Krynica będzie drugim Sopotem? Mieszkańcy chcą dostać molo i strefę wolnocłową, jeśli rząd przekopie Mierzeję Wiślaną

Robert Kędzierski
W piątek odbyło się spotkanie Marka Gróbarczyka, ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, z mieszkańcami Krynicy Morskiej. Przedstawiciel rządu przekonywał do idei przekopania Mierzei Wiślanej. Lokalne władze i mieszkańcy mają jednak sporo wątpliwości i oczekiwań.

Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, został w piątek chłodno przyjęty w Krynicy Morskiej. Na spotkanie w miejscowej bibliotece przybyli przeciwnicy idei przekopania Mierzi Wiślanej. Minister przybył po to, by przekonać do inwestycji zarówno obywateli, jak i władze.

Czytaj też: Poszerzyli Kanał Panamski. Wydali na to 5 miliardów dolarów!

Nasz rząd zdecydował, że ta inwestycja jest priorytetowa dla rozwoju naszego kraju i decyzje zostały podjęte co do realizacji, natomiast nie zostały podjęte formy co do działań związanych z realizacją planu środowiskowego, jak również z wyborem miejsca. [...] Chcemy zaprezentować materiały, chcemy przygotować konkretne wyniki badań oraz dokumenty, żeby pokazać, że nie będzie zagrożeń wynikających z utraty plaż czy jakiejkolwiek erozji, a jeśli będzie, to na tę okoliczność będziemy mieli takie i takie rozwiązania"

 - tłumaczył podczas spotkania w odpowiedzi na wątpliwości wyrażane przez gospodarzy. 

Bo znikną plaże

Zarówno mieszkańcy Krynicy Morskiej jak i jej władze sceptycznie podchodzą do pomysłu. Zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni Anna Stelmaszyk-Świerczyńska powiedziała, że plaże nie będą zanikać.

Szczegółowe badania zostały zlecone, ale to, czym już dysponujemy, wskazuje na to, że ten ruch rumowiska będzie wynosił 4 do 7 proc. tego, co jest we Władysławowie, więc my wiemy, że w Skowronkach i w Nowym Świecie ten ruch rumowiska jest bardzo mały i to oddziaływanie zamknie się w kilometrze

- argumentowała.

Podczas spotkania padły też deklaracje dotyczące oczekiwań. Wielu mieszkańców pytało o ewentualne zabezpieczenia i gwarancje dla branży turystycznej, jeśli przekop wpłynąłby np. na obniżenie wpływów. Jako przykłady podawali przyznanie Krynicy statusu strefy wolnocłowej oraz uzdrowiska, budowy molo od strony morza z możliwością cumowania statków wycieczkowych i jachtów oraz remont tras wojewódzkich 501 i 502 - wyjaśnia PAP. 

Wkrótce kolejne rozmowy

Spotkanie nie przekonało władz do inwestycji, co jasno wyraził na zakończenie spotkania burmistrz Krynicy. "Jesteśmy na nie" - podkreślił.

Ministerstwo zapowiedziało na swoich stronach  kolejne rozmowy z mieszkańcami Krynicy Morskiej. Marek Gróbarczyk zadeklarował wsparcie resortu w obszarze podległym ministerstwu. - Oczekuję od samorządu konkretnych propozycji - dodał.

Obecni na spotkaniu dyrektorzy olsztyńskiego i gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewniali, iż zadbają o to, by organizacja ruchu w okresie realizacji inwestycji była jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców Krynicy. Mieszkańców uspokajała też Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, wicedyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni (inwestor) tłumacząc, iż nie będzie blokady dojazdu do Krynicy w trakcie budowy, bo w pierwszej kolejności zakłada się budowę mostów zwodzonych.

Jarosław Kaczyński chce przekopu

Zarówno rząd, jak i PiS, od początku popierają ideę przekopu przez Mierzeję Wiślaną. 

Jest coś takiego jak echo. Jeżeli w jednym miejscu następuje rozwój, jeśli ludzie mają pieniądze i mają za co kupować, to się przenosi dalej i to będzie się przenosiło także w inne części województwa warmińsko-mazurskiego. To jest przedsięwzięcie odnoszące się do całego regionu"

- mówił Jarosław Kaczyński podczas rejsu statkiem z portu w Elblągu w październiku. Według prezesa Kaczyńskiego inwestycja jest szansą nie tylko na przyspieszenie industrializacji Elbląga, ale także na rozwój całego regionu warmińsko-mazurskiego

 

Więcej o: