. W pewnym momencie była najdroższa od 20 miesięcy. W górę poszła także cena ropy Brent, której baryłka kosztowała ponad 85 dol. Analityk Chris Senyek z Wolfe Research w rozmowie z Bloombergiem uspokaja jednak, że "gwałtowny wzrost cen ropy prawdopodobnie okaże się przejściowy". Gdy konflikt się zakończy, ceny ropy powinny wrócić do poziomów ok. 65 dol. 

Ceny ropy zaczęły spadać. Amerykańskie zapowiedzi zadziałały?

Zapowiedź powrotu cen ropy do "normalnych" poziomów widać w piątek rano, gdy dochodzi do delikatnej obniżki cen. Ropa WTI spada o 1,2 proc. do poziomu ok. 80 dol. za baryłkę, a ropa Brent traci na cenie o 1 proc. i obniża się do poziomu 84,5 dol. Wciąż to bardzo duże stawki. Nie widziane na rynkach od miesięcy. Natomiast inwestorzy zdają się uspokajać. Po części może to być reakcja na słowa amerykańskiego sekretarza zasobów wewnętrznych. Doug Burgum powiedział, że "administracja Trumpa rozważa szereg opcji rozwiązania problemu gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej i benzyny w związku z wojną w Iranie". - Wszystko jest brane pod uwagę - zapewnił. 

W grze jest udzielenie gwarancji ubezpieczeniowych i eskorty morskiej w celu zapewnienia bezpiecznego przepływu tankowców i innych statków przez Cieśninę Ormuz oraz uwolnienie ropy naftowej z rezerwy awaryjnej kraju, potencjalnie we współpracy z innymi państwami, aby zmaksymalizować efekt. - Stany Zjednoczone mogą podjąć pewne ryzyko, aby zapewnić naszym sojusznikom na świecie dobre zaopatrzenie, a tylko my możemy to zrobić, ponieważ dysponujemy siłą finansową i morską, które pozwalają nam to osiągnąć - podkreślał Doug Burgum, cytowany przez Bloomberg. Prace nad tym rozwiązaniem jeszcze jednak trwają. 

Także minister energii USA Chris Wright zapowiedział, że amerykańska marynarka wojenna będzie eskortować tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz "najwcześniej jak będzie to możliwe". Podkreślmy jednak, że gdy amerykańska administracja ogłaszała te plany, inwestorzy byli sceptyczni, a cena ropy wcale gwałtownie nie spadła.

Równolegle Chiny prowadzą rozmowy z Iranem w sprawie umożliwienia przepływu statków z ropą naftową i skroplonym gazem ziemnym przez cieśninę Ormuz - donosi Agencja Reutera, powołując się na trzy źródła dyplomatyczne. Ok. 45 proc. importu ropy do Chin przepływa przez cieśninę Ormuz. Rząd Chin tymczasowo nakazał też największym rafineriom w kraju zawieszenie eksportu oleju napędowego i benzyny w reakcji na trudności z pozyskaniem ropy z Bliskiego Wschodu.

Zobacz wideo Stany Zjednoczone mogą stracić w Iranie broń, która miała chronić Europę

Ceny mogą w każdej chwili wystrzelić. Sytuacja jest napięta

Choć sytuacja zdaje się stabilizować, to nad rynkiem ropy wciąż unosi się widmo kolejnej dużej podwyżki. Priyanka Sachdeva , starsza analityczka rynkowa w domu maklerskim Phillip Nova Pte w rozmowie z Bloombergiem tłumaczy, że "jeśli zobaczymy jeszcze jeden udany atak na tankowiec lub infrastrukturę, albo dojdzie do długotrwałych zakłóceń, ceny mogą znów gwałtownie wzrosnąć". Ekonomiści Allianz Trade prognozują, że "przedłużający się konflikt ze znacznymi zakłóceniami w Cieśninie Ormuz może spowodować wzrost ceny ropy do 100 USD/bbl, ale pod koniec 2026 r. jej cena powinna nadal wynosić około 70 USD/bbl, ponieważ rynek ostatecznie się dostosuje".

Natomiast "w scenariuszu skrajnego ryzyka, w którym reżim irański atakuje infrastrukturę energetyczną w regionie na większa skalę i zakłóca żeglugę w cieśninie, cena ropy Brent może wzrosnąć powyżej 130 USD/bbl, a następnie ustabilizować się na poziomie 80 USD/bbl do końca 2026 r." - czytamy.

Ceny ropy naftowej wzrosły o ponad 15 proc. od początku konfliktu w związku z przerwami w produkcji spowodowanymi atakami Iranu na obiekty energetyczne w Zatoce Perskiej oraz statki przepływające przez Cieśninę Ormuz. Z danych Bloomberga wynika, że ruch przez cieśninę spadł o ponad 95 proc., a główne statki transportujące ropę naftową i gazowce unikają tej trasy. Dosłownie kilka tankowców decyduje się korzystać z tej trasy. 

Przeczytaj też: Chiny zmieniły priorytety. Czeka nas szok 2.0. "Pekin to wykorzysta". Ostrzeżenie dla Europy.

Więcej o: