Dlaczego nie warto kupować pralko-suszarki?

Choć producenci zachwalają funkcjonalność urządzeń 2w1, rzeczywistość potrafi rozczarować.
Jak wyczyścić pralkę?
fot. RDNE Stock project, pexels.com

Pralko-suszarka na pierwszy rzut oka wydaje się idealnym rozwiązaniem, szczególnie gdy mamy małą łazienkę. Jednak użytkownicy szybko przekonują się, że pozorne oszczędności i wygoda mają swoją cenę. Oto dlaczego warto dwa razy przemyśleć ten zakup.

Ograniczona pojemność to ciągły problem

Największą bolączką pralko-suszarek jest różnica między pojemnością prania a suszenia. Model, który pierze 9 kg ubrań, wysuszy zaledwie do 5 kg. W praktyce oznacza to, że po każdym pełnym praniu musisz wyciągać część rzeczy i suszyć je tradycyjnie. Albo prać mniejsze partie - ale wtedy zużyjesz więcej prądu i wody.

Rachunek za prąd jest wyższy

Koszt eksploatacji pralko-suszarki potrafi niemile zaskoczyć. Urządzenie potrafi zużyć znacznie więcej energii niż osobna pralka i suszarka. Do tego potrzebuje dodatkowej wody do chłodzenia podczas suszenia - nawet 80 litrów na cykl. Jeśli decydujemy się na urządzenie 2w1, najlepiej postawić na droższe modele z pompą ciepła, które oferują bardziej rozsądne zużycie mediów.

Czas prania i suszenia

Pełny cykl prania i suszenia potrafi trwać nawet 6-9 godzin. W tym czasie nie możesz włożyć kolejnej partii prania, bo urządzenie ma tylko jeden bęben. Dwie osobne maszyny pozwalają prać kolejne rzeczy, podczas gdy pierwsze się suszą.

Jakość suszenia pozostawia wiele do życzenia

Ubrania wyjęte z pralko-suszarki często są bardziej pogniecione i sztywne niż te suszone w dedykowanej suszarce. Wysoka temperatura suszenia może powodować elektryzowanie tkanin, a w niektórych modelach zdarza się, że ubrania nabierają specyficznego zapachu nagrzanego plastiku lub gumy. Dodatkowo pralko-suszarki zazwyczaj oferują mniej programów suszenia niż klasyczne suszarki bębnowe, co może ograniczać możliwości dopasowania parametrów do różnych rodzajów tkanin.

Co jeśli się zepsuje?

Sprzęt 2w1 jest bardziej narażony na awarie, a jeśli ta się zdarzy, wtedy zostajemy bez możliwości zarówno prania, jak i suszenia. Przy dwóch osobnych urządzeniach awaria jednego nie paraliżuje całego procesu dbania o czystość ubrań.

Dla kogo może się sprawdzić?

Pralko-suszarka ma sens tylko w bardzo konkretnych przypadkach: gdy mamy naprawdę małą łazienkę, a suszenie jest ledwo dodatkiem włączanym raz na jakiś czas. Jeśli ktoś chciałby nie używać suszarek tradycyjnych, a całe swoje pranie suszyć w takiej maszynie, szybko może pożałować zakupu.  

Więcej o: